Miss Kittin – I Com

Należę do tego typu ludzi, którzy kiedy pomyślą „electroclash”, to mówią Miss Kittin.
Caroline Herve, gdyż tak brzmi jej imię i nazwisko, tkwi w klimacie od zawsze. Jeśli kiedyś powstanie Biblia tego gatunku muzycznego, to pierwsze zdanie w niej zawarte powinno brzmieć: na początku była Miss Kittin… a z niej zrodził się chaos.
Francuzom gratulujemy Grenoble, gdyż w tym właśnie mieście urodziła się Karolinka. Wychowała się w mocno umuzykalnionej rodzinie, sama grała na pianinie i tańczyła balet (!!!). Po raz pierwszy zetknęła się z muzyką elektroniczną w 1990 roku. Punktem zwrotnym w karierze był dla niej 1996 rok, gdy nagrała z Hackerem Franka Sinatrę dla wytwórni International Dj Gigolos Dj’a Hella. Od tamtego czasu wszędzie jej pełno. Nagrywała z Goldenboyem, Felixem Da Housecat, Chicks On Speed, miała audycję w radiu Laurent Garnier’a. Jako dj osiągnęła wszystko.
Wreszcie w 2004 roku postanowiła stanąć do walki solo wydająć płytę I Com. Nie bez powodu piszę „wreszcie” gdyż sama artystka wyznała: „słyszałam, jak ktoś mówi, że w sklepach muzycznych nie powinno być przegródek pod hasłem ‘Miss Kittin’, tylko przegródki ‘Z udziałem Miss Kittin’”. Czas był więc najwyższy.
To czy płyta Ci się spodoba, czy nie, zależy od tego, z jakim nastawieniem do niej podejdziesz. I Com nie jest zbiorem hitowych kawałków, z których każdy nadawałby się na singiel. Płytę traktujcie raczej jako zbiór inspiracji muzycznych Miss Kittin, swoistą podróż artystki po różnych rejonach muzyki elektronicznej.
Znajdziecie tu ostre, niegrzeczne, wycinające z butów kawałki Meet Sue Be She, Requiem for a Hit, po których mózg stanie Wam w poprzek. Jednak zaraz potem uspokoi Was Happy Violentine, Dub About Me, I Come.com. Jest też kilka pozycji klasycznych, jak Kiss Factory i Clone Me, a w 3eme Sexe Karolinka udowadnia, że potrafi to również robić po francusku.
Po wysłuchaniu płyta może wydawać się nierówna, emocjonalnie sinusoidalna. Fanom muzyki elektronicznej powiem „przesłuchaj, albo zgiń!”, reszta niech dalej jara się „Frankiem Sinatrą”, bo przy I Com zacznie ziewać.
Ocena: 7/10
2004 // Astralwerks
01. Professional Distortion
02. Requiem For A Hit
03. Happy Violentine
04. Meet Sue Be She
05. Kiss Factory
06. Allergic
07. Soundtrack Of Now
08. Dub About Me
09. Clone Me
10. 3ème Sexe
11. I come.com
12. Neukölln 2
A jaka jest Twoja ocena płyty?










