Familjen – Det Snurrar I Min Skalle

Do tego, że Szwecja potęgą muzyczną jest, nie muszę chyba nikogo przekonywać. I nie chodzi mi tutaj bynajmniej o perełki pokroju Abby lub Roxette, ale o fakt, że co ostatnio dochodzi nas słuch o jakiejś szwedzkiej elektronice, to okazuje się ona warta wagi wykonawcy w złocie. Jeszcze nie zdążyliście się pewnie otrząsnąć z odświeżająco oryginalnej muzyki The Knife, Kleerup, Slagsmålsklubben czy Zeigeist, a już (co prawda z dużym poślizgiem, ale jednak) przedstawiamy Wam kolejnego kandydata na „ukochany zespół ze Szwecji”. Familjen to jednoosobowy projekt Johana T. Karlssona, znanego wcześniej tylko z krótko trwającej współpracy z bitpopową wokalistką/producentką Sophie Rimheden. Karlsson to muzyk zwychowany w Hässleholm, który, jak sam mówi, zaczął komponować krótkie melodyjki dla własnej przyjemności. Przy tej muzyce urządzał potańcówki w studio nagraniowym i nie potrwało długo zanim zaczęły do niego wydzwaniać kluby z prośbami zagrania koncertów. Pierwsze solo występy składały się z Karlssona, owiniętego kablem od mikrofonu i kontrolującego wszystkie swoje magiczne skrzyneczki. Po wydaniu debiutanckiego albumu okazało się to jednak za mało i na żywo zaczął do niego dołączać uznany szwedzki producent Andreas Tiliander. W takim właśnie składzie Familjen zaprezentowało swój debiutancki materiał na koncercie w ramach Era Nowe Horyzonty 2009 we Wrocławiu. A było czym się chwalić…
Od pierwszego przesłuchania płyty jedno staje się jasne – Karlsson ma niesamowitą rękę do chwytliwych syntezatorowych loopów i podrywających do tańca rytmów. Z niezbyt wyszukanych syntetycznych brzmień potrafi zbudować kawałek, przy którym po prostu nie da się usiedzieć w miejscu. Tak sprawa ma się między innymi z pierwszym singlem z płyty – powodującym nieopisaną ekstazę we wszystkich, którzy go usłyszą Huvudet I Sanden (szwedz. – głowa w piasku). Oparty na zaraźliwym basowym motywie numer jest najlepszą wizytówką Familjen, a okraszony dodatkowo enigmatycznym teledyskiem jest w stanie skraść serce każdego fana potańców do białego rana (a recenzenta, którego serce już zostało skradzione zmusić do rymowania, tak, tak). Takich walców jest na albumie więcej – chociażby kipiący radością imprezowania, brzmiący jak wesoła sprężyna Kom Säger Dom, albo tytułowy Det Snurrar I Min Skalle. Warto tu dodać, że ten drugi utwór, w połączeniu z humorystycznie sklejonym z nagrania z religijnego wiecu wideoklipem, dorobił się szwedzkiej nagrody Grammy. Nie daje też zejść z parkietu skoczny Det Vet Du.
Wszystkie numery połączone są niebanalnym wokalem pana Johana, który z zaangażowaniem wyśpiewuje niezrozumiałe dla nas, bo napisane po szwedzku teksty. Nie jest to jednak aż taką wadą, ponieważ dzięki temu każdy może poczuć specyficzny klimat utworów, nie wgłębiając się w warstwę liryczną, tak jak na przykład w przypominającym opowieść o jakiejś epickiej wędrówce Det Lilla Livet. Nie brakuje na albumie również i wolniejszych kawałków – na samym początku na przykład zostajemy uraczeni wspaniałym Nu Händer Det Igen, który pulsuje linią syntezatorów, żeby zaraz wpaść w niekontrolowany chaos synkop perkusji. Dla wielbicieli bardziej tradycyjnego brzmienia jest tutaj brudny bas Nän Gäng, a ci, którzy lubią powolne syntezatorowe pochody docenią Första Sista czy przypominający nieco dokonania The Polish Ambassador, instrumentalny Hög Luft.
Przy całej tej plejadzie styli i nastrojów, album pozostaje monolitycznie spójny, jakby wykuty z jednego kawałka metalu. To pozbawione kompleksów i poprawiające humor wydawnictwo, które powinno znaleźć się w kolekcji każdego szanującego się parkietoskoczka. Stąd też wysoka ocena. Tym bardziej pozytywne są wieści, że pan Karlsson jeszcze w tym roku uraczy nas nowym albumem. Aha, czy wspominałem już, że Huvudet I Sanden skradnie Twoje serce i uszy na całe tygodnie?
2007 // Adrian Recordings/Hybris
Ocena: 9,5/10
01. Nu Händer Det Igen
02. Det Lilla Livet
03. Det Snurrar I Min Skalle
04. Det Vet Du
05. Nån Gång
06. Hög Luft
07. Huvudet I Sanden
08. Kom Säger Dom (feat. Ninsun Poli)
09. Första Sista
10. Vad Du Vill











Koncert Familjen odbyl się we Wroclawiu w 2009 :-)
poprawione, gracias!
A co ja napisałem? :P W Poznaniu? No laadnie :P
Zupełnie przypadkowo na youtubie trafiłem na Familijen. Teraz już nie mogę się oderwać od tego albumu. Narazie słucham go w kółko, następny…następne dwa (nowy album 2010) zostawiam sobie na pózniej. Dla mnie cały czas numerem jest kawałek Det snurrar i min skalle ! Jak ktoś jeszcze nie słyszał to polcam!