<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Electroclash Polska &#187; Wywiady</title>
	<atom:link href="http://electroclash.pl/category/wywiady/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://electroclash.pl</link>
	<description>portal polskich miłośników electroclashu (i nie tylko!)</description>
	<lastBuildDate>Sat, 31 Jul 2010 12:30:56 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Who Made Who &#8211; wywiad dla Electroclash.pl</title>
		<link>http://electroclash.pl/wywiady/2195/</link>
		<comments>http://electroclash.pl/wywiady/2195/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2009 16:57:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>draq</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[who made who]]></category>
		<category><![CDATA[whomadewho]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://electroclash.pl/?p=2195</guid>
		<description><![CDATA[Miesiąc pozostał do jubileuszowego Free Form Festu, a my dzięki uprzejmości organizatorów oraz samego zespołu przedstawiamy Wam jako mały (duży?) teaser koneserowych wydarzeń wywiad z Tomasem Barfodem, perkusistą WhoMadeWho. Janek (electroclash.pl): Na wstępie nurtujące nas pytanie – w sieci krążą dwa sposoby zapisywania Waszej nazwy – razem i osobno. Jaką pisownię sami stosujecie? Tomas Barfod [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miesiąc pozostał do jubileuszowego Free Form Festu, a my dzięki uprzejmości organizatorów oraz samego zespołu przedstawiamy Wam jako mały (duży?) teaser koneserowych wydarzeń wywiad z Tomasem Barfodem, perkusistą WhoMadeWho.</p>
<p><strong>Janek (electroclash.pl):</strong><strong> Na wstępie nurtujące nas pytanie – w sieci krążą dwa sposoby zapisywania Waszej nazwy – razem i osobno. Jaką pisownię sami stosujecie?</strong></p>
<p>Tomas Barfod (WhoMadeWho): Tak naprawdę sami tego nie wiemy. To się zmienia, jak na przykład, kiedy nasza wytwórnia dodała nas do i-tunes, dodali wtedy naszą nazwę jako osobne słowa, ale my sami pisaliśmy nazwę razem.</p>
<p><strong>-	Myślicie, że The Plot udało się przełamać mit/przekleństwo drugiej płyty? Sporo artystów obawia się dwójki w związku z oczekiwaniami, jakie w stosunku do nich mają rzesze nowych fanów. </strong></p>
<p>Wydaje mi się, że kiedy wyjeżdżamy, w trasę, poza Danię, a także w Danii, widzimy jak wiele osób przychodzi na nasze koncerty i czujemy, że stajemy się popularni także poza sceną klubową. Pierwszy album był typowo klubowy, undergroundowy. Teraz dużo ludzi przychodzi na nasze koncerty.</p>
<p><strong>-	Skąd u Was taki miszmasz brzmień? Z jednej strony energia disco, a z drugiej harmonie jak z Queens Of The Stone Age.</strong></p>
<p>To prawda. Jesteśmy trójką różnych ludzi. Ogólnie jestem po prostu miłośnikiem muzyki, ale jestem też naprawdę zaangażowany w scenę klubową i produkuję muzykę klubową od wielu lat, więc to trochę moja zasługa, nowe techniki producenckie i nowe brzmienia. Ale z drugiej strony, mamy też dwóch innych gości, którzy są naprawdę wykształconymi muzykami, którzy grali każdy rodzaj muzyki od Avantgarde po Rocka. Więc w sumie, nasz zespół to mieszanka różnych inspiracji i umiejętności, które połączone dają, mam nadzieję, to co najlepsze ze sceny klubowej i to co najlepsze z muzyki pop i rock.</p>
<p><strong>-	Słuchając Waszej wersji Satisfaction mamy wrażenie, że nagranie tego kawałka było impulsem – ktoś zaczął grać motyw przewodni, potem dołączyła reszta. Jak wyglądał prawdziwy proces twórczy?</strong></p>
<p>W zasadzie to był mój pomysł. Jestem djem i za każdym razem szukam nowych fajnych wersji utworów, których nie gra nikt inny, więc zrobiliśmy to po prostu dla zabawy. Przygotowaliśmy  Satisfaction, a także Flat Beat Mr. Oizo, oba dla zabawy.  Wysłaliśmy je do kilku wytwórni, żeby mogli je puszczać, sami też zagraliśmy je kilku znajomym. Nagle wszyscy zaczęli je grać, łącznie ze znanymi didżejami. Więc musieliśmy zrobić kolejny krok i wydaliśmy je, choć na początku wcale tego nie planowaliśmy. Można byłoby powiedzieć, że taki nasz pierwszy hit.</p>
<p><strong>-	Macie jakiś nowy cover na oku? Może tym razem Dj Tiesto?</strong></p>
<p>Mamy coś w planach. Nagraliśmy już nawet nowy kawałek, ale na razie to tajemnica.</p>
<p><strong>-	Ostatnio w Danii ruszyła maszyna eksportowa brzmień nowej elektroniki – niech wymienię chociażby Fagget Fairys czy The Wong Boys. To odzwierciedlenie gustu większości Duńczyków czy przypadek? </strong></p>
<p>Powiedziałbym, że jedno i drugie. Wspomniałeś Fagget Fairys i Wong Boys, nie zapominajmy też o Trentemøllerze no i o nas. Wszyscy ci artyści grani są przez ogólnokrajowe rozgłośnie radiowe. Ich muzyka jest też obecna w klubach. Można powiedzieć, że zespoły które wspomniałeś są dosyć popularne.</p>
<p><strong>-	Jak prowadzona jest wytwórnia Gomma? Panuje w niej rodzinne wsparcie jak w przypadku Ed Banger Records czy Kitsune? A może szykujecie jakieś nowe muzyczne kolaboracje wewnątrz wytwórni?</strong></p>
<p>Siedziba naszej wytwórni mieści się w Monachium i na początku to byli tylko przyjaciele, znajomi i znajomi znajomych. Teraz jest w tym trochę więcej interesów niż wcześniej, ale nadal to jest business z przyjaciółmi. Ale na początku to była tylko przyjaźń i nie zaprzątaliśmy sobie głowy sprawami takimi jak umowy, a najważniejsze było, żeby rozpowszechniać muzykę. Teraz, jako że tak dużo się dzieje (wokół nas), musimy się bardziej skupić na zawodowym podejściu do różnych spraw.</p>
<p><strong>-	Skąd u Was uwielbienie do przebieranek? </strong></p>
<p>hmmmm… W zasadzie generalnie to był zbieg okoliczności, przypadek. Dostaliśmy kostiumy od kilku tancerzy z MTV. Graliśmy na imprezie dla MTV w Londynie i człowiek z MTV zasugerował, że powinniśmy je założyć. Zrobiliśmy to dla zabawy i udała się naprawdę fajna impreza. Więc cały pomysł z przebieraniem się to był po prostu zbieg okoliczności. No i zostało to czymś co robimy zawsze. To taki dodatek.</p>
<p><strong>-	Jak wygląda soundtrack do Waszej idealnej imprezy? Oczywiście pomijamy Wasze kompozycje ;)</strong></p>
<p>Różne piosenki… może Luciano &amp; Quenum &#8211; Orange Mistake i Crystal Waters – Gipsy Woman, powinni tam być też Rolling Stones „Sympathy For the Devil” i utwór The Rapture &#8211; Sister Saviour. Jest jeszcze kilka utworów, które umieściłbym na tej liście, ale niestety nie mam pamięci do nazw i tytułów.</p>
<p><strong>-	Mieliście już okazję zagrać w Polsce. Co szykujecie tym razem na Free Form Festival?</strong></p>
<p>Szczerze mówiąc przygotowujemy nasz typowy bardzo atrakcyjny koncertowy występ. Może zagramy jedną nową piosenkę. Jeśli chodzi o kostiumy to musi to być coś co zaskoczy ludzi.</p>
<p><strong>-	Jakie macie plany po zakończeniu trasy? Czy może z założenia Wasza trasa nigdy się nie skończy? ;)</strong></p>
<p>Przestaliśmy już tak ostro koncertować. Mamy teraz mniejszą trasę obejmującą Niemcy i Danię. Ale jeśli chodzi o trasy promocyjne, wiadomo że kiedy wydaje się album trzeba go mocno wypromować. Nie robiliśmy tego w ostatnim czasie i nie planujemy też nic podobnego na najbliższą przyszłość. Będziemy grali pojedyncze koncerty, które będą opłacalne finansowo, albo też będziemy grali dla przyjaciół.</p>
<p>___________________________________________________________</p>
<p><em>wywiad przeprowadził Janek na podstawie pytań Viry :) serdeczne dzięki!</em>
<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Fwywiady%2F2195%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:23px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://electroclash.pl/wywiady/2195/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>IMU &#8211; Wywiad / Interview</title>
		<link>http://electroclash.pl/wywiady/imu-wywiad-interview/</link>
		<comments>http://electroclash.pl/wywiady/imu-wywiad-interview/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Feb 2009 10:51:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kubus_puchatek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[download]]></category>
		<category><![CDATA[imu]]></category>
		<category><![CDATA[interview]]></category>
		<category><![CDATA[tauras aquarius]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.electro-test.e-lips.h2.pl/?p=523</guid>
		<description><![CDATA[IMU to odkrycie rosyjskiej sceny muzycznej. Wokalista Serge w specjalnym wywiadzie dla electroclash.pl opowiada o malowaniu wąsów a&#8217;la Freddie Mercury, o tym jak inspirujący może być koncert Natalie Imburglia oraz przedstawi nam rosyjską wersję Dody. Dodatkowo IMU specjalnie dla czytelników electroclash.pl nagrali piosenkę Tauras Aquarius, którą możecie ściągnąć tu (w zestawie znajduje się też utwór [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><b>IMU</b> to odkrycie rosyjskiej sceny muzycznej. Wokalista <b>Serge</b> w specjalnym wywiadzie dla electroclash.pl opowiada o malowaniu wąsów a&#8217;la Freddie Mercury, o tym jak inspirujący może być koncert Natalie Imburglia oraz przedstawi nam rosyjską wersję Dody. Dodatkowo IMU specjalnie dla czytelników electroclash.pl nagrali piosenkę <b>Tauras Aquarius</b>, którą możecie ściągnąć <a href="http://rapidshare.com/files/201951126/IMU_for_electroclash.pl.rar" target="blank">tu</a> (w zestawie znajduje się też utwór <b>Natalie IV)</b>. <b>Zapraszamy do czytania i słuchania!!!</b></p>
<p><b>IMU</b> is a new hot band from Russia. Front-man <b>Serge</b> in this special interview for electroclash.pl tells us about drawing moustache a&#8217;la Freddie Mercury; how inspiring could Natalie Imburglia&#8217;s concert be and he&#8217;ll show us Russia through his eyes. But there&#8217;s more! Especially for electroclash.pl readers IMU had recorded a new hot single called <b>Tauras Aquarius</b>, that you can download <a href="http://rapidshare.com/files/201951126/IMU_for_electroclash.pl.rar" target="blank">here</a> (there&#8217;s also song called <b>Natalie IV</b> in the package). <b>Read, listen &#038; enjoy!</b> (click the &#8222;czytaj całość&#8221; button below)</p>
<p><a href="http://www.myspace.com/imu08" target="blank">myspace.com/imu</a></p>
<p><A NAME="pl">Polska wersja wywiadu</A> / <A HREF="#en">English version of the interview</A></p>
<p><b>Część pierwsza &#8211; IMU</b></p>
<p><b>Kuba (electroclash.pl): Czym jest IMU?</b><br />
<b>Serge (IMU):</b> IMU to dość nietypowe zjawisko na rosyjskiej scenie klubowej, łączące w sobie różne inspiracje ze świata popkultury. W skład IMU wchodzi Serge, czyli ja jako założyciel i front man; Sergey Ievlev jako współ-autor piosenek i chyba najbardziej utalentowany producent jakiego znam. Współpracujemy też z niezliczoną ilością muzyków, którzy wspierają nas swoim talentem i pomysłami. Większość z nich pochodzi z Sankt Petersburga. Przy okazji zaznaczę, że nie pochodzę z Rosji, a Serge to nie jest nawet moje prawdziwie imię. Tak się jednak dziwnie złożyło, że od pojawienia się pierwszego meszku na twarzy wszyscy zaczęli tak na mnie mówić&#8230;</p>
<p><b>Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką?</b><br />
Grę na instrumentach ćwiczę od ponad 10-ciu lat, ale punktem zwrotnym był rok 2005, gdy przestałem czerpać z tego jakąkolwiek przyjemność. Najzwyczajniej w świecie pogubiłem się. Grałem wówczas w czterech kapelach naraz jako, o zgrozo, perkusista! Pojawiły się wtedy pierwsze myśli w stylu: &#8222;może zostawić to wszystko i zostać pisarzem? A może zaangażować się w kulturystykę? A może połączyć obie te rzeczy?&#8221;. Zamiast tego przez przypadek trafiłem na koncert Natalie Imburglia promujący jej album &#8222;Counting Down The Days&#8221;. Kiedy usłyszałem na tym koncercie cover utworu &#8222;Pinneaple Head&#8221; (twórcą tego kawałka jest australijska grupa Crowded House, przyp. red.) doznałem olśnienia. Właśnie wtedy zrozumiałem co i jak chcę robić (jakiś czas później zrobiłem sobie tatuaż upamiętniający tą chwilę). Dałem sobie luz z perkusją i wszystkimi kapelami, w których grałem. Wkrótce po tym napisałem swoją pierwszą piosenkę, potem następną i zacząłem szukać muzyków. Poszukiwania trwały ponad półtora roku, aż poznałem Sergey&#8217;a. Tak przy okazji: nasz utwór &#8222;Natalie IV&#8221; nie odnosi się do Natalie Imburglia :) </p>
<p><b>Jak byś opisał muzykę graną przez IMU? Co chcecie poprzez nią wyrazić? </b><br />
Wielu ludzi jest zakłopotanych nazwą IMU. Ich skojarzenia idą zazwyczaj w kierunku komputerowych terminów typu USB. Ale IMU to po prostu &#8222;I aM yoU&#8221;. To jest właśnie podstawowy przekaz, który wyrażamy poprzez muzykę i słowa. </p>
<p><b>Oprócz Natalie Imburglia kto jest Twoim muzycznym bogiem, główną inspiracją? </b><br />
Kiedy miałem 7, może 8 lat, lubiłem malować sobie wąsy za pomocą czarnego cienkopisu. Dzięki temu wyglądałem jak Freddie Mercury. </p>
<p><b>Pamiętasz Wasz pierwszy koncert? </b><br />
Chłopcy próbują poderwać dziewczyny, dziewczyny chcą być poderwane przez chłopców i IMU, jako ścieżka dźwiękowa do tych wydarzeń. </p>
<p><b>Jest jakiś klub, w którym wyjątkowo lubicie grać? </b><br />
Dawno temu, kiedy byliśmy jeszcze indie kwartetem, razem z zaprzyjaźnionymi kapelami &#8222;Vremya, Vreped&#8221; i &#8222;The Discoballers&#8221; wynajęliśmy klub &#8222;Griboedov&#8221;, w celu zorganizowania tam muzycznego festu z wejściem za friko. Zaprosiliśmy tam naszych przyjaciół, znajomych i najpiękniejsze kobiety w mieście, dzięki czemu atmosfera imprezy była na prawdę zajebista! Nagłośnienie było super, ludzie się bawili, w skrócie: impreza jak marzenie. Teraz przygotowujemy nowy program na koncerty, tym razem w trochę innym stylu i składzie (jedyną pozostałością tamtych czasów jest utwór &#8222;Pop Cult&#8221;). Idealnym miejscem dla nas byłyby teraz kluby tj. &#8222;Sochi&#8221; i &#8222;The Place&#8221;. </p>
<p><b>Zastanawiasz się czasem nad przyszłością IMU? Chcielibyście być kiedyś gwiazdami i grać koncerty na stadionach? ;) </b><br />
Nasze plany na przyszłość to po prostu dobrze się bawić i aby nasi słuchacze bawili się dobrze razem z nami. Nieważne gdzie, choć podobno na stadionach gra się łatwiej. Powietrze jest czystsze. </p>
<p><b>Boisz się popularności? </b><br />
Popularność, tudzież sława, jest fajna kiedy nie czyni krzywdy Tobie i ludziom wokół Ciebie. Czasami bywa ona jednak przyczyną degradacji otoczenia. Dlatego przygotowuję się na jej nadejście bardzo powoli. </p>
<p><b>Poza muzyką jest jeszcze miejsce na pracę lub studia? </b><br />
Póki co nie jesteśmy w stanie utrzymać się z muzyki, dlatego pracuję jako projektant sprężarek. Sergey uczy się na uniwerku. </p>
<p><b>Część druga &#8211; Rosja</b></p>
<p><b>Czy trudno jest promować swoją muzykę w kraju, gdzie prawie wszystkie mass media są pod kuratelą władz? A może to wszystko pic na wodę i media mogą robić i mówić co chcą? </b><br />
Prawdopodobnie prawda leży gdzieś pośrodku. Niemniej, klasyczne mass media się starzeją i nie pełnią już takiej roli informacyjnej jak jeszcze 10-15 lat temu. Jaki jest cel dziennikarskiego śledztwa, skoro wszystkie opinie i wątki można przeczytać na niezliczonej ilości blogach? Jaki jest cel pokazywania politycznych skandali, kiedy o wiele bardziej dochodowe jest pokazywanie przemocy i kryminalistów? Trzymam się z dala od tego gówna. Skupiam się na promocji w wybranych, tematycznych periodykach. </p>
<p><b>Internet to także dobre miejsce do promocji. Poznaliście już za jego pośrednictwem jakiś ciekawych ludzi, którzy pomogli Wam w promocji i tworzeniu Waszej muzyki? </b><br />
Poniższy wywiad jest na to żywym dowodem! Oczywiście internet to ogromna pomoc dla muzyków. Właśnie rozpoczęliśmy współpracę z kilkoma zespołami poznanymi przez sieć. </p>
<p><b>Fantastycznie, czekamy na wyniki współpracy. Wróćmy jednak na chwilę do Rosji. Jakie są największe przeszkody i największe szanse dla kapel takich jak Wasza, w przebiciu się na rynku? </b><br />
Żyjemy w dualistycznym świecie, w którym największa przeszkoda może nagle stać się największą szansą. Oczywiście do problemów można zaliczyć fakt, że dochód na osobę w Rosji jest stosunkowo niski, a wiele firm i organizacji tworzy tłum pseudo-oportunistów dostosowujących się do aktualnej polityki państwa, w celu uzyskania własnych korzyści. Ale im bardziej tak się dzieje, tym bardziej chcemy zrobić coś wartościowego i prawdziwego. </p>
<p><b>Jakiej muzyki słucha większość Rosjan? U nas panuje dodyzm. Jest też kilka starych kapel rockowych, które wszyscy znają&#8230;</b><br />
Ha-ha, to samo u nas! Jest taka piosenkarka o męskim imieniu &#8222;Maksim&#8221;. Niektórzy uważają ją za geniusza muzycznego, inni jej nienawidzą, ale i tak, patrząc obiektywnie, jest bardziej utalentowana od całego tabunu gwiazdek. Pewnie dlatego mój kolega twierdzi, że weźmie z nią ślub. Inną popularną piosenkarką jest &#8222;Zemfira&#8221;; gra głównie rocka. Jest też hip-hopopodobna kapela &#8222;Kasta&#8221;, która często gra z jazzową orkiestrą. Hmm.. co jeszcze? Główną klubową sensacją 2008 roku był Peter Nalitch z zespołem, łączącym folkowe brzmienia i mocno odlschoolowy, miejski styl. </p>
<p><b>Są też jakieś dobrze znane mniej znane zespoły? </b><br />
Prawdę mówiąc może niecały tuzin rosyjskich artystów ma kontrakt z dużymi, międzynarodowymi labelami, dlatego prawie wszystko można tu nazwać muzyką niezależną, czy undegroundową. Ale patrząc mniej generycznie&#8230; Sergey i ja lubimy moskiewską kapelę &#8222;Manicure&#8221; i naszą lokalną &#8222;Kim &#038; Buran&#8221;. Mam nadzieję, że ze wzajemnością. </p>
<p><b>Ostatnie pytanie dotyczące Rosji. Jaka jest Wasza opinia na temat polityki Waszego kraju (konflikt w Gruzji, Czeczenia&#8230;). A może wolicie, by Wasza muzyka nie była politycznie zaangażowana? </b><br />
Rosyjski rząd powinien nazywać się &#8222;Gazprom&#8221;. Więc dopóki nie mam żadnych akcji tej firmy, nie ma sensu bym wyrażał jakiekolwiek opinie. Wszyscy znamy przypowieść o człowieku, który chciał zmienić świat wokół, ale ten świat zmienił się dopiero wtedy, gdy bohater zmienił samego siebie. Dlatego uważam, że jeszcze będę miał dużo czasu w życiu, by bardziej i mądrzej zaangażować się w politykę. </p>
<p><b>Część trzecia &#8211; Polska</b></p>
<p><b>Byłeś kiedyś w Polsce? Opowiedz nam o swoich wrażeniach. </b><br />
Raz byłem w polskiej ambasadzie :) A tak poważnie, to Polska jest dla mnie dużą zagadką. Z Polską kojarzą mi się jedynie takie nazwiska jak Mickiewicz, Sienkiewicz, Karol Wojtyła i Maria Skłodowska. Jeśli chodzi o Marię Skłodowską, to czytałem kiedyś książkę biograficzną napisaną przez jedną z jej córek &#8211; wspaniała lektura, która leczy wszelkie słabości i zniechęcenie. </p>
<p><b>Ciekawi nas co Rosjanie myślą o Polakach? Funkcjonują u Was jakieś stereotypy? </b><br />
Ostatnim razem, kiedy słyszałem o Polsce w wiadomościach, chodziło o jakieś amerykańskie rakiety. Ale w wiadomościach tych nie było nawet cienia negatywnych komentarzy skierowanych do Polaków i Polski! A jeśli chodzi o stereotypy&#8230; W rosyjskiej literaturze XIX wieku można znaleźć określenie &#8222;polyak naduty&#8221;, co oznacza &#8222;nadęty Polak&#8221; lub &#8222;obrażalski Polak&#8221;. Określenie to jednak nie funkcjonuje już w naszym języku, więc jest luz. Pokój! </p>
<p><b>Dziękuję za wywiad</b><br />
Dzięki! </p>
<p></p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212; </p>
<p>
<A NAME="en">English version of the interview</A> / <A HREF="#pl">Polska wersja wywiadu</A></p>
<p><b>First Part &#8211; IMU</b></p>
<p><b>Kuba (electroclash.pl): What&#8217;s IMU? </b><br />
<b>Serge (IMU):</b> IMU is rather unusual project on the Russian club scene, combining different inspirations from pop culture. IMU is Serge, the founder and front man; Sergey Ievlev &#8211; my co-author and the most talented arranger I&#8217;ve ever met; and also constantly changing quantity of the supporting musicians, participating on a gratuitous basis. Basically all musicians concerned to IMU are from St.-Petersburg, Russia. I&#8217;m not Russian and Serge not my real name, but so strange I am called since the beginning of pubescence.</p>
<p><b>How did your adventure with music started? </b><br />
I have been practicing music for almost 10 years. But in 2005, having ceased taking pleasure and satisfaction from my musical activity, I realized that I&#8217;ve got confused definitively. I played in four heavy bands, simultaneously, and the most awful thing &#8211; I was a drummer! The first thoughts started to appear: &#8220;Whether to leave it all and to be engaged in literature? Or be engaged in bodybuilding? Both?&#8221; But then, by coincidence, I&#8217;ve got a ticket for Natalie Imbruglia&#8217;s concert, during her European tour in support of the album &#8220;Counting Down The Days&#8221;. And while the cover of &#8220;Pineapple Head&#8221; (of the Australian band &#8220;Crowded House&#8221;) was played there I&#8217;ve had an inspiration. In a flash I have understood what I can, what I want and how it is going to be made (later I even made to myself a memorial tattoo about it). I gave up drums and all of the four bands. Soon I wrote my first song, then some more and started to search for musicians. This search have proceeded for almost a year and a half (in this time I&#8217;ve got acquainted with a third of all musicians of St.-Petersburg) until I met Sergey. (Note: our song &#8220;Natalie IV&#8221; has no direct relation to ms.Imbruglia.) </p>
<p><b>How would you describe your music? Is there any message that you want to put in your music &#038; lyrics? </b><br />
The majority of people are puzzled about our band name &#8220;Imu&#8221;. Many people think that it is some kind of computer abbreviation, like USB, because we use a lot of it. But IMU is simply &#8220;I aM yoU&#8221;. It is the basic message I put in my music &#038; lyrics. </p>
<p><b>Who, beside Natalie Imburglia, is your main music inspiration, musical god? </b><br />
When I was 7, maybe 8 years old I liked to draw myself a moustache with a felt-tip pen, so I looked like Freddie Mercury. </p>
<p><b>Do you remember your first concert? How was it like? </b><br />
Boys try to pick up girls, girls try to be picked up by boys and IMU, as a soundtrack. </p>
<p><b>Do you have any favorite club for your concerts? </b><br />
Once, when we were an ordinary indie quartette, with our friendly bands &#8220;Vremya, Vpered&#8221; and &#8220;The Discoballers&#8221;, we have leased the &#8220;Griboedov&#8221; club for an evening to make some kind of festival with free admission. So we invited all of our friends, colleagues and all the beautiful girls and that&#8217;s why there was the best atmosphere ever! We&#8217;ve had the best sound, the grooviest people, and all, you can dream about. Now we are preparing a new concert program in a different style (the only song that remained from that time is &#8220;Pop Cult&#8221;) with a new team and equipment, and I think that clubs such as &#8220;Sochi&#8221; and &#8220;The Place&#8221; will be good for us. </p>
<p><b>What are your plans for future? Do you want to be big some day and play on stadiums? ;) </b><br />
Plans for future: to have fun, take pleasure and help other people with it. It is not so important where and with whom. But people say that at stadiums is easier. Air is purer. </p>
<p><b>Do you give a shit about fame and popularity? </b><br />
The glory and popularity are good, when they can do you and people around you good, instead of becoming the reason of degradation. So I prepare myself gradually. </p>
<p><b>Are you doing anything beside music? Work? Study? </b><br />
Music cannot provide the worthy standard of living yet, therefore besides music I am engaged in engineering of compressor stations. And Sergey is studying at the university. </p>
<p><b>Second Part &#8211; Russia</b></p>
<p><b>Is it hard to promote your music in a country, where nearly all mass media are under government jurisdiction? Or maybe it is all bullshit, and media can tell what they want? </b><br />
Probably, truth is somewhere in the middle. Anyway, the classical mass media are attaining the age, and are not what they were 10-15 years ago. What is the point in journalistic investigation when all hearings and opinions can be read in blogs? What is the point of showing political scandals when it is possible to sell violence and the most ordinary criminals? I try not to deal with it. I reflect on promotion through the special theme periodicals. </p>
<p><b>Internet is also good for promotion. Have you met any interesting people through web, that could help you with promoting and making music? </b><br />
This interview is the proof of the statement!!! :) Of course, it is a big help for a musician. Now we are collaborating with a few musicians and bands. We have found each other through the web. I also often watch video lessons on &#8220;Youtube&#8221;. Yeah, it&#8217;s a great support!.. </p>
<p><b>That&#8217;s fantastic. Let&#8217;s go back to Russia for a moment. What are the biggest obstacles and biggest chances for bands like you to break through? </b><br />
We live in the dual world, so the absolute obstacle can be a remarkable possibility. Certainly in Russia the average income per capita is less, many companies and organizations are only a concourse of timeservers, but the more it is the more we want to make something worthwhile. </p>
<p><b>What music do people in Russia listen to? In Poland there&#8217;s a lady singer called &#8220;Doda&#8221;. She made a couple of pop songs and she looks very sexy, so everybody listen to her music. And there are some old rock bands, who everybody knows&#8230; </b><br />
Ha-ha, the same situation! There&#8217;s a female singer here with a male name &#8220;Maksim&#8221;. Some people hail her a genius, some people don&#8217;t. Nevertheless, she is much more talented than many others. So a friend of mine is going to marry her :) Another popular singer is Zemfira, she is in rock music. Also a Hip-hop-like band called &#8220;Kasta&#8221;, they often play with a jazz orchestra. Well, what else&#8230; The main club sensation of the 2008 year was Peter Nalitch with his band, combining world folk tunes and retro style of performance. </p>
<p><b>Are there any well known indie bands? Please name them&#8230;</b><br />
Only semi-dozen of Russian artists are signed by international major companies, so almost anything here can be branded as independent. If in the common interpretation&#8230; Sergey and I, we like Moscow band &#8220;Manicure&#8221; and our local &#8220;Kim &#038; Buran&#8221;. And I hope it is mutual. </p>
<p><b>What is your opinion about your country&#8217;s politics (Georgia conflict, Chechnya&#8230;)? Or maybe you and your music don&#8217;t want to be political engaged? </b><br />
The Russian government is the &#8220;Gazprom&#8221; company, so until I haven&#8217;t actives of this company, there will be no certain opinion. Everybody knows a parable about a man, who wanted to change the world, and the world has changed only when he changed himself. Therefore, it is early enough to be engaged in policy. </p>
<p><b>Third Part &#8211; Poland</b></p>
<p><b>Have you ever been in Poland? Tell us about your experiences. </b><br />
Once I was in the Polish embassy :) In general, Poland is a big riddle for me. All I know about Poland is Mickiewicz, Sienkiewicz, Karol Wojtyla and Maria Sklodowska. (Note: there is a book about the last, written by one of her daughters &#8211; the great thing to cure weakness and disappointment.) </p>
<p><b>Do you know any polish bands or songs? </b><br />
Polka, Chopin and a band called Behemoth. </p>
<p><b>What do people in Russia think about Poland and people here? Are there any stereotypes? </b></p>
<p>Last time when I heard about Poland, that was something about American rocket bases and the thing, that is remarkable, there was no negative in relation to the Polish people and Polish state. We like you! And about stereotypes&#8230; in the Russian literature of the XIX century it is possible to meet an expression that sounds like &#8220;polyak naduty&#8221; that literally means &#8220;pouted Pole&#8221; and designates a word &#8220;pouter&#8221;. But it does not meet in the modern colloquial Russian language any more. All is good! Friendship to be! </p>
<p><b>Thanks for the interview! </b><br />
Thank you!</p>
<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Fwywiady%2Fimu-wywiad-interview%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:23px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://electroclash.pl/wywiady/imu-wywiad-interview/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Vein Cat &#8211; wywiad dla Electroclash.pl</title>
		<link>http://electroclash.pl/wywiady/vein-cat-wywiad-dla-electroclashpl/</link>
		<comments>http://electroclash.pl/wywiady/vein-cat-wywiad-dla-electroclashpl/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Apr 2008 10:44:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vira</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[daniel wrotniewski]]></category>
		<category><![CDATA[vein cat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.electro-test.e-lips.h2.pl/?p=519</guid>
		<description><![CDATA[Vein Cat &#8211; barwna postać. Prywatnie spokojny i normalny (uwaga &#8211; to cecha pozytywna) o nienormalnym poczuciu humoru. Na scenie dziki kot. Spotkałam się z nim nie w Marriocie (bo przecież kasza niedogotowana), a w oknie pewnego komunikatora internetowego (nie, nie tego o którym myślicie). Cel? Przybliżenie Veina czytelnikom. Bo ile można czytać tę samą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Vein Cat &#8211; barwna postać. Prywatnie spokojny i normalny (uwaga &#8211; to cecha pozytywna) o nienormalnym poczuciu humoru. Na scenie dziki kot. Spotkałam się z nim nie w Marriocie (bo przecież kasza niedogotowana), a w oknie pewnego komunikatora internetowego (nie, nie tego o którym myślicie). Cel? Przybliżenie Veina czytelnikom. Bo ile można czytać tę samą biografię ;). </p>
<p><b>Electroclash Polska: Kiedy po raz pierwszy stwierdziłeś, że chcesz robić muzykę zamiast tylko jej słuchać?</b> </p>
<p>Vein Cat: Nie pamiętam dokładnie. Wydaje mi się, że w momencie kiedy zrozumiałem, że nic nie ma na mnie wpływu takiego, jak właśnie muzyka. To były czasy, kiedy nie słuchałem prawie nic innego tylko The Cure&#8230; druga połowa podstawówki.</p>
<p><b>Ec.pl: &#8230;i postanowiłeś podobny wpływ wywierać na innych?</b> </p>
<p>VC: Raczej &#8222;oczyszczać&#8221; ten wpływ ze zbędnych elementów, innymi słowy &#8211; robić muzykę, którą mógłbym pokochać bezgranicznie i wzajemnością. </p>
<p><b>Ec.pl: Czyli taki trochę egoistyczny element? A zastanawiałeś się, jakie emocje chciałbyś wywoływać u ludzi? Bo pewnie trochę byś chciał, co?</b> </p>
<p>VC: Od samego początku, kiedy bardzo szybko po tym, jak znalazłem się w pierwszej kapeli, w czasie prób i pierwszych koncertów zauważyłem, że nie ma w tym żadnej sprzeczności.  Myślę, że emocje u mnie i tych, którzy chcą w tym uczestniczyć są podobne i dalekie od negatywnych. Z tą różnicą, że ja bywam bardziej zmęczony. </p>
<p><b>Ec.pl: Z tego co widziałam na żywo i na zdjęciach, publiczność też się nie oszczędza ;).<br /> <br />
Jak wygląda standardowy fan Vein Cata?</b> </p>
<p>VC: Bardzo dobrze. Nieziemsko piękne kobiety i zabójczo przystojni mężczyźni. </p>
<p><b>Ec.pl: Średnia wieku? idealna? hehe </b></p>
<p>VC: Oczywiście. </p>
<p><b>Ec.pl: Pytanie podchwytliwe &#8211; czujesz się częścią electroclashu?</b> </p>
<p>VC: Nie wiem czy znajdą się dwie osoby, które czują electroclash podobnie. W moim czuciu tego zjawiska &#8211; jestem jego częścią. </p>
<p><b>Ec.pl: Masz w ogóle swoją definicję tego słowa? Nurtu?</b> </p>
<p>VC: Electroclash to starcie ze sobą dwóch filozofii tworzenia muzyki klubowej. Jedna mówi o tym, że muzyka powinna być dla ludzi, druga że powinna być robiona przez ludzi. </p>
<p>To jest chyba jedyna cecha wspólna tak przecież różnych wykonawców, którzy się do tego stylu przyznają. </p>
<p><b>Ec.pl: Ta definicja daje nam (twórcom portalu) chyba szerokie pole do popisu, hehe</b> </p>
<p>VC: A było kiedyś inaczej? Od samego początku robicie dużo dobrego w &#8222;uczłowieczaniu&#8221; sceny klubowej w Polsce. </p>
<p><b>Ec.pl: Swoją drogą &#8211; dostałeś kiedyś jakąś łatkę/etykietkę, która Cię szczególnie zaskoczyła?</b> </p>
<p>(oczywiście mam na myśli muzycznie, a nie &#8222;krwiożerczy felek z trzeciej klatki&#8221; ;))</p>
<p>VC: To dość trudne pytanie. hehehe. Często to, co robię jest odbierane jako mroczne. Nie widzę w tym nic złego. Ale jest to zaskakujące, to fakt. </p>
<p><b>Ec.pl: Właśnie. Jaką muzyką się otaczasz? Czy może nie dopuszczasz do siebie wielu dźwięków, żeby nie zakłócało to Twojego wyobrażenia muzyki? </b></p>
<p>VC: Widzisz to jest tak, że jestem prawdziwym szczęściarzem. Mam komfort skupiania się wyłącznie na muzyce i koncertowaniu, bo otaczają mnie ludzie, którzy nie tylko, że mi w tym nie przeszkadzają, ale i wspierają. Staram się ten dobry okres wykorzystać jak najlepiej, dlatego też głównie otaczają mnie dźwięki, które sam komponuję. Niewiele przez to znajduję czasu na słuchanie innych rzeczy. Ale oczywiście słucham. Chodzi Ci o coś konkretnego? </p>
<p><b>Ec.pl: Jasne. co sądzisz o ostatnich dokonaniach Zbyszka Wodeckiego? </p>
<p>Ok, wybacz, hehehe</b><br />
 </p>
<p>VC: Ostatnio wsłuchuję się np w remixy &#8222;When She Moves&#8221; ;) </p>
<p><b>Ec.pl: No właśnie. Niedawno miały przecież swoją premierę &#8211; remixerzy sami się do Ciebie zgłaszali czy może to Ty najpierw wychodziłeś z propozycją?</b> </p>
<p>VC: Zamysł był prosty. Kiedy Bartek (ElektroMonter) z kolektywu ElektroPunkz.net zaproponował mi wypuszczenie w ich Labelu jakiejś mojej produkcji, zrozumiałem, że bardzo dużo dobrych rzeczy mnie spotyka i pomyślałem, jak można by to połączyć z wyrazami mojego uznania dla ludzi, których spotkałem w czasie grania po klubach w całej Polsce. Więc powstała idea remixów kawałka, od którego to wszystko się zaczęło. Mam nadzieję, że to nie pierwsza taka okazja.<br />
 <br />
Zaprosiłem do tego projektu najlepszych producentów i dj-ów, jakich dane mi było osobiście poznać na scenie.  To bardzo zdolni, otwarci i pomysłowi ludzie.</p>
<p>Planowana jest już druga część remixów &#8211; też pod szyldem elektropunkz.records&#8230; trochę tego się nazbierało!  Elektropunki są świetni w tym, co robią i cieszę się, że z nimi współpracuję. Mam też przy tym nadzieję, że im nie zaszkodzę. :) </p>
<p><b>Ec.pl: Jak wygląda proces twórczy pana Daniela? Nagle pojawia się melodia czy tekst? Harmonia czy rytm?</b> </p>
<p>VC: Zwykle tym, co sprawia, że reszta pojawia się prawie w jednym momencie jest bas. Tak zawsze komponowałem, nie chcę i nie umiem już inaczej.  </p>
<p>Oczywiście zanim ta linia basu pojawi się w mojej głowie, pojawia się iskra która wszystko podpala. To może być naprawdę wszystko &#8211; od uśmiechu dziewczyny z kosmodromu, którą kocham do fragmentu książki, którą czytam, żeby zabić czas kiedy jej nie ma przy mnie&#8230; </p>
<p><b>Ec.pl: I co wtedy? biegniesz do sprzętu, żeby nie uleciała? Czy masz dobrą pamięć? </b></p>
<p>VC: Mam bardzo dobrą pamięć. </p>
<p><b>Ec.pl: Czy wszystkie Twoje dotychczasowe numery nagrałeś tylko i wyłącznie przy pomocy rolandowego Grooveboxa? Czy może próbowałeś eksperymentować jeszcze z innymi elektronicznymi instrumentami, albo wykorzystywać techniki komputerowe? </b></p>
<p>VC: Pozostaję wierny rolandowi mc-307, nie mam ochoty szukać czegoś innego, bo to jest bardzo wdzięczny sprzęt do grania live. Oczywiście przy nagrywaniu niezbędny jest software. Im prostszy tym lepszy. Moje &#8222;studio&#8221; jest kwintesencją kleszu, hehe.</p>
<p><b>Ec.pl: Który utwór byłby na pierwszym miejscu w soundtracku Twojego życia? No i pytanie pokrewne &#8211; coś z Twojej twórczości jest szczególnie autobiograficzne?</b> </p>
<p>VC: To teraz musisz mi dać trochę czasu na odpowiedź.</p>
<p><b>Ec.pl: Nie krępuj się. </b></p>
<p>VC: &#8222;Sinking&#8221; zespołu The Cure.  W sferze muzycznej cudny, tekst &#8211; zawsze aktualny, zwłaszcza teraz, kiedy obiektywnie zaczynam się starzeć&#8230; A jeśli chodzi o coś szczególnie autobiograficznego w tym, co nagrałem dotychczas &#8230; wszystko. Myślę, że to jedyna przyzwoita odpowiedź. </p>
<p><b>Ec.pl: Jak wyglądają Chiny od środka? Zaskoczyło Cię coś u tamtejszej publiczności? Jak w ogóle tam trafiłeś? </b></p>
<p>VC: Publika chińska jest taka sama jak polska czy niemiecka. A trafiłem tam dlatego, że ktoś, kto szukał na scenie europejskiej czegoś nowego, odezwał się do mnie na myspace. Miło mi, że mogłem tam być i grać. To było spore wyzwanie, ale też i możliwość poznania wybitności. Poza tym kuchnia chińska jest prawie tak dobra jak pakistańska. </p>
<p><b>Ec.pl: Teraz odrobina goryczy &#8211;  co Cię trzyma w kraju, w którym wciąż na pierwszych miejscach list przebojów są od lat te same nazwiska? </b><br />
 </p>
<p>VC: Nic mnie tu nie trzyma, ale też nic mnie stąd nie wygania. Nie za bardzo też śledzę listy przebojów. Oczywiście domyślam się o jakich nazwiskach mówisz, ale to oni się powinni wstydzić. Nie Ty czy ja. </p>
<p>To, że jest tak jak jest, jeśli chodzi o &#8222;przeboje&#8221;, mało mnie interesuje. Nie będę pierwszy, który powie, że Polsce miernoty promują beztalencia, ale to nic nie zmieni. Trzeba robić swoje i nie oglądać się na innych.</p>
<p><b>Ec.pl: W których momentach pojawia się u Ciebie (uwaga: szumne określenie) poczucie artystycznego spełnienia? Kiedy najczęściej czujesz, że wybrałeś właściwą drogę? </b></p>
<p>VC: Czuję to cały czas. Z przerwami na sen. </p>
<p><b>Ec.pl: Nie ma momentów zwątpienia?</b> </p>
<p>VC: Są. Zawsze wtedy, kiedy nie mogę zasnąć. Staram się, żeby zdarzało się to jak najrzadziej.</p>
<p><b>Ec.pl: Myślisz, że jeszcze może się coś fest odkrywczego pojawić w muzyce? Czy to już recycling, trawienie przeżutych, wydalonych i ponownie zjedzonych dźwięków? </b></p>
<p>VC: Masz na myśli muzykę w ogóle? </p>
<p><b>Ec.pl: Tak jest. </b> </p>
<p>VC: Myślę, że to zależy od tego, czy ludzie będą mieli możliwość i ochotę ją tworzyć. Mam nadzieję, że tak. Więc o los odkrywczej strony muzyki nie należy się martwić. </p>
<p><b>Ec.pl: Wiesz, o co mi chodzi &#8211; wiele osób marudzi, że nic nowego już nie powstanie po latach 60/70/80 (w zależności od preferencji) .</b></p>
<p>VC: Ja też marudzę, że najlepsze czasy w muzyce to były lata &#8217;80. To kwestia gustu. </p>
<p><b>Ec.pl: Miałeś/masz jakiegoś superbohatera? </b><br />
 </p>
<p>VC: Mam! To mój najmłodszy kot &#8211; Bibi. Mówię o kociaku, który żyje z nami od jakiegoś czasu, cudem uratowany przez Fundacje &#8222;Kocia Dolina&#8221;, w której działa moja ukochana. Bibi swoje kompleksy zamienia na zalety :) </p>
<p> <b>Ec.pl: Masz na oku jakieś kooperacje muzyczne? Swego czasu miałeś romans z kejkami remixując ich kawałek, teraz Pat zaśpiewała na When She Moves&#8230; Jest ktoś jeszcze z naszego podwórka, z kim planujesz współpracę? A może jakaś supergrupa?</b> </p>
<p>VC: Jestem otwarty na współpracę z każdym, kto ma pomysł i ochotę. Jeśli chodzi o Yummy Cake to, nie przesadzę chyba, mówiąc, że jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Moim zdaniem to w tej chwili najciekawszy zespół w Polsce. Na jednym remixie i zaproszeniu Patrycji do użyczenia swojego głosu w jednym kawałku &#8211; na pewno się nie skończy!  <br />
Obecnie najbardziej jednak skupiam się na zrobieniu czegoś cyklicznie &#8222;kleszowego&#8221; w miejscu, w którym mieszkam &#8211; Bydgoszczy. Wraz z Dj-em J.RW.N, w klimacie przychylności Klubu Atelier 74, planujemy zupełnie nową jakość klubowego grania w mieście. Pierwsza odsłona cyklu juz 3 maja! </p>
<p><b>Ec.pl: Poleje się szampan?</b> </p>
<p>VC: Poleje się pot. Damy z siebie wszystko!</p>
<p><b>Ec.pl: W jakiej roli wystąpisz tudzież będziesz występował? Cykliczne live acty czy może pokażesz swoje nowe didżejskie oblicze? </b><br />
</p>
<p>VC: Jestem live-act&#8217;owcem. I niech już tak zostanie :) </p>
<p><b>Ec.pl: Dzięki za rozmowę.</b><br />
VC: Dzięki również.</p>
<p>Rozmawiała: <i>Vira</i>
<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Fwywiady%2Fvein-cat-wywiad-dla-electroclashpl%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:23px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://electroclash.pl/wywiady/vein-cat-wywiad-dla-electroclashpl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wywiad z Soulwax</title>
		<link>http://electroclash.pl/wywiady/wywiad-z-soulwax/</link>
		<comments>http://electroclash.pl/wywiady/wywiad-z-soulwax/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Oct 2007 10:48:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vira</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[2manydjs]]></category>
		<category><![CDATA[dewaele]]></category>
		<category><![CDATA[soulwax]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.electro-test.e-lips.h2.pl/?p=521</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki uprzejmości organizatorów Nokia Trends Lab mieliśmy niepowtarzalną okazję przepytać belgijski kwartetoduet (Soulwax/2manyDJs) na temat kilku(nastu) nutrujących nas kwestii. Ostatnio zapowiedzieli powrót po dwuletniej przerwie i wydanie większości remixów, które dotychczas popełnili.Album ma ukazać się 22 października tego roku. Postanowiliśmy zapytać ich nie tylko o to. Okazali się mieć obsesję na temat kurczaków. Zresztą, sprawdźcie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><i>Dzięki uprzejmości organizatorów <B>Nokia Trends Lab</b> mieliśmy niepowtarzalną okazję przepytać belgijski kwartetoduet (Soulwax/2manyDJs) na temat kilku(nastu) nutrujących nas kwestii.</p>
<p>Ostatnio zapowiedzieli powrót po dwuletniej przerwie i wydanie większości remixów, które dotychczas popełnili.Album ma ukazać się 22 października tego roku. <br />
Postanowiliśmy zapytać ich nie tylko o to. Okazali się mieć obsesję na temat kurczaków. Zresztą, sprawdźcie sami.</i></p>
<p><b>Co takiego jest w Belgii, że cały świat poznał tyle świetnych zespołów z Waszego kraju? Obok Was można by jednym tchem wymienić chociażby dEUS, Vive la Fete, Front242, Evil Superstars (nie mowiac o legendach dance początku lat 90tych 2unlimited czy Technotronic, hehe). Macie to we krwi, czy to może sprawka belgijskiego piwa?</b></p>
<p>Belgowie tworzą swoją niepowtarzalną markę w Europie, czy to w sztuce, w filmie,<br />
modzie itp, nie tylko w muzyce. Być może na fakt, że dzieje się to w tak<br />
niemal naturalny sposób duży wpływ ma nasze położenie geograficzne. To, że<br />
żyjemy pomiędzy wszystkimi tymi dominującymi i silnymi kulturami niewątpliwie<br />
musi mieć jakiś wpływ na to, co od nas wychodzi. </p>
<p><b>Mając świetne rozeznanie we wszelakich odmianach muzyki rozrywkowej, bez względu na to, czy są to stare hiciory rockowe, punkowe, czy housowe, udaje się wam jako 2manyDJs połączyć wszystko w cholernie przebojowego seta. Czy można być dobrym djem fascynując się zaledwie muzyką klubową?</b></p>
<p>Dobrze, gdy Dj skupia się na muzyce, którą naprawdę lubi. Właściwie tylko to<br />
się liczy. Jeżeli ktoś lubi tylko house, to jest to dla mnie smutne &#8211; to tak,<br />
jakby ktoś powiedział &#8222;jem tylko kurczaki&#8221;. Kurczak sam w sobie jest wyborny,<br />
ale nie wierzę, żeby ktoś jadał tylko kurczaki przez całe życie. Możesz mieć coś takiego jak sałatka z kurczaka, pierś<br />
z kurczaka, skrzydełka kurczaka, kurczak wędzony itp.<br />
Tak naprawdę to osobista decyzja, na co dany miłośnik kurczaków ma ochotę.</p>
<p><b>Jak postrzegacie zjawisko electroclashu? Gatunek umarł, czy przeżywa swój renesans? A może Waszym zdaniem w ogóle nie istniał?</b></p>
<p>Nie mam pojęcia co to naprawdę jest / było, ale cokolwiek to było / jest, to<br />
jest to / było zabawne.<br />
Ciężko jest określać coś takiego jak gatunki w muzyce. Nadal nie rozumiem<br />
różnicy pomiędzy pop-rockiem, rockiem i hard rockiem. Gdzie można by<br />
właściwie umieścić &#8222;more than a feeling&#8221; grupy Boston?</p>
<p><b>Niedługo będzie premiera Waszych &#8222;Remixes&#8221; &#8211; jak to gdzieś powiedzieliście &#8211; podsumowanie Waszej działalności na tym polu. Jest ktoś jeszcze, kogo chcielibyście zremixować?</b></p>
<p>Tak! Steve Miller Band &#8211; &#8222;Celebration&#8221;, poproszę! Ten kawałek mógłby być<br />
niesamowitym wymiataczem parkietów, gdyby ktoś tylko wymieszał te pobrzękujące gitary z czymś jeszcze. Klasyka!</p>
<p><b>Na których imprezach się lepiej bawicie, kiedy występujecie w czwórkę jako Soulwax, czy w duecie 2manyDJs? Czy zarówno na Soulwax jak i 2manyDJs przychodzą ci sami fani?</b></p>
<p>To i to jest zabawne. Nie ma co wybierać. To jest troche jak piersi z<br />
kurczaka i sałatka z kurczakiem. Obydwie mają smak kurczaka. A amatorzy<br />
obu tych dań tak naprawdę stopniowo upodabniają się do siebie .<br />
Mimo to, to zawsze zabawnie jest widzieć kolesia z irokezem w koszulce Ramones<br />
szalejącego przy Vitalic.<br />
To tak jakby wegetarianin zamawiał kanapkę tofurky a dostał chicken tikka<br />
massala wrap.</p>
<p><b>Co sądzicie o modnych ostatnio kapelach dancepunkowych?</b></p>
<p>Nie mam pojęcia czym jest dancepunk. Ale od strony wizualnej bawi mnie widok np. tego gościa z irokezem i jego kogucie pląsy solo na przyjęciu weselnym jego przyjaciół przy &#8222;Dancing With Myself&#8221; Billy Idol&#8217;a.<br />
Jest już zbyt późno, żeby jeszcze zależało mu na tym, jak wygląda, naprawdę się wczuwa i próbuje tańczyć z dziewczyną, z którą nigdy nie odważyłby się pójść w duet, gdyby był trzeźwy. Dobrze myślę?</p>
<p><b>Na wszystkich swoich płytach korzystaliście z pomocy światowej sławy inżynierów dźwięku/producentów. Do pracy nad Any Minute Now, która zmieniła nieco soniczne oblicze Soulwax, zaprosiliście Alana Mouldera (Nine Inch Nails, My Bloody Valentine, Ride, Smashing Pumpkins), Flooda (Cabaret Voltaire, Nitzer Ebb, NIN, Depeche Mode) oraz  świeże odkrycie muzycznej sceny Tigę. Co skłoniło do takich właśnie wyborów?</b></p>
<p>No cóż, to całkiem proste. Oni wszyscy są niesamowici w tym co robią, poza tym są wspaniałymi ludźmi. I mają coś wspólnego ze sobą, właściwie &#8211; oni wszyscy wybornie gotują. A dwóch z nich potrafi grać w hokeja na trawie, ale nie powiem którzy.</p>
<p><b>Czy jako rockowy Soulwax planujecie jeszcze kiedyś nagrać kolejną płytę gitarową, czy zostaniecie przy klimatach parkietowych? Zajmiecie się sami produkcją, tak jak w przypadku Nite Versions?</b></p>
<p>Nie mamy sprecyzowanych planów na następną płytę Soulwax, poza tym, że chcemy zrobić coś zaraz po następnej rzeczy którą nagramy jako 2manyDJs. Na razie mamy mnóstwo pomysłów muzycznych, które mogą, ale nie muszą wpasować się w fason Soulwax, ale my zwykle snujemy plany, które zmieniamy w ostatniej chwili, więc cokolwiek ci teraz powiem &#8211; to może się całkowicie zmienić w następnym tygodniu. Tak, całkiem prawdopodobne, że będziemy produkować to sami.</p>
<p><b>Jak głosi plotka Nite Versions odnosi się do wczesnego Duran Duran (którzy swoje wydłużone wersje utworów nazywali mianem Night Versions). Jaki jest Wasz ulubiony album lub utwór DD?</b></p>
<p>Uwielbiam nieocenzurowaną wersję video do &#8222;Girls on Film&#8221; (Godley and<br />
Creme), ale nic w moich oczach (czy też uszach) nie pobije &#8222;Save a Prayer&#8221;.</p>
<p><b>Zaskoczycie nas czymś w Warszawie? Publiczność głodna jest dawki energii porównywalnej z ostatnią wizytą 2manyDJs.</b></p>
<p>Trudno przewidzieć co może zaskoczyć warszawską publiczność, w sumie byliśmy tam raz i na krótko, więc być może lepiej dla nas będzie po prostu zachować świeżość i mieć nadzieję, że &#8222;chwyci&#8221;. Dobrze wiedzieć, że jesteście głodni, mamy nadzieję że lubicie coś więcej niż tylko kurczaki. Nie żeby coś złego było w kurczakach, bynajmniej.</p>
<p><b>Na zakończenie pytanie, które nas bardzo nurtuje: czy DJe z teledysku &#8222;Too Many DJs&#8221; istnieli naprawdę?</b></p>
<p>Tak! Znaleźliśmy ich w książce telefonicznej i sfilmowaliśmy w naturalnych środowiskach. Byli prawdziwie inspirujący.</p>
<p><i>Pytania podsunęli Vira, draq i Jarek Leśkiewicz</i>.</p>
<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Fwywiady%2Fwywiad-z-soulwax%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:23px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://electroclash.pl/wywiady/wywiad-z-soulwax/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wywiad z Virą &#8211; Hiro &#8211; Marzec 2007</title>
		<link>http://electroclash.pl/wywiady/wywiad-z-vira-hiro-marzec-2007/</link>
		<comments>http://electroclash.pl/wywiady/wywiad-z-vira-hiro-marzec-2007/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2007 21:29:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vira</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[dj vira]]></category>
		<category><![CDATA[hiro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.electro-test.e-lips.h2.pl/?p=959</guid>
		<description><![CDATA[W marcowym numerze magazynu lifestylowego HIRO ukazał się wywiad z jedną z głównych twórców Electroclash Polska. Dzięki uprzejmości redakcji Hiro, możecie go również w całości przeczytać u nas :) Vira opowiedziała o początkach powstawania naszej społeczności&#8230; zapraszam do lektury! Różowa mordoklejka w sieci Electroclash nie jest w Polsce zjawiskiem nowym. Nie jest też zjawiskiem na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W marcowym numerze magazynu lifestylowego <strong>HIRO</strong> ukazał się wywiad z jedną z głównych twórców Electroclash Polska. Dzięki uprzejmości redakcji Hiro, możecie go również w całości przeczytać u nas :) Vira opowiedziała o początkach powstawania naszej społeczności&#8230; zapraszam do lektury!</p>
<p><b>Różowa mordoklejka w sieci</b><br />
Electroclash nie jest w Polsce zjawiskiem nowym. Nie jest też zjawiskiem na tyle przetrawionym przez media, żeby mówiąc o tym znajomym nie usłyszeć dużo mówiącego &#8222;electroco?&#8221;. Poniżej wywiad z dj&#8217;ką i adminem największego serwisu o tej muzyce.</p>
<p><b>Projekt (Hiro): Jak doszłaś do punktu na przystanku muzycznym jakim jest electroclash? Część ludzi dociera tam przez punk rocka?</p>
<p></b></p>
<p>Vira (Electroclash Polska): No ja zupełnie inaczej. Ja jestem bardzo dziwnym przypadkiem, od dzieciństwa w rytmie 80s przez grunge i różne rockowe historie,  do elektroniki, do której się przekonałam dzięki Nine Inch Nails.</p>
<p><b>Czyli nie natrafiłaś tam przez Peaches?</p>
<p></b></p>
<p>(śmiech) Nie. Raczej przez Fischerspoonera. &#8222;#1&#8221;, &#8222;Emerge&#8221; i takie tam sprawy. Nawet nie pamiętam dokładnie roku. Pewnie było to jakoś około 2003. Peaches oczywiście też znałam poprzez nieistniejącą już niestety Vivę Zwei.</p>
<p><b>Tworzyłaś muzykę czy byłaś raczej typem fana/fanki?</p>
<p></b></p>
<p>Trudno powiedzieć, że tworzyłam. Powiedzmy, że aktywnie próbowałam uczestniczyć. </p>
<p><b>Możesz zdradzić coś więcej?</p>
<p></b></p>
<p>Najpierw była szkoła muzyczna, jakieś chóry a skończyło się na gospel.</p>
<p><b>Wbijałaś się na scenę i wyrywałaś mikrofony?</p>
<p></b></p>
<p>(śmiech) Nie musiałam. Podawano mi je. W ogóle to jestem bardzo zboczona muzycznie. Lubię jazzowo-funkujące rzeczy, industriale, electroclashe czy też postpunkowe Pixies choć jak wspomniałeś punk to nigdy go jakoś specjalnie nie lubiłam.</p>
<p><b>No właśnie. Skąd pomysł na electroclash.pl?</p>
<p></b></p>
<p>Kolejna długa historia (śmiech).</p>
<p><b>Prosimy o długie i głodne kawałki&#8230;</p>
<p></b></p>
<p>Jak już powiedziałam, Fischerspooner mym sercem zawładnął, z racji tego, że studiowałam/studiuje informatykę w zarządzaniu to miałam zajęcia z tworzenia stronek. Wpadło mi do głowy, żeby zrobić stronkę o Fischerach i tak zawisło w sieci fischerspooner.bighost.pl (śmiech). Potem sobie pomyślałam, że dobrze byłoby dorobić do tego jakieś forum, nie tylko o Fischerach, ale o całym gatunku. Zaczęłam grzebać w sieci i szukać czegoś po polsku o electroclash. Znalazłam wtedy stronkę wrocławskiego NUN-a i skontaktowałam się z Olafem. Udało się nam rozpocząć współpracę. W tym czasie u mego boku stanęli Eve i Draq, których znałam ze światka NIN. Olaf podrzucił pomysł zrobienia całego portalu poświęconego electroclash. Potem krótka narada z Draqiem i na odezwę pomożecie usłyszałam pomożemy i tak po jakimś czasie stanął portal electroclash.pl. Dokładnie to wystartowaliśmy w wigilię zeszłego roku.</p>
<p><b>Jest jeszcze myspace.com, w którym się promujecie&#8230;</p>
<p></b></p>
<p>Oprócz suchych faktów o gatunku chcieliśmy skupić wokół siebie nie tylko fanów ale także i samych twórców. Stronka, forum i myspace &#8211; cały czas staramy się rozwijać. Z racji tego, że mamy kontakt z NUN-em, Kejkami (Yummy Cake &#8211; przyp. red.) czy Vein Catem czyli naszą Świętą Trójcą, która co miesiąc dorzuca nam jakiś cymesik do playlisty. Czwarty wykonawca jest &#8222;ruchomy&#8221;. Byli już Dick4Dick, teraz mamy Plastic&#8230;</p>
<p><b>Czyli to jest jednak jakaś wspólnota polskich electroclashowców?</p>
<p></b></p>
<p>Mam nadzieję, że można to tak nazwać. W przyszłości możliwe są różne kolaboracje z tego co wiem.</p>
<p><b>Możesz to wyjaśnić?</p>
<p></b></p>
<p>Nie wiem czy powinnaś to ujawniać, ale powiedzmy, że artyści clashowi się lubią, podziwiają swoją twórczość&#8230; Być może już niedługo będziemy świadkami jakichś duetów&#8230;</p>
<p><b>Zabrzmiało to jak zapowiedź jakiegoś superbandu (śmiech)</p>
<p></b></p>
<p>Kto wie&#8230;Marzę o tym, żeby zrobić festiwal clashowy, na którym pojawiliby się wszyscy których cenimy.</p>
<p><b>Electroclash to ciągle muzyka niszowa&#8230;</p>
<p></b></p>
<p>No nie wiem. Ladytron, Tiga czy Fischerspooner są dosyć znani. Chyba, że chodzi o Polskę&#8230;</p>
<p><b>Nie na tyle, żeby byli znani poza kręgiem fanatyków muzycznych. Jak myślisz co stanowi barierę w przebiciu się do świata mainstreamu? Słowa, które czasem są zideologizowane albo mocno seksualne czy muzyka?</p>
<p></b></p>
<p>Akurat mi to nie przeszkadza, że to zjawisko niszowe. Jako odbiorca czuję się doceniona głaszcząc różową płytę z westchnieniem &#8222;maj preszyz&#8221; (śmiech). No jest to pewna przeszkoda ten hedonizm i w ogóle &#8222;fuckin&#8217; on the dancefloor&#8221;. Dziwną sytuacją jest sprawa zespołu Plastic, który wydany przez dużą wytwórnię prawie rok temu dopiero niedawno jako tło był w programie Kuby Wojewódzkiego. W ogóle polski rynek muzyczny jest dziwny. Sprzedają się Krzysztofy Krawczyki czy inne Gosie Andrzejewicz. Nazwiska znane od dziesięcioleci albo gwiazdki jednego sezonu. Ja już dawno zrezygnowałam z oglądania telewizji muzycznych. Ludzie wydają się lubić to co im się podtyka pod nos. Dokładnie tak jak Inżynier Mamoń z &#8222;Rejsu&#8221;. </p>
<p><b>Myślisz, że electroclash może mieć niedługo swoje 5 minut w masowych mediach?</p>
<p></b></p>
<p>Czy mogą mieć swoje 5 minut? Całkiem możliwe. W Polsce clash wchodzi dopiero na salony. Na zachodzie wracają teraz do początków lat 90. </p>
<p><b>Pewnie przydałby się jakiś krok w stronę mas. Może reklama w tv?</p>
<p></b></p>
<p>Les Rhythmes Digitales już mieli. Tu Gosia Andrzejewicz obstawia chyba wodę mineralną (śmiech). Niby co mogliby reklamować? Proszek do prania?</p>
<p><b>Czemu nie? Yummy Cake obnoszą się ze swoim różowym image, więc proszek do kolorowych ubrań np.</p>
<p></b></p>
<p>Albo lody z różową posypką</p>
<p><b>Musieliby wtedy wygryźć Beatę Psikubrak&#8230;</p>
<p></b></p>
<p>Mam. Gumy balonowe do żucia. </p>
<p><b>Czy jest sens wychodzenia do fanów np. VNV Nation, a nie skupienie się np. na zwolennikach dyskoteki i Kalwi &#038; Remi? </p>
<p></b></p>
<p>Electroclash jest o tyle zabawnym zjawiskiem, że skupia ludzi o naprawdę różnych zainteresowaniach muzycznych. słuchają go zarówno ludzie o punkowych korzeniach, bywalcy dyskotek i zwolennicy house&#8217;u, jak i tak zwane mroczne towarzystwo w lateksowych wdziankach.. A Kalwi &#038; Remi? Myślę, ze akurat tacy słuchacze nie będą sięgać dalej niż kolejne zestawienie 10 hitów wałkowanych w jednej ze znanych radiostacji (śmiech)</p>
<p><b>Czy chcecie promować tę muzykę jako coś wyjątkowego czy dla mas? Pamiętam że gdy &#8222;przegięty&#8221; Tiga leciał w Radiostacji w jednym z fitness clubów, to karkom się bardzo podobało. Może to jest właściwy kierunek? A może trzeba się tego bać?</p>
<p></b></p>
<p>Bez wątpienia ta muzyka jest czymś wyjątkowym. Bez wątpienia artystom nie chodzi o &#8216;pisanie do szuflady&#8217;, dlatego chcemy pomoc im się trochę rozpromować i uświadomić ludziom, że warto jest sięgnąć po cos bardziej egzotycznego niz. bezwyrazowa wszędobylska papka. Jeżeli karkom się podobał Tiga, to znaczy, że może osiągnęli kolejny stopień ewolucji. Nie wiem, czy można mięć pretensje do radiostacji czy fitnessclubu, że akurat rzucili &#8216;perly przed wieprze&#8217;. Fischerspooner także byli na imprezie typowo masowej i djskiej ze sporym procentem publiczności, która przyszła się napić i pomachać białymi rękawiczkami. Trochę się zdziwili, niektórzy uciekli, ale myślę, że warto było otworzyć uszy części nieuświadomionych.</p>
<p><b>Zjawisko takie jak hip hop zostało prawie zupełnie skomercjalizowane i przetrawione, wystarczy pojrzeć na większość fanów&#8230;, podobnie się dzieje z punkiem. Moda bardzo eksploatuje,  co o tym myślisz? Nie chciałabyś zachować tej muzyki &#8222;tylko dla siebie&#8221;, &#8222;dla wybranych&#8221;? Czyli jaki jest koszt rozwoju, sukcesu, popularności? To jest pytanie pośrednio o otwartość ludzi związanych ze sceną.</p>
<p></b></p>
<p>Z jednej strony jasne, jestem zboczona i faktycznie niektórych wykonawców traktuje jako &#8222;maj prreszyz&#8221;, ale z tego powodu nie będę pisać w serwisie ostrzeżenia w stylu &#8216;tylko dla orłów&#8217; czy &#8216;nie słuchajcie za dużo, bo to moje&#8217;. Widzę, ze klesz ludzi wchłania coraz bardziej. może nawet nie wiedza, ze to akurat klesz. ale moda na 80s, chodzenie w różowych kozakach i rajtuzach w paski, natchnione lansiarskie sesje fotograficzne, widoczne szczególnie na myspace &#8211; to już u nas jest. mam wielka nadzieje, ze nic nie jest w stanie zniechęcić mnie na tyle, żeby machnąć miękka łapka i stwierdzić, ze &#8216;a fe, to jest takie komercyjne&#8217;. Otwartość ludzi związanych ze scena &#8211;  myślę, ze trzeba mieć zdystansowane podejście do popularności czy możliwości pokazania się szerszej publiczności. Który artysta nie chciałby mieć zapewnionej publiki na koncertach? </p>
<p><b>Czym różni się nasza scena electro, chodzi mi o ludzi, imprezy itd. od tego co możemy zobaczyć w filmie &#8222;Party Monster&#8221;? (abstrahując od głównej treści) Czy jest tak &#8222;po polsku&#8221;? Bardziej siermiężnie, a może tylko mniej hedonistycznie?</p>
<p></b></p>
<p>Nasza scena nie jest jeszcze odpowiednio rozreklamowana. Niektóre kluby wolą podawać wciąż ten sam zestaw dań muzycznych, bo tak jest wygodniej i przynajmniej jest stała publiczność. Trochę się jeszcze różnimy od imprez z &#8222;Party Monstera&#8221;(śmiech). Jeszcze za mało jest tego elementu zalotnego, przebieranek, różu, brokatu, piór.. miejmy nadzieje, że ludzie się trochę ośmiela. Nie mowie od razu o strojach a la skrzyżowanie pawia z husaria, ale dobrze byłoby, żeby świat elektro był bardziej kolorowy nie tylko od strony teledysków, ale i odbiorców. Żeby tak było, potrzebujemy wsparcia i otwartości klubów, pomysłowości organizatorów i rozpowszechnienia zabawy w tym innym, w tym naszym stylu, bo przecież czym jest klesz, jak nie spełnieniem postulatu z tekstu Fischerspoonera &#8216;Sounds good. Looks good. Feels good too&#8217;?</p>
<p><b>Na stronie jest booking do artystów. Myślicie, żeby wyjść z opcji &#8222;forum, strona, społeczność&#8221; i zacząć robić pieniądze?</p>
<p></b></p>
<p>(śmiech) Nigdy nie myślałam takimi kategoriami. Dla mnie to jednak radocha, że robię coś dobrego. Booking jest tam tylko dlatego, żeby ułatwić odwiedzającym kontakt z tymi którzy są warci tego kontaktu. Jestem jednak zboczoną idealistką (śmiech).</p>
<p><b>Ok. Gracie też imprezy jako przedstawiciele Electroclash.pl. Macie nawet cykliczną imprezę.</p>
<p></b></p>
<p>Tak. Impreza nazywa się oczywiście &#8222;Fuckin&#8217; on the dancefloor&#8221;. Odbywa się głównie we Wrocławiu, ale będzie na pewno ekspansja na cały kraj. Gramy głównie 80s i clashe. Niedługo wystąpimy na Breslau Bruderschaft obok jakichś mroków, EBM i noise. Nie gramy jednak jako admini strony Electroclash.pl tylko po prostu jako Dj Vira i Dj Draq.</p>
<p><b>Dzięki za rozmowę</p>
<p></b></p>
<p>Dzięki</p>
<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Fwywiady%2Fwywiad-z-vira-hiro-marzec-2007%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:23px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://electroclash.pl/wywiady/wywiad-z-vira-hiro-marzec-2007/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
