Cafe Mięsna – Poznań

Poznań
ul. Garbary 62 (wejście od Mostowej)
Cafe Mięsna się przeprowadziła. I to w okolice rynku, szczęśliwie dla mięsnego klimatu – nie na samą płytę czy pobliskie uliczki. Nowe miejsce niejedno już przeżyło. Ostatnio znajdował się tutaj bodaj Negatiff – klub, o którym niewiele było w mieście słychać. Może i lepiej, że zniknął z mapy Poznania, zostawiając powierzchnię tym, którzy potrafią stworzyć lokal z klimatem i – co chyba najważniejsze – z ludźmi. Pamiętacie pewnie ścisk, jaki w weekendowe wieczory panował w Mięsnej przy Ratajczaka. Teraz lokal ma trzy poziomy! Dwa dancefloory – czy też raczej przestrzenie koncertowe – i środkowy poziom zerowy, otwarty przez cały tydzień, bardziej kawiarniano-pubowy. Jeszcze przed otwarciem klubu słyszeliśmy opowieści o tym, że w nowym budynku znajdą się dokładnie takie same tapety jak w głównej sali starej miejscówki. Potwierdzamy! To na górnym piętrze. Poczujecie się naprawdę niczym w domu – psychodeliczne ściany, nieco w stylu lat 60., identyczne lampy i podobne sofy. Ale za to, ile miejsca! Na poziomie środkowym króluje jasny fiolet, a na uwagę zasługują zwłaszcza tapety, oczywiście odpowiednio psychodeliczne. Ostrzegamy: długie wpatrywanie się w nie po tzw. spożyciu grozi poważnymi konsekwencjami. Gdy przybyliśmy tam pstryknąć dla was zdjęcia, trwały jeszcze prace remontowe (co widać na fotografiach). Dlatego nie do końca wiemy, jak ostatecznie będzie ta część wyglądała. Pewni jesteśmy stolików, sof, baru i śmiesznych, pooblepianych różnymi naklejkami kloszy nad barem. Poziom dolny jest najbardziej mroczny. Dominują czerń, czerwień i biel. Surowo i bez tapet. Nagłośnienie w lokalu zoprojektowano w taki sposób, że na obu parkietach mogą się odbywać niezależne imprezy. Szykujcie kondycję – bo w nowej Mięsnej będzie się działo!
Średnia cena za piwo 0.5l: 5.50 PLN
http://www.myspace.com/cafemiesna
cafemiesna@gmail.com











oj, wiecej bylo slychac o negatiffie niz o miesnej, przykro patrzec na te pustki i zawsze prawie zamknieta dolna sale…. ale czasem jakies przyjemne techniczne brzmienia tam rozbrzmiewaja, wiec spoko. a negatiff….. coz, kto nie bywal, niech zaluje :-)