Przepowiednie na 2010

Co nowego i świeżego w muzyce?

Od jakiegoś czasu obserwuję lekkie wypalenie na scenie typowego nurave’u i electro.
I od początku mojego zwątpienia nachodziło mnie pytanie, co będzie następnym krokiem w ambitnym, hedonistycznym klabingu. Po okresie masakry niurejwowym elektro i bangerowego grania, przez chwilową zajawkę oldschoolowym ravem dochodzimy do tego, co moim zdaniem będzie wyznaczało trendy.

Kwestia rozwiązałą się dosyć szybko i możemy na ten moment wyodrębnić dwa style, które będą miały wpływ na to, do czego tańczymy w nadchodzących latach.
Pomimo, iż brzmienie obu stylów jest zgoła różne, czerpią one z tych samych źródeł.
Mowa tu o house i techno. W swojej najbardziej pierwotej postaci (detroit, chicago) już od jakiegoś czasu inspirują producentów i zaczynają rozbrzmiewać na najlepszych światowych parkietach (udając, że nie są bangerami).

Przechodząc do konkretów:

Hałsy:
Azari and III – Hungry For the Power
Czyli najoczywistszy i typowy banger. Eurodance niech się uczy.
Do ogarnięcia tutaj (jeszcze tydzień temu można było video znaleźć w necie, ale było niepoprawne…) :
klik

Jamie Jones feat. Ost & Kjex – Summertime
Nie spodziewałem się nigdy, że soulowe wokale mogą brzmieć tak dobrze jak w tym tracku.

Ali Love – Diminishing Returns (Luca CBrigante Remix)
Do zapoznania się:
tutaj

Burial & Four Tet – Moth
Zupełne dla mnie zaskoczenie, jakim jest współpraca Buriala i FourTet. Niekoniecznie do usłyszenia w primetimie, nadal świetny kawałek muzyki.

Les Sins – Youth Gone
Wyobraź sobie zakręcony sampel, który bez przerwy Ciebie zaskakuje. This is the one.
Niestety mam tylko linka do myspace’a, na którym polecam przesłuchać megapozytywny i ćpuński utwór Youth Gone.
myspace.com/lessins

Techno:

Boys Noize – Kontact Me
Utwór z nowej uberNiemieckiej płyty Boys Noize’a „Power”.
BTW cała wytwórnia BoysNoize Rec. jest godna polecenia jako, że koleżkowie łączą w bardzo ciekawy sposób najnowsze osiągnięcia elektro oraz techno.

Len Faki – BX3
Do słuchania na potężnym sprzęcie, i odrzucając uprzedzenia do syreny gdzieś w trakcie ;)

Der Zyklus – Formenverwandler
Troszeczkę starszy utwór, ale kompiluje w sobie najfajniejsze elementy detroit i tego co współczesne. Absolutny must have.

Jesper Dahlback – Super Connector
Przyszłość przeszłości. kwaśny house w wersji techno z brzmieniem elektro na poprutym filmie.

Related Posts with Thumbnails

12 Komentarze to “Przepowiednie na 2010”

  1. Hemm, hemm, nie d konca zgadzam sie z felietonem. Moim zdaniem takie housowe i techno granie jak w przykladach jest juz od dawna obecne i osluchane (moze oprocz tej hybrydy Buriala i Four Tet – b. mile dla ucha). Mysle, ze faktycznie chicago i detroit odradzaja sie powoli i maja szanse na wiekszy rozglos. Ogolnie to wydaje mi sie, ze electro bedzie coraz bardziej wracalo do brzmien 8-bitowych i ciekawych sampli, bo jesli chodzi o syntezatory to juz nie ma zbyt duzego pola do popisu (po takim „Laser, Laser” Neo Tokyo juz chyba ciezej sie nie da).

  2. Dzięki za opinię :)
    Wiem, że takie granie jest obecne, ale chciałem zwrócić uwagę(patrz na tytuł) że poza tym ,że jest obecne za niedługo będzie imho popularne.

    Co do powrotu do 8bitu… myślę, że to już się skończyło i ewentualnie za jakiś czas czeka nas kolejna fala takich produkcji, gdy wezmą się za to maniacy brzmienia a nie po prostu producenci.

    Z jeszcze innej strony w większości prezentowanych przeze mnie utworów bardzo duże znaczenie w odbiorze ma moc soundsystemu.
    Nie jestem do końca w stanie tego nazwać, ale to, że muzyka oprócz zmysłu słuchu odbierana jest też przez zmysł dotyku powoduje niesamowitą różnicę w jej odbiorze.

    I tak jak pisałem, mam wrażenie, że szczytową formą przyszłej muzyki będzie idealne połączenie niesamowitego brzmienia z bodźcami pozamuzycznymi.

  3. Dla różnych osób różne rzeczy są trendy.
    Myślę że producenci będą więcej sięgać do innych gatunków, mieszać je i tworzyć coś nowego.

    House i Techno zawsze będą na topie. Tańczyliśmy przy tym w latach ubiegłych i będziemy w przyszłych.

    Nie wątpie że albumy przewidziane na 2010 r. czyli: Uffie, Justice, Soulwax czy też SebastiAn’a (ten ostatni w P.S.) mogą im przeszkodzić w byciu trendy. Doliczając Daft Punk, które swoją droga awansowali w rankingu TOP 100 DJ’s nie robiąc NIC. Kompletnie NIC.
    Może być ciężko dwóm najstarszym gatunkom muzyki elektonicznej, ale są ludzie nielubiący np. francuskich brzmień i oni dają im siłe i popyt.

    Ja osobiście czekam na rozwój surowego, mocnego electro.

    P.S.
    Uprzedzając myśli – każdy album Daft Punk jest inny. Nie zaliczajcie ich do house’u.

    P.S. 2:
    KiiTech – “Laser, Laser” Neo Tokyo juz chyba ciezej sie nie da”
    Da się:
    http://www.youtube.com/watch?v=MW3jgun05xA

  4. A tam czekasz.
    Weźmy się do roboty lepiej :)

  5. @Mr. Nooze surowe mocne electro powiadasz… The Proxy? FCKN crew?

  6. The Bloody Beetroots? Toxic Avenger? Chociaż Toxic to już lekki odskok od tematu…

  7. Nie zgadzam sie z kazdym:D

    Nathanel napisal felieton o trendach w muzyce klubowej (u nas alternatywnej muzyce klubowej).

    Czyli rozmawiajac o tym nie mozna skupiac sie na burialach itp, ktorzy sa ogarnieci, fejmowi itp. glownie z tego powodu ,ze taki burial nigdy nie odniosl komercyjnego sukcesu na miare np. justice!

    Na dzien dzisiejszy scena nurave stoi troche w miejscu, nie ma w niej swiezosci. granie bassowe tez zaczyna byc oklepne.
    Rave odchodzi na rzecz groovu:
    stad osttanio coraz bardziej drzwiami i oknami dobija sie disco w roznej postaci (slomo, neodisco itp), a takze inspirowany chickago i detorit, ale nowoczesniejszy od protoplastow house. (made to play, dubsided itp!).

    Nie mozna zapomniec tez o afrohousach,czy jak tam to sie nazywa. elektornika z ghetta rowniez staje sie bardziej housey niz bassy.

    Coraz czesciej mozna tez spotkac w house polamane ‘dancehallowe/breakbeatowe” (wybaczcie, skroty myslowe:) perkusje.

    a propos boys noize: poza jefferem oczywiscie mega daje rade numer ‘drummer’.

  8. ps:

    a propos nowych wydawnictw ed bangera: jesli pojda w typowe, daftowy french touch i odpuszcza sobie przestery to wroca na top.
    poza tym w fusach herbaty widze takze powrot french housu:D

  9. Ojojoj… french house… dawno nic z tego gatunku nie słyszałem a chciałbym :D

  10. troche wychodzi. oby bylo wiecej. zreszta duzo rzeczy inspiruje sie tym gatunkiem. i dobrze:D

  11. Frencz. mniam. Czekamy.

  12. @MrNooze – eeee tam, ten remix spoko, ale on jest raczej „ostry” niż „ciężki” : ) Brakuje takiego przesterowanego basiora jak w „Laser, Laser” : )

Zostaw komentarz