Jeszcze długo nie pokochacie jej, bo jest martwa

Tak, tak, to nie przeoczenie, ani późnowieczorne lub alkoholowe haluny – zespół o którym traktuje ten nius nosi wdzięczną nazwę You Love Her Coz She’s Dead. Inna sprawa, że alkoholowe zwidy prawdopodobnie nie są im obce. Doceniony w 2008 roku przez legendarną paryską wytwórnię Kitsuné zespół oscyluje w granicach wciąż rosnącego w popularność bitpunku, lub, jak kto woli, opartej na ośmiobitowych dźwiękach elektroniki o punkowej motoryce. Po honorowym miejscu na szóstej składance oficyny YLHCSD wydali jeszcze pięcioutworową EPkę Inner City Angst, żeby zaraz później zapaść w studyjny letarg (przerywany tylko remiksami dla In Flagranti, autoKratz i Two Door Cinema Club) aż do połowy listopada tego roku.
Wtedy właśnie ogłosili oni, że debiutancki długograj, zatytułowany oczywiście You Love Her Coz She’s Dead, ma ujrzeć światło dzienne na Walentynki 2011 z pomocą wytwórni Glasstone. Nie będzie nam jednak dane trzymając się za rączki (lub cokolwiek innego) posłuchać całej płyty – zespół ogłosił za pomocą specjalnie przygotowanej strony , że premiera zostanie przesunięta… na sierpień 2011. Powodem obsuwy jest zmiana ekipy, z którą YLHSCD pracują nad nowym materiałem. Tymczasem zapewniają oni, że nie zostawią fanów na lodzie i, aby nie być gołosłownym, już od dzisiaj oferują kupno na iTunes, 7digital lub Amazon pierwszego singla z płyty. Sunday Best to skoczny, podbity syntetyczną harmonią numer, który możecie odsłuchać sobie poniżej. A tak nawiasem mówiąc, to po sieci krążą jeszcze 3 nowe numery, których zdemoralizowani piraci muszą poszukać już sami.
You Love Her Coz She’s Dead – Sunday Best (Single) by youlovehercozshesdead










