Anthony Rother – My Name Is Beuys From Telekraft

Ostatnim razem opisywaliśmy pierwszą płytę Anthonego Rothera, tym razem zajmiemy się jego ostatnim, dwupłytowym albumem – My name is Beuys Von Telekraft. W tym wypadku poznajemy już zupełnie innego artystę, odstępującego od dźwięków klasycznego electro, które kształtowały początkowe etapy jego twórczości.

Album My Name is Beuys Von Telekraft, zresztą podobnie jak poprzednie płyty artysty, ma już raczej niewiele wspólnego z „dawnym Rotherem”. Na płycie dominuje surowe techno, do którego Anthony Rother zdążył już przyzwyczaić swoich słuchaczy. Śladowych ilości electro można doszukać się jedynie w otwierającym płytę utworze My name is Telekraft. Rozpoczynają go przepuszczone przez Vocoder słowa: „My name is Beuys von Telekraft, and I am a scientist, I work in my laboratory night and day…”, potwierdzające jej zimny, laboratoryjny charakter. Upodobania do modulacji głosu, artysta potwierdza jeszcze w kilku momentach, budząc klimat rodem z filmów science-fiction. Kolejny utwory dominują już w stylistykę zimnego techno (Welcome To my Laboratory, 64 Bit Audio, Liquid System) z mocnym bitem oraz kosmicznymi melodyjkami. Pozycją wartą wyróżnienia jest także Frequency From Reality – mroczny, przestrzenny i tajemniczy.

Warto również zaznaczyć, że do kompilacji dołączono bonusowe CD, na którym znalazł się niespełna godzinny utwór Geomatrix 1 – 10, balansujący pomiędzy spokojnym ambientem a żywą elektroniką w stylu Jean Michele Jarre’a. Przyznam na marginesie, że pewne dźwięki w nim zawarte przypominają mi nieco motyw muzyczny z polskiego serialu edukacyjnego, emitowanego w latach 80’, pt. Przybysze z Matplanety. Swoją drogą, to było coś!

Wracając jednak to tematu, Rother po raz kolejny pokazał na co go stać. I być może nie „elektryzuje” już tak jak kiedyś, jednak dalej jest w formie. Pomimo, iż jego nowe wcielenie jest znacznie bardziej techniczne i może nie spodobać się zagorzałym fanom jego dawnego wizerunku, on nadal zachowuje wysoką klasę i potwierdza swoje umiejętności artystyczne. Uważam, że warto wejść do tajemniczego świata Telekrafta, chociaż na chwilę…

2008 // Telekraft Recordings

Ocena: 7/10

CD 1:
01. My Name Is Telekraft
02. Welcome To my Laboratory
03. Digital Vision
04. Girl Construction
05. City Of Legends
06. Bit Audio
07. Liquid System
08. Frequency From Reality

CD 2:
01. Geomatrix 1 – 10

Related Posts with Thumbnails

Komentarz to “Anthony Rother – My Name Is Beuys From Telekraft”

  1. recka solidna i ciekawa ale za krotka !

    album jest okey !
    swietnie wyprodukowany i pelny detali
    niestety zawiewa nuda

    Rother sie skonczyl

    z ocena sie zgadzam

    pozdro 808

    z oceną się zgadzam

Zostaw komentarz