MSTRKRFT

W momencie kiedy Death From Above 1979 wspięło się na wyżyny popularności wśród fanów indie – punk – electro – rocka zyskując pozycję grupy wręcz kultowej, basista Jesse F. Keeler postanowił rozstać się z zespołem i skupić na tworzeniu muzyki bardziej tanecznej, klubowej. Sam przyznaje się do świadomego połączenia modnych mainstreamowych elementów z undegroundowym brzmieniem i atmosferą.
Wraz ze swoim przyjacielem Alem-P (Alex Puodziukas) pod szyldem MSTRKRFT (fonetycznie: „Masterkraft” ;) ) zaczęli remiksować nie tylko hiciory dawnego bandu, ale także innych artystów (Justice, The Kills, Wolfmother, Chromeo, Juliette and the Licks). W wywiadach JFK zdradza, iż najważniejszą rzeczą na która zwraca uwagę przy wybieraniu kawałka do zmienienia go w swoją własną wizję jest… wokal. Trochę mnie dziwi więc, że bierze na warsztat numery takiej Annie, której piosenki są najzwyklejszą w świecie popową słodziutką papeczką. Jednak to, co MSTRKRFT potrafi zrobić z wydawałoby się bardzo nijakim głosem jest naprawdę godne podziwu (zwróćcie uwagę na numer Heartbeat – w oryginale w życiu nie zwrócilibyście na to uwagi, wersja MSTRKRFT przyciąga ucho – pulsujący bit, uwydatniony, nawet bardziej seksowny niż zwykle vocal Annie).
Pierwszy autorski singiel Easy Love wydany w 2006 zyskał uznanie wśród DJów, fanów electro i energetycznej muzyki klubowej. Ociekający seksem (lub shake’iem raczej) prześmiewczy teledysk również przyczynił się do pozytywnych opinii, a z perspektywy czasu widać, iż zwiastował klimat mającej się wkrótce ukazać płyty: mocne, zdecydowane electro, z chwytliwą melodią, przebojowością, oraz poruszającym biodra erotycznym bitem.
Taka właśnie jest pierwsza płyta MSTRKRFT. Zupełnie nie przypomina tego, z czym dotychczas moglibyśmy kojarzyć pana z DFA1979. Jego stary zespół ocierał się o klimaty Rapture, gitarowego dance – punku. Rock band został więc wyczyszczony z brudnych przesterowanych gitar, błota, hałasu – z dawnej kapeli pozostała tylko (aż) energia, siła, melodyjność i trans w jaki wpadają słuchacze.
Warto podejść do MSTRKRFT jako do zupełnie nowej kapeli, nie łącząc jej z DFA1979. Zaciekli fani indie – rocka nie mogą przeboleć takiej transformacji. Fani klubowego electro nie zainteresowawszy się nawet wcześniejszą grupą, będą zachwyceni. Każdy kto lubi tańczyć przy electro będzie zachwycony.
Net:
mstrkrft.com
Wybrana dyskografia:
2006 – The Looks






