IMU – Wywiad / Interview

IMU to odkrycie rosyjskiej sceny muzycznej. Wokalista Serge w specjalnym wywiadzie dla electroclash.pl opowiada o malowaniu wąsów a’la Freddie Mercury, o tym jak inspirujący może być koncert Natalie Imburglia oraz przedstawi nam rosyjską wersję Dody. Dodatkowo IMU specjalnie dla czytelników electroclash.pl nagrali piosenkę Tauras Aquarius, którą możecie ściągnąć tu (w zestawie znajduje się też utwór Natalie IV). Zapraszamy do czytania i słuchania!!!

IMU is a new hot band from Russia. Front-man Serge in this special interview for electroclash.pl tells us about drawing moustache a’la Freddie Mercury; how inspiring could Natalie Imburglia’s concert be and he’ll show us Russia through his eyes. But there’s more! Especially for electroclash.pl readers IMU had recorded a new hot single called Tauras Aquarius, that you can download here (there’s also song called Natalie IV in the package). Read, listen & enjoy! (click the „czytaj całość” button below)

myspace.com/imu

Polska wersja wywiadu / English version of the interview

Część pierwsza – IMU

Kuba (electroclash.pl): Czym jest IMU?
Serge (IMU): IMU to dość nietypowe zjawisko na rosyjskiej scenie klubowej, łączące w sobie różne inspiracje ze świata popkultury. W skład IMU wchodzi Serge, czyli ja jako założyciel i front man; Sergey Ievlev jako współ-autor piosenek i chyba najbardziej utalentowany producent jakiego znam. Współpracujemy też z niezliczoną ilością muzyków, którzy wspierają nas swoim talentem i pomysłami. Większość z nich pochodzi z Sankt Petersburga. Przy okazji zaznaczę, że nie pochodzę z Rosji, a Serge to nie jest nawet moje prawdziwie imię. Tak się jednak dziwnie złożyło, że od pojawienia się pierwszego meszku na twarzy wszyscy zaczęli tak na mnie mówić…

Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką?
Grę na instrumentach ćwiczę od ponad 10-ciu lat, ale punktem zwrotnym był rok 2005, gdy przestałem czerpać z tego jakąkolwiek przyjemność. Najzwyczajniej w świecie pogubiłem się. Grałem wówczas w czterech kapelach naraz jako, o zgrozo, perkusista! Pojawiły się wtedy pierwsze myśli w stylu: „może zostawić to wszystko i zostać pisarzem? A może zaangażować się w kulturystykę? A może połączyć obie te rzeczy?”. Zamiast tego przez przypadek trafiłem na koncert Natalie Imburglia promujący jej album „Counting Down The Days”. Kiedy usłyszałem na tym koncercie cover utworu „Pinneaple Head” (twórcą tego kawałka jest australijska grupa Crowded House, przyp. red.) doznałem olśnienia. Właśnie wtedy zrozumiałem co i jak chcę robić (jakiś czas później zrobiłem sobie tatuaż upamiętniający tą chwilę). Dałem sobie luz z perkusją i wszystkimi kapelami, w których grałem. Wkrótce po tym napisałem swoją pierwszą piosenkę, potem następną i zacząłem szukać muzyków. Poszukiwania trwały ponad półtora roku, aż poznałem Sergey’a. Tak przy okazji: nasz utwór „Natalie IV” nie odnosi się do Natalie Imburglia :)

Jak byś opisał muzykę graną przez IMU? Co chcecie poprzez nią wyrazić?
Wielu ludzi jest zakłopotanych nazwą IMU. Ich skojarzenia idą zazwyczaj w kierunku komputerowych terminów typu USB. Ale IMU to po prostu „I aM yoU”. To jest właśnie podstawowy przekaz, który wyrażamy poprzez muzykę i słowa.

Oprócz Natalie Imburglia kto jest Twoim muzycznym bogiem, główną inspiracją?
Kiedy miałem 7, może 8 lat, lubiłem malować sobie wąsy za pomocą czarnego cienkopisu. Dzięki temu wyglądałem jak Freddie Mercury.

Pamiętasz Wasz pierwszy koncert?
Chłopcy próbują poderwać dziewczyny, dziewczyny chcą być poderwane przez chłopców i IMU, jako ścieżka dźwiękowa do tych wydarzeń.

Jest jakiś klub, w którym wyjątkowo lubicie grać?
Dawno temu, kiedy byliśmy jeszcze indie kwartetem, razem z zaprzyjaźnionymi kapelami „Vremya, Vreped” i „The Discoballers” wynajęliśmy klub „Griboedov”, w celu zorganizowania tam muzycznego festu z wejściem za friko. Zaprosiliśmy tam naszych przyjaciół, znajomych i najpiękniejsze kobiety w mieście, dzięki czemu atmosfera imprezy była na prawdę zajebista! Nagłośnienie było super, ludzie się bawili, w skrócie: impreza jak marzenie. Teraz przygotowujemy nowy program na koncerty, tym razem w trochę innym stylu i składzie (jedyną pozostałością tamtych czasów jest utwór „Pop Cult”). Idealnym miejscem dla nas byłyby teraz kluby tj. „Sochi” i „The Place”.

Zastanawiasz się czasem nad przyszłością IMU? Chcielibyście być kiedyś gwiazdami i grać koncerty na stadionach? ;)
Nasze plany na przyszłość to po prostu dobrze się bawić i aby nasi słuchacze bawili się dobrze razem z nami. Nieważne gdzie, choć podobno na stadionach gra się łatwiej. Powietrze jest czystsze.

Boisz się popularności?
Popularność, tudzież sława, jest fajna kiedy nie czyni krzywdy Tobie i ludziom wokół Ciebie. Czasami bywa ona jednak przyczyną degradacji otoczenia. Dlatego przygotowuję się na jej nadejście bardzo powoli.

Poza muzyką jest jeszcze miejsce na pracę lub studia?
Póki co nie jesteśmy w stanie utrzymać się z muzyki, dlatego pracuję jako projektant sprężarek. Sergey uczy się na uniwerku.

Część druga – Rosja

Czy trudno jest promować swoją muzykę w kraju, gdzie prawie wszystkie mass media są pod kuratelą władz? A może to wszystko pic na wodę i media mogą robić i mówić co chcą?
Prawdopodobnie prawda leży gdzieś pośrodku. Niemniej, klasyczne mass media się starzeją i nie pełnią już takiej roli informacyjnej jak jeszcze 10-15 lat temu. Jaki jest cel dziennikarskiego śledztwa, skoro wszystkie opinie i wątki można przeczytać na niezliczonej ilości blogach? Jaki jest cel pokazywania politycznych skandali, kiedy o wiele bardziej dochodowe jest pokazywanie przemocy i kryminalistów? Trzymam się z dala od tego gówna. Skupiam się na promocji w wybranych, tematycznych periodykach.

Internet to także dobre miejsce do promocji. Poznaliście już za jego pośrednictwem jakiś ciekawych ludzi, którzy pomogli Wam w promocji i tworzeniu Waszej muzyki?
Poniższy wywiad jest na to żywym dowodem! Oczywiście internet to ogromna pomoc dla muzyków. Właśnie rozpoczęliśmy współpracę z kilkoma zespołami poznanymi przez sieć.

Fantastycznie, czekamy na wyniki współpracy. Wróćmy jednak na chwilę do Rosji. Jakie są największe przeszkody i największe szanse dla kapel takich jak Wasza, w przebiciu się na rynku?
Żyjemy w dualistycznym świecie, w którym największa przeszkoda może nagle stać się największą szansą. Oczywiście do problemów można zaliczyć fakt, że dochód na osobę w Rosji jest stosunkowo niski, a wiele firm i organizacji tworzy tłum pseudo-oportunistów dostosowujących się do aktualnej polityki państwa, w celu uzyskania własnych korzyści. Ale im bardziej tak się dzieje, tym bardziej chcemy zrobić coś wartościowego i prawdziwego.

Jakiej muzyki słucha większość Rosjan? U nas panuje dodyzm. Jest też kilka starych kapel rockowych, które wszyscy znają…
Ha-ha, to samo u nas! Jest taka piosenkarka o męskim imieniu „Maksim”. Niektórzy uważają ją za geniusza muzycznego, inni jej nienawidzą, ale i tak, patrząc obiektywnie, jest bardziej utalentowana od całego tabunu gwiazdek. Pewnie dlatego mój kolega twierdzi, że weźmie z nią ślub. Inną popularną piosenkarką jest „Zemfira”; gra głównie rocka. Jest też hip-hopopodobna kapela „Kasta”, która często gra z jazzową orkiestrą. Hmm.. co jeszcze? Główną klubową sensacją 2008 roku był Peter Nalitch z zespołem, łączącym folkowe brzmienia i mocno odlschoolowy, miejski styl.

Są też jakieś dobrze znane mniej znane zespoły?
Prawdę mówiąc może niecały tuzin rosyjskich artystów ma kontrakt z dużymi, międzynarodowymi labelami, dlatego prawie wszystko można tu nazwać muzyką niezależną, czy undegroundową. Ale patrząc mniej generycznie… Sergey i ja lubimy moskiewską kapelę „Manicure” i naszą lokalną „Kim & Buran”. Mam nadzieję, że ze wzajemnością.

Ostatnie pytanie dotyczące Rosji. Jaka jest Wasza opinia na temat polityki Waszego kraju (konflikt w Gruzji, Czeczenia…). A może wolicie, by Wasza muzyka nie była politycznie zaangażowana?
Rosyjski rząd powinien nazywać się „Gazprom”. Więc dopóki nie mam żadnych akcji tej firmy, nie ma sensu bym wyrażał jakiekolwiek opinie. Wszyscy znamy przypowieść o człowieku, który chciał zmienić świat wokół, ale ten świat zmienił się dopiero wtedy, gdy bohater zmienił samego siebie. Dlatego uważam, że jeszcze będę miał dużo czasu w życiu, by bardziej i mądrzej zaangażować się w politykę.

Część trzecia – Polska

Byłeś kiedyś w Polsce? Opowiedz nam o swoich wrażeniach.
Raz byłem w polskiej ambasadzie :) A tak poważnie, to Polska jest dla mnie dużą zagadką. Z Polską kojarzą mi się jedynie takie nazwiska jak Mickiewicz, Sienkiewicz, Karol Wojtyła i Maria Skłodowska. Jeśli chodzi o Marię Skłodowską, to czytałem kiedyś książkę biograficzną napisaną przez jedną z jej córek – wspaniała lektura, która leczy wszelkie słabości i zniechęcenie.

Ciekawi nas co Rosjanie myślą o Polakach? Funkcjonują u Was jakieś stereotypy?
Ostatnim razem, kiedy słyszałem o Polsce w wiadomościach, chodziło o jakieś amerykańskie rakiety. Ale w wiadomościach tych nie było nawet cienia negatywnych komentarzy skierowanych do Polaków i Polski! A jeśli chodzi o stereotypy… W rosyjskiej literaturze XIX wieku można znaleźć określenie „polyak naduty”, co oznacza „nadęty Polak” lub „obrażalski Polak”. Określenie to jednak nie funkcjonuje już w naszym języku, więc jest luz. Pokój!

Dziękuję za wywiad
Dzięki!

————

English version of the interview / Polska wersja wywiadu

First Part – IMU

Kuba (electroclash.pl): What’s IMU?
Serge (IMU): IMU is rather unusual project on the Russian club scene, combining different inspirations from pop culture. IMU is Serge, the founder and front man; Sergey Ievlev – my co-author and the most talented arranger I’ve ever met; and also constantly changing quantity of the supporting musicians, participating on a gratuitous basis. Basically all musicians concerned to IMU are from St.-Petersburg, Russia. I’m not Russian and Serge not my real name, but so strange I am called since the beginning of pubescence.

How did your adventure with music started?
I have been practicing music for almost 10 years. But in 2005, having ceased taking pleasure and satisfaction from my musical activity, I realized that I’ve got confused definitively. I played in four heavy bands, simultaneously, and the most awful thing – I was a drummer! The first thoughts started to appear: “Whether to leave it all and to be engaged in literature? Or be engaged in bodybuilding? Both?” But then, by coincidence, I’ve got a ticket for Natalie Imbruglia’s concert, during her European tour in support of the album “Counting Down The Days”. And while the cover of “Pineapple Head” (of the Australian band “Crowded House”) was played there I’ve had an inspiration. In a flash I have understood what I can, what I want and how it is going to be made (later I even made to myself a memorial tattoo about it). I gave up drums and all of the four bands. Soon I wrote my first song, then some more and started to search for musicians. This search have proceeded for almost a year and a half (in this time I’ve got acquainted with a third of all musicians of St.-Petersburg) until I met Sergey. (Note: our song “Natalie IV” has no direct relation to ms.Imbruglia.)

How would you describe your music? Is there any message that you want to put in your music & lyrics?
The majority of people are puzzled about our band name “Imu”. Many people think that it is some kind of computer abbreviation, like USB, because we use a lot of it. But IMU is simply “I aM yoU”. It is the basic message I put in my music & lyrics.

Who, beside Natalie Imburglia, is your main music inspiration, musical god?
When I was 7, maybe 8 years old I liked to draw myself a moustache with a felt-tip pen, so I looked like Freddie Mercury.

Do you remember your first concert? How was it like?
Boys try to pick up girls, girls try to be picked up by boys and IMU, as a soundtrack.

Do you have any favorite club for your concerts?
Once, when we were an ordinary indie quartette, with our friendly bands “Vremya, Vpered” and “The Discoballers”, we have leased the “Griboedov” club for an evening to make some kind of festival with free admission. So we invited all of our friends, colleagues and all the beautiful girls and that’s why there was the best atmosphere ever! We’ve had the best sound, the grooviest people, and all, you can dream about. Now we are preparing a new concert program in a different style (the only song that remained from that time is “Pop Cult”) with a new team and equipment, and I think that clubs such as “Sochi” and “The Place” will be good for us.

What are your plans for future? Do you want to be big some day and play on stadiums? ;)
Plans for future: to have fun, take pleasure and help other people with it. It is not so important where and with whom. But people say that at stadiums is easier. Air is purer.

Do you give a shit about fame and popularity?
The glory and popularity are good, when they can do you and people around you good, instead of becoming the reason of degradation. So I prepare myself gradually.

Are you doing anything beside music? Work? Study?
Music cannot provide the worthy standard of living yet, therefore besides music I am engaged in engineering of compressor stations. And Sergey is studying at the university.

Second Part – Russia

Is it hard to promote your music in a country, where nearly all mass media are under government jurisdiction? Or maybe it is all bullshit, and media can tell what they want?
Probably, truth is somewhere in the middle. Anyway, the classical mass media are attaining the age, and are not what they were 10-15 years ago. What is the point in journalistic investigation when all hearings and opinions can be read in blogs? What is the point of showing political scandals when it is possible to sell violence and the most ordinary criminals? I try not to deal with it. I reflect on promotion through the special theme periodicals.

Internet is also good for promotion. Have you met any interesting people through web, that could help you with promoting and making music?
This interview is the proof of the statement!!! :) Of course, it is a big help for a musician. Now we are collaborating with a few musicians and bands. We have found each other through the web. I also often watch video lessons on “Youtube”. Yeah, it’s a great support!..

That’s fantastic. Let’s go back to Russia for a moment. What are the biggest obstacles and biggest chances for bands like you to break through?
We live in the dual world, so the absolute obstacle can be a remarkable possibility. Certainly in Russia the average income per capita is less, many companies and organizations are only a concourse of timeservers, but the more it is the more we want to make something worthwhile.

What music do people in Russia listen to? In Poland there’s a lady singer called “Doda”. She made a couple of pop songs and she looks very sexy, so everybody listen to her music. And there are some old rock bands, who everybody knows…
Ha-ha, the same situation! There’s a female singer here with a male name “Maksim”. Some people hail her a genius, some people don’t. Nevertheless, she is much more talented than many others. So a friend of mine is going to marry her :) Another popular singer is Zemfira, she is in rock music. Also a Hip-hop-like band called “Kasta”, they often play with a jazz orchestra. Well, what else… The main club sensation of the 2008 year was Peter Nalitch with his band, combining world folk tunes and retro style of performance.

Are there any well known indie bands? Please name them…
Only semi-dozen of Russian artists are signed by international major companies, so almost anything here can be branded as independent. If in the common interpretation… Sergey and I, we like Moscow band “Manicure” and our local “Kim & Buran”. And I hope it is mutual.

What is your opinion about your country’s politics (Georgia conflict, Chechnya…)? Or maybe you and your music don’t want to be political engaged?
The Russian government is the “Gazprom” company, so until I haven’t actives of this company, there will be no certain opinion. Everybody knows a parable about a man, who wanted to change the world, and the world has changed only when he changed himself. Therefore, it is early enough to be engaged in policy.

Third Part – Poland

Have you ever been in Poland? Tell us about your experiences.
Once I was in the Polish embassy :) In general, Poland is a big riddle for me. All I know about Poland is Mickiewicz, Sienkiewicz, Karol Wojtyla and Maria Sklodowska. (Note: there is a book about the last, written by one of her daughters – the great thing to cure weakness and disappointment.)

Do you know any polish bands or songs?
Polka, Chopin and a band called Behemoth.

What do people in Russia think about Poland and people here? Are there any stereotypes?

Last time when I heard about Poland, that was something about American rocket bases and the thing, that is remarkable, there was no negative in relation to the Polish people and Polish state. We like you! And about stereotypes… in the Russian literature of the XIX century it is possible to meet an expression that sounds like “polyak naduty” that literally means “pouted Pole” and designates a word “pouter”. But it does not meet in the modern colloquial Russian language any more. All is good! Friendship to be!

Thanks for the interview!
Thank you!

Related Posts with Thumbnails

Zostaw komentarz