<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Electroclash Polska &#187; Wywiady</title>
	<atom:link href="http://electroclash.pl/category/wywiady/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://electroclash.pl</link>
	<description>newsy, imprezy, download</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 17:15:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Miss Kittin &#8211; wywiad i pozdrowienia dla czytelników</title>
		<link>http://electroclash.pl/wywiady/miss-kittin-wywiad-i-pozdrowienia-dla-czytelnikow/</link>
		<comments>http://electroclash.pl/wywiady/miss-kittin-wywiad-i-pozdrowienia-dla-czytelnikow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 Oct 2011 15:05:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Avtomat</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[2011]]></category>
		<category><![CDATA[caroline herve]]></category>
		<category><![CDATA[freeform]]></category>
		<category><![CDATA[freeform festival]]></category>
		<category><![CDATA[miss kittin]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://electroclash.pl/?p=7498</guid>
		<description><![CDATA[Idąc na wywiad z Królową Electroclashu (który doszedł do skutku dzięki uprzejmości organizatorów tegorocznego FreeForm Festival) podświadomie spodziewaliśmy się dekadenckiej gwiazdy, sączącej z wolna szampana, osnutej papierosowym dymem. Jakim zaskoczeniem był fakt, że prawdą okazała się tylko ta ostatnia okoliczność – Caroline okazała się wyjątkowo przyjazną, skromną i chętną do udzielania wyczerpujących odpowiedzi na wszystkie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Idąc na wywiad z Królową Electroclashu (który doszedł do skutku dzięki uprzejmości organizatorów tegorocznego FreeForm Festival) podświadomie spodziewaliśmy się dekadenckiej gwiazdy, sączącej z wolna szampana, osnutej papierosowym dymem. Jakim zaskoczeniem był fakt, że prawdą okazała się tylko ta ostatnia okoliczność – Caroline okazała się wyjątkowo przyjazną, skromną i chętną do udzielania wyczerpujących odpowiedzi na wszystkie nasze pytania osobą. Tradycyjnie już proponujemy Wam transkrypt wywiadu, zdjęcie zza kulis oraz&#8230; uwaga, uwaga: specjalne pozdrowienia dla czytelników electroclash.pl od kobiety, która była jedną pionierek całego tego bajzlu, dzięki któremu powstał nasz portal. Czego chcieć więcej?</em></p>
<p><object width="560" height="410"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/AkFhWFnLYIE?version=3&amp;hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/AkFhWFnLYIE?version=3&amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" width="560" height="410" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p><strong><br />
Electroclash.pl: Który to już raz polska ziemia gości panią Kicię?</strong></p>
<p>Miss Kittin: Grałam u Was pięć razy, ostatni raz w Poznaniu z Michelem (<em>Amato – znanym pod pseudonimem The Hacker,</em> przyp. red.), za każdym razem Polacy sprawiają, że czujemy się wyjątkowo. Z mojej perspektywy to wspaniały kraj – ludzie są tacy przyjaźni, optymistyczni i dynamiczni. Po prostu świetny tłum – nie mamy stąd ani jednego złego wspomnienia.</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Poruszyliśmy temat Hackera – jak bardzo różni się praca nad muzyką jeśli pracujecie razem od Twojego solowego procesu twórczego?</strong></p>
<p>Miss Kittin: Z Michelem jesteśmy jak rodzeństwo – musimy nawzajem znosić swoje przyzwyczajenia, dziką wyobraźnię. Właściwie bardziej przypominamy stare małżeństwo. To trochę dziwne, bo ze współpracy takiego starego małżeństwa za każdym razem wynika coś jedynego w swoim rodzaju. Pracujemy osobno – on zajmuje się muzyką, ja pisaniem tekstów i linii wokalnych i taki podział obowiązków istnieje od zawsze i świetnie zdaje egzamin, zarówno w studio, jak i na żywo. Czasami wtrącam się trochę w warstwę muzyczną, ale generalnie wolę, jak to Michel się tym zajmuje, po prostu lepiej nam to wychodzi. I vice-versa – on daje mi kredyt zaufania jeśli chodzi o teksty i wokale, w ten sposób cały czas się zaskakujemy i popychamy się nawzajem do przodu. Z drugiej strony jest to też w jakimś sensie ograniczenie, ponieważ gdyby nie to, że znamy się tak dobrze, moglibyśmy prawdopodobnie zrobić coś jeszcze bardziej odważnego. Z powodu naszych osobowości, pracując razem mamy jakiś konkretny limit tego, co możemy osiągnąć.</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Limit, który przezwyciężacie pracując osobno, zgadza się?</strong></p>
<p>Miss Kittin: Dokładnie. Pracując sama nie muszę radzić sobie z zachciankami Michela, tylko mogę skoncentrować się na własnych (śmiech). W ten sposób praca idzie o wiele szybciej, proces nagrywania jest bardziej efektywny. Tak czy siak, nie powiedziałabym, że to, co robię solo jest lepsze od tego, co robię z nim – to po prostu kompletnie inna bajka. Oboje tego potrzebujemy – żeby móc pracować razem, musimy mieć całkowitą kontrolę nad własnymi projektami. Gdyby nie to, rozstalibyśmy się kreatywnie już dawno temu. Myślę, że zawsze będziemy wracać do pracy razem, właśnie dzięki temu, że zrozumieliśmy ten proces. Jest między nami chemia, która nigdy się nie wyczerpie, ale żeby ją podtrzymać potrzebujemy czasu, dystansu. Uwielbiamy razem pracować, ale w pewnym momencie musimy się rozstać, bo zaczynamy po zwyczajnie działać sobie na nerwy (śmiech).</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Na międzynarodowej scenie jesteś znana jako Królowa Electroclashu i pionierka całego ruchu – jesteś z tego zadowolona, czy raczej uważasz to za irytujące uproszczenie sprawy?</strong></p>
<p>Miss Kittin: Kiedyś mnie to wkurzało, bo to nie ja wybrałam dla siebie tę drogę. Uważałam, że jest tylu innych artystów, którzy o wiele bardziej zasłużyli sobie na miano pionierów niż ja, artystów, którzy nas wtedy inspirowali. Tak naprawdę wtedy nie miałam zielonego pojęcia o tym, co się dzieje, nie wiedziałam, że stworzyliśmy coś nowego. Wydaje mi się, że po prostu podążaliśmy za pewnym nurtem, nie do końca zdając sobie sprawę z tego, że może się on stać modny. Zresztą wtedy, kiedy zaczynaliśmy robić electro to nikt jeszcze nie słyszał pojęcia electroclash, dlatego kiedy już się ono pojawiło, chciałam uciec z tej szufladki. Za bardzo kojarzyła mi się z modą i trendami, a tam, skąd pochodziliśmy wszyscy szli pod prąd. Moje teksty często poruszały tematy sławy, mody i pieniędzy, ale nigdy tego nie gloryfikowały. Nasze zbuntowane umysły powiedziały nam, że musimy się od tego uwolnić i dobrze, że się tak stało.</p>
<p>Po pewnym czasie oczywiście zaczęło mi to schlebiać – zawsze jestem bardzo wdzięczna za komplement, gdy ktoś mówi takie rzeczy i nauczyłam się doceniać to, co osiągnęliśmy. Dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, że zrobiliśmy coś, czego wtedy nikt nie robił, chociaż nadal ciężko mi uwierzyć, że to wszystko się zdarzyło. I chyba lubię ten stan rzeczy. Może i powinnam być trochę bardziej dumna z tego, co osiągnęłam. Najczęściej jestem taka samokrytyczna, że przyjaciele, czy menadżer mówią mi – dziewczyno, zrobiłaś coś wielkiego, możesz to przyznać sama przed sobą. Zawsze myślę sobie, że dzień w którym wejdę do pomieszczenia i rzucę „hej, jestem kobietą, która stworzyła electroclash” to będzie dzień, w którym powinnam przestać się tym zajmować.</p>
<p><strong>Electroclash.pl: W imieniu czytelników electroclash.pl potwierdzamy – niech Miss Kittin doceni, to co osiągnęła! </strong>(tutaj Caroline zaśmiała się nerwowo i spuściła skromnie wzrok) <strong>A my spójrzmy w przyszłość – czy wydany w tym roku na winylu „All You Need” będzie częścią jakiejś większej układanki, czy to tylko taki przedsmak tego, czego możemy się od Ciebie spodziewać?</strong></p>
<p>Miss Kittin: Ten kawałek został zrobiony przeze mnie samą, w domowym studio. Nigdy wcześniej nie robiłam kawałków stricte parkietowych, klubowych, więc potraktowałam to jako wyzwanie. Jestem nowicjuszką w samodzielnej pracy w studio, pracowałam z tyloma wspaniałymi producentami, że to jest kompletnie nowe terytorium. Wysłałam ten kawałek do Mobilee, bo chciałam sprawdzić, czy jest na tyle dobry, żeby go wydać – gdybym wydała go we własnej wytwórni to poszłabym na łatwiznę. Bardzo się cieszę, że im się spodobał i dało mi to więcej pewności siebie jeśli chodzi o pisanie i produkcję klubowych numerów. Myślę, że wydam jeszcze kilka EPek tu i tam, skorzystam z wolności samodzielnego tworzenia i możliwości sprawdzenia się, żeby moje muzyczne życie było jak najbardziej ciekawe (śmiech).</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Czyli możemy mieć nadzieje na nowy album?</strong></p>
<p>Miss Kittin: Właściwie to kolejny album jest gotowy już od prawie roku. Napisałam go w całości sama, ale z lenistwa trochę zwlekałam z wydaniem go. To pełno roboty, po jego wydaniu powinnam trochę pojeździć po świecie koncertując, a koncerty bez wsparcia Hackera mogą okazać się dosyć trudne. To kolejne wyzwanie, z którym będę musiała się zmierzyć, ale jestem dobrej myśli – pracujemy już nad wydaniem tego materiału, możecie się go spodziewać w przyszłym roku. Robię też wstępne próby przed specjalnymi kameralnymi koncertami akustycznymi, będziemy na nich grać różne stare kawałki jak <strong>Frank Sinatra</strong> albo <strong>Madame Hollywood</strong> z akompaniamentem pianisty. Muszę powiedzieć, że brzmią one bardzo zaskakująco. Chcemy zagrać trochę tych koncertów w małych, przytulnych klubach, używając tylko mojego głosu i pianina, a później prawdopodobnie wydamy album nagrany na żywo.</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Ostatnie pytanie – co w danym momencie inspiruje Miss Kittin, z jakim artystą chciałabyś współpracować, czego słuchasz na codzień?</strong></p>
<p>Miss Kittin: Oj, to strasznie trudne pytanie. Słucham bardzo różnej muzyki, ale miewam takie kilkutygodniowe napady zakochania w jakimś artyście. Wtedy mówię sobie – taaak, z nim mogłabym coś nagrać. Tak naprawdę to nie wiem gdzie mnie dalej wiatr zaniesie – czas pokaże.</p>
<p><strong>Electroclash.pl: W takim razie dzięki za rozmowę i życzymy jak największej ilości tych kreatywnych wyzwań, które pozwalają Ci się spełniać i rozwijać.</strong></p>
<p>Miss Kittin: Dzięki, pozdrowienia dla wszystkich czytelników electroclash.pl!
<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Fwywiady%2Fmiss-kittin-wywiad-i-pozdrowienia-dla-czytelnikow%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:23px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://electroclash.pl/wywiady/miss-kittin-wywiad-i-pozdrowienia-dla-czytelnikow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Robots In Disguise &#8211; wywiad</title>
		<link>http://electroclash.pl/wywiady/robots-in-disguise-wywiad/</link>
		<comments>http://electroclash.pl/wywiady/robots-in-disguise-wywiad/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Dec 2010 23:25:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Avtomat</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[ann droid]]></category>
		<category><![CDATA[chris corner]]></category>
		<category><![CDATA[dee plume]]></category>
		<category><![CDATA[iamx]]></category>
		<category><![CDATA[robots in disguise]]></category>
		<category><![CDATA[sneaker pimps]]></category>
		<category><![CDATA[splinter]]></category>
		<category><![CDATA[sue denim]]></category>
		<category><![CDATA[wake up]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://electroclash.pl/?p=5103</guid>
		<description><![CDATA[Stało się – Robotki po raz kolejny odwiedziły nasz kraj, tym razem, żeby zagrać trzy koncerty – w Poznaniu, Gdańsku i Warszawie. My stawiliśmy się dzielnie 10 grudnia w warszawskim 1500m2 do wynajęcia, żeby przepytać panie Sue Denim, Dee Plume i ich koncertową perkusistkę Ann Droid na tematy luźno oraz ściśle związane z ich muzyką. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Stało się – Robotki po raz kolejny odwiedziły nasz kraj, tym razem, żeby zagrać trzy koncerty – w Poznaniu, Gdańsku i Warszawie. My stawiliśmy się dzielnie 10 grudnia w warszawskim 1500m2 do wynajęcia, żeby przepytać panie Sue Denim, Dee Plume i ich koncertową perkusistkę Ann Droid na tematy luźno oraz ściśle związane z ich muzyką. Uprzedzając wszelkie domysły – koncert był absolutnie niesamowity, a kobietki, czując energię płynącą z tłumu, zdecydowały się pouprawiać surfing na głowach i rękach fanów. Poniżej znajdziecie nie lada fanpack – wywiad, zdjęcie zza kulis, wideopozdrowienia nakręcone specjalnie dla Was oraz najnowszy klip Robotek.</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Cześć, witajcie w Polsce, zdążyłyście już coś zobaczyć?</strong></p>
<p>Sue: Właściwie to nie, tylko tyle ile wyglądało spod śniegu w drodze z Poznania. Ale byłyśmy u Was już w dwa lata temu i wtedy zobaczyłyśmy kawałek Warszawy. Bardzo podoba nam się ten klub – przypomina trochę alternatywne kluby w Berlinie.</p>
<p><strong>Electroclash.pl: W takim razie przebrnijmy najpierw przez pytanie, które pewnie słyszycie od każdego dziennikarza – czy Wasza nazwa wzięła się od podtytułu kreskówki Transformers? Jesteście fankami?</strong></p>
<p>Sue: Nieee, zdecydowanie nie.</p>
<p>Dee: Ja nie jestem fanką, a wy?</p>
<p>Sue: Mnóstwo ludzi tak myśli, a tak naprawdę to nie ma nic wspólnego z Transformers. Jeden fan podszedł nawet kiedyś do nas po koncercie i wręczył nam listę robotów, których jeszcze nie ma w swojej kolekcji, pytając czy nie wymieniłybyśmy się z nim.</p>
<p>Ann: I był strasznie zawiedziony, gdy okazało się, że nie jesteśmy hardkorowymi fankami, nie?</p>
<p>Sue: Tak naprawdę wzięło się to stąd, że kiedyś miałyśmy piosenkę zatytułowaną „Transformer”, do której przebierałyśmy się za roboty, więc taki obrót sprawy wydawał się naturalny (śmiech).</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Zdaje się, że poznałyście się na studiach, na uniwersytecie w Liverpoolu, zgadza się?</strong></p>
<p>Dee: Tak, miałyśmy wtedy inny zespół, z dwiema innymi dziewczynami. Nazywałyśmy się Jumpsonic i grałyśmy plugawy, niskobudżetowy garage rock (śmiech). Cała sprawa szybko się rozpadła i wtedy razem z Sue założyłyśmy Roboty.</p>
<p>Sue: Z Jumpsonic wydałyśmy nawet singiel zatytułowany „Elvis”. Pomogła nam w tym malutka niezależna wytwórnia płytowa z Londynu, ale niestety nie został on hitem.</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Czy to właśnie wtedy poznałyście Chrisa Cornera, który wyprodukował wszystkie Wasze dotychczasowe albumy?</strong> (przyp.: Corner to założyciel Sneaker Pimps i popularnego ostatnio projektu IAMX)</p>
<p>Dee: Jakoś tak wyszło, że z Chrisem od początku świetnie nam się współpracowało. Po prostu ciągnęło nas do siebie, jak stadko małych kacząt (śmiech). Kiedy on zakładał Sneaker Pimps, my koncertowałyśmy, a kiedy miał przerwę, to akurat nagrywałyśmy album. Wtedy założył razem z kolegami swoją wytwórnię, Splinter, i każdy z nich miał wybrać sobie zespół, z którym chciał współpracować. Chris wybrał nas.</p>
<p>Sue: Słyszałyśmy, że IAMX są tu bardzo popularni, każdy z kim rozmawiamy wymienia ich jako jeden ze swoich ulubionych zespołów. Zresztą nawet ludzie z The Mighty Boosh (przyp.: popularna komediowa trupa i telewizyjny show z Wielkiej Brytanii) zawsze nas o nich pytają.</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Właśnie – skąd wzięłyście się w The Mighty Boosh? Wystąpiłyście tam jako Roboty, czy miałyście jakieś role?</strong></p>
<p>Sue: Po prostu znamy Noela i Juliana, którzy tym wszystkim kręcą. Właściwie to, jeżeli dobrze pamiętam, oni przyszli na nasz koncert jeszcze na długo zanim rozkręcili The Mighty Boosh. Lubimy sobie żartować, że nie odnieśliby takiego sukcesu, gdyby nie inspiracja nami (śmiech). Pokonali nas w wyścigu na szczyt!</p>
<p>Dee: Dostałyśmy tam role dwóch rozkapryszonych diw, które jednak były luźno oparte na naszych własnych osobowościach scenicznych.</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Czyli faktycznie jesteście rozkapryszonymi diwami?</strong></p>
<p>Ann: Może tylko troszkę (śmiech). Tak czy siak, często gramy na ich imprezach i przyjaźnimy się chyba od stu lat. Są lekko stuknięci, podobnie jak my.</p>
<p><strong>Electroclash.pl: To właśnie z tego wynikł pomysł na okładkę do „We&#8217;re In The Music Biz”, na której oprócz namalowanych na gołym ciele koszul nie macie na sobie nic?</strong></p>
<p>Dee: To całkiem zabawne, większość ludzi w ogóle tego nie zauważa, mówią: o, ale macie na tym zdjęciu dziwne koszulki. Ludzie, my tam stoimy całkowicie na golasa!</p>
<p>Sue: Po prostu zrobiłyśmy burzę mózgów na temat okładki i wykiełkował z tego pomysł na bodypainting. Chciałyśmy trochę nawiązać do okładki „Cut” dziewczyńskiego punkowego zespołu The Slits, gdzie wszystkie mają cycki na wierzchu, ale wyglądają bardzo walecznie.</p>
<p>Dee: To niesamowicie wyzwalające uczucie, móc pokazać się topless na okładce swojego albumu. Inna sprawa, że zawsze na koncertach byłyśmy ubrane w identyczne uniformy i to też zostało odzwierciedlone na okładce.</p>
<p>(w tym momencie zajrzał do sali agent koncertowy i pokazał, że zostało już tylko 10 minut do następnego wywiadu)</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Za 10 minut musimy kończyć, więc przejdźmy dalej&#8230;</strong></p>
<p>Dee: Eee tam, nie słuchaj go! Wolimy tu jeszcze posiedzieć i odpowiedzieć na wszystkie twoje pytania. Jeśli masz jeszcze materiału na dwie godziny, to tyle zostaniemy (śmiech).</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Świetnie! W takim razie powiedzcie coś o sytuacji finansowej podczas nagrywania najnowszego, czwartego już albumu.</strong></p>
<p>Sue: Po prostu nie miałyśmy z czego zapłacić za studio, i tak dalej, więc zdecydowałyśmy się poprosić fanów o pomoc. Powstała specjalna strona, na której można było zadeklarować jakąkolwiek sumę pieniędzy i każdy mógł pomóc w powstawaniu albumu. Jak na razie idzie nam świetnie – oczywiście nadal można korzystać z <a title="Robots In Disguise pledge" href="http://www.pledgemusic.com/projects/260" target="_blank">tej strony</a>, bo album jest dosyć mocno opóźniony.</p>
<p>Dee: Myślę, że ludzie czują się dobrze, wiedząc, że w jakiejś części album powstaje dzięki nim. Ze swojej  strony możemy obiecać, że album będzie naprawdę świetny!</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Co słychać zresztą już po pierwszym singlu, „Wake Up!”. Wideoklip do niego ma klimat trochę inspirowany pop artem i Royem Liechtensteinem – czy to Wasza sprawka?</strong></p>
<p>Dee: Nie, to Elisha Smith-Leverock, która wyreżyserowała klip wpadła na ten pomysł. Ta dziewczyna aż kipi od świetnych wizualnych rozwiązań. Bardzo podoba nam się, jak wyglądamy, zrobione na bohaterki Liechtensteina, z grubymi konturami na twarzach i tymi małymi dymkami.</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Do tego dochodzi jeszcze współpraca z producentem wykręconego makijażu, Barry M. Jak to było – przyszłyście do nich z gotowym „biznesplanem” i pomysłem na teledysk?</strong></p>
<p>Sue: Tak naprawdę to oni zwrócili się do nas. Ich agent powiedział: robimy taką kampanię pod hasłem „Wake up your make-up”, może napisałybyście dla nas piosenkę? Więc powiedziałyśmy sobie – czemu nie? Co prawda nigdy nie robiłyśmy czegoś podobnego – nie pisałyśmy piosenek pod konkretny cel, ale zdecydowałyśmy że warto spróbować.</p>
<p>Dee: Wtedy ten koleś mówi: powinniśmy zrobić dla was specjalny kolor szminki! I tak powstały szminki Robot Blue. Ludzie zawsze nam mówią, że niebieski to zdecydowanie nasz kolor (śmiech).</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Mimo to, singiel jest bardzo w Waszym stylu, co pewnie zamyka usta malkontentom, twierdzącym, że się sprzedacie i napiszecie coś w stylu kolejnego hitu Rihanny.</strong></p>
<p>Dee: Wiesz co, powiem Ci, że z tego co do tej pory słyszałam od fanów to „Wake Up!” jest kawałkiem, który albo się kocha, albo go nienawidzi, co jest dla mnie dosyć dużą niespodzianką. Z drugiej strony – nie zrobiłyśmy w tym momencie nic niestosownego, tak dzisiaj działa showbiznes. Dostałyśmy pieniądze na nasz pierwszy profesjonalnie zrealizowany teledysk, a w zamian za to napisałyśmy piosenkę o wyzwalaniu swojej kreatywności przez makijaż.</p>
<p>Sue: I tak nosimy tony makijażu w różnych dziwnych kolorach (śmiech). Piosenka sama w sobie może i była trochę trudniejsza do napisania, ale i tak nie poszłoby nam to tak hop-siup. Każdy kawałek wymaga pracy i długiego czasu spędzonego w studio.</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Właśnie – jak przebiega Wasza praca nad wokalami? Mimo tego, że wiele z nich to skandowane frazy i dosyć szaleńcze wygibasy, to udaje Wam się tworzyć wyjątkowo ciekawe harmonie wokalne. To rezultat improwizacji, czy skrupulatnego komponowania?</strong></p>
<p>Sue: Tak skomplikowane rzeczy nie wyszły by z improwizacji, zawsze najpierw siadamy i piszemy te melodie, a jeśli później w studio na gorąco przyjdzie nam coś ciekawego do głowy – tym lepiej. Szczególnie często zdarza się nam to przy zmianie koncepcji spokojniejszych części utworu – wtedy tworzymy w locie.</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Strona wizualna Waszego zespołu jest bardzo silna – powiedzcie, czy jak Robots In Disguise dopiero się rodził, to miał to być z założenia projekt głównie wizualny, czy to muzyka ma pierwszeństwo?</strong></p>
<p>Ann: Zdecydowanie muzyka jest na pierwszym miejscu. Nasz dziwny styl ubierania wynika nie tyle z chęci dopełnienia wizerunku zespołu ile z naszych osobistych dziwactw. Poza tym zespół, który wychodzi na scenę i daje widzowi na czym zawiesić oko będzie zawsze bardziej interesujący niż trzy dziewczyny w dżinsach i adidasach. Myślę, że wielu muzyków o tym zapomina.</p>
<p>Dee: Po prostu lubimy się przebierać, ja na przykład uwielbiam nosić kostiumy. To pomaga mi „wejść w rolę” i poczuć się zupełnie inną osobą. Tak naprawdę zanim wejdziemy na scenę, to wchodzimy w zupełnie inną przestrzeń, w codziennym życiu nie jesteśmy tymi rozwrzeszczanymi feminami, które widzicie na koncercie (śmiech).</p>
<p>Sue: Niektórzy artyści utrzymują, że i na scenie i poza nią są tymi samymi osobami. Okej, wspaniale, a ja nie. Cała radość z bycia osobą występującą przed innymi to właśnie ta szansa na wymyślenie się na nowo, przybranie całkowicie innej osobowości i wyglądu. Fani uwielbiają to, bo dzięki temu mają pretekst, żeby na nasz koncert przyjść w absolutnie absurdalnych ciuchach i nikt nie będzie ich za to oceniał.</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Okej, co w takim razie chciałybyście przekazać swoim polskim fanom?</strong></p>
<p>Dee: Koniecznie powiedz im o naszym oficjalnym fanklubie – zapraszamy, zapraszamy! Czy to poprzez Facebook, czy naszą oficjalną stronę. Dzięki!</p>
<p><strong>Electroclash.pl: Dzięki bardzo za wywiad i dajcie czadu na koncercie, cały portal będzie duchowo w pierwszym rzędzie!</strong></p>
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/7n_He7A1Rdo?fs=1&amp;hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/7n_He7A1Rdo?fs=1&amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></p>
<p><object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9WvsW3DQAR4?fs=1&amp;hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/9WvsW3DQAR4?fs=1&amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object>
<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Fwywiady%2Frobots-in-disguise-wywiad%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:23px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://electroclash.pl/wywiady/robots-in-disguise-wywiad/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>The Whip &#8211; wywiad przed FreeForm Festival</title>
		<link>http://electroclash.pl/wywiady/the-whip-wywiad-przed-freeform-festival/</link>
		<comments>http://electroclash.pl/wywiady/the-whip-wywiad-przed-freeform-festival/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Oct 2010 12:22:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Avtomat</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Anglia]]></category>
		<category><![CDATA[freeform festival]]></category>
		<category><![CDATA[kitsune]]></category>
		<category><![CDATA[manchester]]></category>
		<category><![CDATA[secret weapon]]></category>
		<category><![CDATA[southern fried]]></category>
		<category><![CDATA[the whip]]></category>
		<category><![CDATA[x marks the destination]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://electroclash.pl/?p=4693</guid>
		<description><![CDATA[Podczas tegorocznego FreeForm Festival w warszawskim Koneserze (który, notabene, ugościł nas świetnym line-upem) mieliśmy przyjemność przeprowadzenia krótkiej rozmowy z brytyjskim zespołem The Whip. Grupa w nieco okrojonym składzie (perkusistka Fiona &#8222;Lil Fee&#8221; Daniel, basista Nathan Sudders i gitarzysta/wokalista Bruce Carter) za kilkadziesiąt minut miała stawić się na scenie, żeby przygotować sprzęt, ale nie było po [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Podczas tegorocznego FreeForm Festival w warszawskim Koneserze (który, notabene, ugościł nas świetnym line-upem) mieliśmy przyjemność przeprowadzenia krótkiej rozmowy z brytyjskim zespołem The Whip. Grupa w nieco okrojonym składzie (perkusistka Fiona &#8222;Lil Fee&#8221; Daniel, basista Nathan Sudders i gitarzysta/wokalista Bruce Carter) za kilkadziesiąt minut miała stawić się na scenie, żeby przygotować sprzęt, ale nie było po nich widać żadnych objawów tremy. Tę swobodę pewnie wypracowali sobie przez ostatnie kilka lat, będąc jednym z najbardziej rozrywanych koncertowych zespołów z nurtu electropunk.</p>
<p>Bruce: <em>Świetnie jest w końcu zawitać w Polsce, już od dawna chcieliśmy tu zagrać!</em></p>
<p><strong>Electroclash.pl: Przecież graliście u nas w zeszłym roku, na festiwalu Audioriver</strong>&#8230;</p>
<p>Nathan: <em>Tak, pamiętasz, Bruce, to był ten koncert nad rzeką, nadal używamy zdjęć z niego w materiałach promocyjnych. No i był świetnie nagłośniony.</em></p>
<p>Bruce: (spogląda z zakłopotaniem na Fionę) <em>Uuups!</em> (śmiech).<em> Ale żeby się zrehabilitować, to muszę powiedzieć, że zrobiliśmy sobie małą wycieczkę po Warszawie, a do tego z hotelu widać całą panoramę centrum. Macie piękne miasto.</em></p>
<p>Fee: <em>No i dobrze w końcu na trochę wydostać się ze studia. Jesteście takimi naszymi małymi wakacjami. Chce ktoś piwo? (sięga do lodówki)</em></p>
<p><strong>Electroclash.pl: Powinniście się rozejrzeć po Pradze, tutaj jest mnóstwo takich klimatycznych, rozpadających się fabryk, jak ta, w której jesteśmy.</strong></p>
<p>Nathan: <em>W ogóle uwielbiamy takie kluby. Może nie mają najlepszej akustyki, ale atmosfera jest w nich najlepsza.</em></p>
<p><em> </em><strong>Electroclash.pl: Wiem, że pracujecie nad nowym albumem. Jak tam progres? Macie już większość materiału skończoną?</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Bruce: <em>Cały czas jesteśmy na etapie pisania i nagrywania, nie oddzielamy tych dwóch czynności, wszystko powstaje w studio. Nowy album będzie miał trochę bardziej elektroniczne brzmienie, wykorzystamy na nim mniej gitar (co nie znaczy, że znikną one zupełnie).</em></p>
<p><em> </em>Nathan:<em> Taaak, nasz producer, Jagz Kooner, ciągle męczy mnie o granie solówek (śmiech). To nie w naszym stylu, solówki są przestarzałe.</em></p>
<p><em> </em>Fee:<em> Bleee, w stylu lat 70tych (śmiech)</em></p>
<p><strong>Electroclash.pl: Czy „Secret Weapon” </strong>(przyp. Utwór, którego demo zespół umieścił na swoim <a title="Secret Weapon (Live Demo)" href="http://www.youtube.com/watch?v=iJNM6BTL1LQ" target="_blank">kanale YouTube</a>)<strong> wejdzie na album?</strong></p>
<p><strong> </strong>Bruce: <em>Jasne, ale w nieco innej formie niż graliśmy go poprzednio. Właśnie nagrywamy go w studio.</em></p>
<p><em> </em><strong>Electroclash.pl: Fee, śpiewasz w nim w chórkach, prawda?</strong></p>
<p><strong> </strong>Bruce: <em>Taaak, w przyszłym tygodniu właśnie czeka ją nagrywanie drugiego głosu do „Secret Weapon”. Trzymajcie za nią kciuki (wymownie spogląda na Fionę).</em></p>
<p>Fee: (kiwa ze zrezygnowaniem głową) <em>Dzisiaj jeszcze zagramy go tak, jak usłyszeliście go wcześniej. Nadal zastanawiamy się czy zagrać dzisiaj trzy, czy cztery nowe kawałki.</em></p>
<p><em> </em>Nathan: <em>Przecież mieliśmy zagrać też&#8230; (zespół zaczyna dyskutować na temat tego, czy zagrać jeden z nowych kawałków)</em></p>
<p><strong>Electroclash.pl: No ładnie, widzę, że nie zawsze się ze sobą zgadzacie. A jak to jest w kwestiach artystycznych? Dochodzicie do kompromisu, czy po prostu wszyscy lubicie dokładnie taką muzykę, jaką gracie?</strong></p>
<p><strong> </strong>Bruce: <em>Nasz styl raczej nie wynika z kompromisu, to coś, co wszyscy mamy w sobie. Co prawda każde z nas słucha prywatnie innej muzyki, ale po prostu wszyscy lubimy tańczyć. Na przykład Nathan lubi progresywny rock z lat 70tych.</em></p>
<p><em> </em>Nathan:<em> Tak, a Fee uwielbia Steviego Wondera, hehehe.</em></p>
<p>Fee: <em>Odczep się, kocham Steviego. Myślę, że mój ruch sceniczny ma w sobie coś z niego.</em></p>
<p><strong>Electroclash.pl: W takim razie, czy na nowym albumie będzie miejsce dla takich bomb głębinowych jak „Divebomb” z „X Marks The Destination”?</strong></p>
<p><strong> </strong>Bruce: <em>Tak, nawet dzisiaj planujemy zagrać jeden z takich kawałków. Nazywa się „Shame” i myślę, ze przypadnie do gustu wszystkim, którzy lubią „Divebomb” (przyp. Później okazało się, że od „Divebomb” zaczął się ich koncert).</em></p>
<p><em> </em></p>
<p>Nathan:<em> Nowa płyta będzie zdecydowanie ostrzejsza i cięższa.</em></p>
<p><em> </em></p>
<p>Fe:<em> Taaak, za każdym razem jak wchodzimy do studia robi się ciężej. Pewnie skończymy z deathmetalowym krążkiem (śmiech).</em></p>
<p><em> </em></p>
<p>Bruce: <em>Mamy zamiar posiedzieć nad nią jeszcze z miesiąc-dwa, więc powinna ukazać się na początku przyszłego roku.</em></p>
<p><em> </em></p>
<p>Nathan:<em> (nagle) Hej, a czy jutro nie mają grać tutaj nasi z znajomi z autoKratz?</em></p>
<p><em> </em></p>
<p><strong>Electroclash.pl: Tak, jutro o dwunastej w nocy.<br />
</strong></p>
<p>Nathan:<em> No właśnie, coraz więcej naszych znajomych artystów grywa w Polsce. W zeszłym tygodniu był u was Alex Metric, prawda? Akurat z autoKratz łączy nas podobna historia, oba zespoły najpierw wydały singiel w Kitsune, a później zostały złowione przez większą wytwórnię. My mieliśmy to szczęście, że zainteresował się nami Fatboy Slim, dlatego wydajemy w jego wytwórni (przyp. Southern Fried Records).</em></p>
<p><em> </em></p>
<p><strong>Electroclash.pl: Nasz czas już powoli dobiega końca, na głównej scenie zaraz pojawi się Robyn.</strong></p>
<p><strong> </strong>Bruce: <em>A my musimy iść i porozstawiać sprzęt. Miejmy nadzieję, że koncert uda się co najmniej tak dobrze jak ten nad rzeką.</em></p>
<p><strong>Electroclash.pl: Będziemy stać tuż pod barierkami i zagłuszać Wam odsłuchy. Do zobaczenia!</strong>
<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Fwywiady%2Fthe-whip-wywiad-przed-freeform-festival%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:23px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://electroclash.pl/wywiady/the-whip-wywiad-przed-freeform-festival/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Who Made Who &#8211; wywiad dla Electroclash.pl</title>
		<link>http://electroclash.pl/wywiady/2195/</link>
		<comments>http://electroclash.pl/wywiady/2195/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2009 16:57:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>draq</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[who made who]]></category>
		<category><![CDATA[whomadewho]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://electroclash.pl/?p=2195</guid>
		<description><![CDATA[Miesiąc pozostał do jubileuszowego Free Form Festu, a my dzięki uprzejmości organizatorów oraz samego zespołu przedstawiamy Wam jako mały (duży?) teaser koneserowych wydarzeń wywiad z Tomasem Barfodem, perkusistą WhoMadeWho. Janek (electroclash.pl): Na wstępie nurtujące nas pytanie – w sieci krążą dwa sposoby zapisywania Waszej nazwy – razem i osobno. Jaką pisownię sami stosujecie? Tomas Barfod [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miesiąc pozostał do jubileuszowego Free Form Festu, a my dzięki uprzejmości organizatorów oraz samego zespołu przedstawiamy Wam jako mały (duży?) teaser koneserowych wydarzeń wywiad z Tomasem Barfodem, perkusistą WhoMadeWho.</p>
<p><strong>Janek (electroclash.pl):</strong><strong> Na wstępie nurtujące nas pytanie – w sieci krążą dwa sposoby zapisywania Waszej nazwy – razem i osobno. Jaką pisownię sami stosujecie?</strong></p>
<p>Tomas Barfod (WhoMadeWho): Tak naprawdę sami tego nie wiemy. To się zmienia, jak na przykład, kiedy nasza wytwórnia dodała nas do i-tunes, dodali wtedy naszą nazwę jako osobne słowa, ale my sami pisaliśmy nazwę razem.</p>
<p><strong>-	Myślicie, że The Plot udało się przełamać mit/przekleństwo drugiej płyty? Sporo artystów obawia się dwójki w związku z oczekiwaniami, jakie w stosunku do nich mają rzesze nowych fanów. </strong></p>
<p>Wydaje mi się, że kiedy wyjeżdżamy, w trasę, poza Danię, a także w Danii, widzimy jak wiele osób przychodzi na nasze koncerty i czujemy, że stajemy się popularni także poza sceną klubową. Pierwszy album był typowo klubowy, undergroundowy. Teraz dużo ludzi przychodzi na nasze koncerty.</p>
<p><strong>-	Skąd u Was taki miszmasz brzmień? Z jednej strony energia disco, a z drugiej harmonie jak z Queens Of The Stone Age.</strong></p>
<p>To prawda. Jesteśmy trójką różnych ludzi. Ogólnie jestem po prostu miłośnikiem muzyki, ale jestem też naprawdę zaangażowany w scenę klubową i produkuję muzykę klubową od wielu lat, więc to trochę moja zasługa, nowe techniki producenckie i nowe brzmienia. Ale z drugiej strony, mamy też dwóch innych gości, którzy są naprawdę wykształconymi muzykami, którzy grali każdy rodzaj muzyki od Avantgarde po Rocka. Więc w sumie, nasz zespół to mieszanka różnych inspiracji i umiejętności, które połączone dają, mam nadzieję, to co najlepsze ze sceny klubowej i to co najlepsze z muzyki pop i rock.</p>
<p><strong>-	Słuchając Waszej wersji Satisfaction mamy wrażenie, że nagranie tego kawałka było impulsem – ktoś zaczął grać motyw przewodni, potem dołączyła reszta. Jak wyglądał prawdziwy proces twórczy?</strong></p>
<p>W zasadzie to był mój pomysł. Jestem djem i za każdym razem szukam nowych fajnych wersji utworów, których nie gra nikt inny, więc zrobiliśmy to po prostu dla zabawy. Przygotowaliśmy  Satisfaction, a także Flat Beat Mr. Oizo, oba dla zabawy.  Wysłaliśmy je do kilku wytwórni, żeby mogli je puszczać, sami też zagraliśmy je kilku znajomym. Nagle wszyscy zaczęli je grać, łącznie ze znanymi didżejami. Więc musieliśmy zrobić kolejny krok i wydaliśmy je, choć na początku wcale tego nie planowaliśmy. Można byłoby powiedzieć, że taki nasz pierwszy hit.</p>
<p><strong>-	Macie jakiś nowy cover na oku? Może tym razem Dj Tiesto?</strong></p>
<p>Mamy coś w planach. Nagraliśmy już nawet nowy kawałek, ale na razie to tajemnica.</p>
<p><strong>-	Ostatnio w Danii ruszyła maszyna eksportowa brzmień nowej elektroniki – niech wymienię chociażby Fagget Fairys czy The Wong Boys. To odzwierciedlenie gustu większości Duńczyków czy przypadek? </strong></p>
<p>Powiedziałbym, że jedno i drugie. Wspomniałeś Fagget Fairys i Wong Boys, nie zapominajmy też o Trentemøllerze no i o nas. Wszyscy ci artyści grani są przez ogólnokrajowe rozgłośnie radiowe. Ich muzyka jest też obecna w klubach. Można powiedzieć, że zespoły które wspomniałeś są dosyć popularne.</p>
<p><strong>-	Jak prowadzona jest wytwórnia Gomma? Panuje w niej rodzinne wsparcie jak w przypadku Ed Banger Records czy Kitsune? A może szykujecie jakieś nowe muzyczne kolaboracje wewnątrz wytwórni?</strong></p>
<p>Siedziba naszej wytwórni mieści się w Monachium i na początku to byli tylko przyjaciele, znajomi i znajomi znajomych. Teraz jest w tym trochę więcej interesów niż wcześniej, ale nadal to jest business z przyjaciółmi. Ale na początku to była tylko przyjaźń i nie zaprzątaliśmy sobie głowy sprawami takimi jak umowy, a najważniejsze było, żeby rozpowszechniać muzykę. Teraz, jako że tak dużo się dzieje (wokół nas), musimy się bardziej skupić na zawodowym podejściu do różnych spraw.</p>
<p><strong>-	Skąd u Was uwielbienie do przebieranek? </strong></p>
<p>hmmmm… W zasadzie generalnie to był zbieg okoliczności, przypadek. Dostaliśmy kostiumy od kilku tancerzy z MTV. Graliśmy na imprezie dla MTV w Londynie i człowiek z MTV zasugerował, że powinniśmy je założyć. Zrobiliśmy to dla zabawy i udała się naprawdę fajna impreza. Więc cały pomysł z przebieraniem się to był po prostu zbieg okoliczności. No i zostało to czymś co robimy zawsze. To taki dodatek.</p>
<p><strong>-	Jak wygląda soundtrack do Waszej idealnej imprezy? Oczywiście pomijamy Wasze kompozycje ;)</strong></p>
<p>Różne piosenki… może Luciano &amp; Quenum &#8211; Orange Mistake i Crystal Waters – Gipsy Woman, powinni tam być też Rolling Stones „Sympathy For the Devil” i utwór The Rapture &#8211; Sister Saviour. Jest jeszcze kilka utworów, które umieściłbym na tej liście, ale niestety nie mam pamięci do nazw i tytułów.</p>
<p><strong>-	Mieliście już okazję zagrać w Polsce. Co szykujecie tym razem na Free Form Festival?</strong></p>
<p>Szczerze mówiąc przygotowujemy nasz typowy bardzo atrakcyjny koncertowy występ. Może zagramy jedną nową piosenkę. Jeśli chodzi o kostiumy to musi to być coś co zaskoczy ludzi.</p>
<p><strong>-	Jakie macie plany po zakończeniu trasy? Czy może z założenia Wasza trasa nigdy się nie skończy? ;)</strong></p>
<p>Przestaliśmy już tak ostro koncertować. Mamy teraz mniejszą trasę obejmującą Niemcy i Danię. Ale jeśli chodzi o trasy promocyjne, wiadomo że kiedy wydaje się album trzeba go mocno wypromować. Nie robiliśmy tego w ostatnim czasie i nie planujemy też nic podobnego na najbliższą przyszłość. Będziemy grali pojedyncze koncerty, które będą opłacalne finansowo, albo też będziemy grali dla przyjaciół.</p>
<p>___________________________________________________________</p>
<p><em>wywiad przeprowadził Janek na podstawie pytań Viry :) serdeczne dzięki!</em>
<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Fwywiady%2F2195%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:23px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://electroclash.pl/wywiady/2195/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>IMU &#8211; Wywiad / Interview</title>
		<link>http://electroclash.pl/wywiady/imu-wywiad-interview/</link>
		<comments>http://electroclash.pl/wywiady/imu-wywiad-interview/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Feb 2009 10:51:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kubus_puchatek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[download]]></category>
		<category><![CDATA[imu]]></category>
		<category><![CDATA[interview]]></category>
		<category><![CDATA[tauras aquarius]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.electro-test.e-lips.h2.pl/?p=523</guid>
		<description><![CDATA[IMU to odkrycie rosyjskiej sceny muzycznej. Wokalista Serge w specjalnym wywiadzie dla electroclash.pl opowiada o malowaniu wąsów a&#8217;la Freddie Mercury, o tym jak inspirujący może być koncert Natalie Imburglia oraz przedstawi nam rosyjską wersję Dody. Dodatkowo IMU specjalnie dla czytelników electroclash.pl nagrali piosenkę Tauras Aquarius, którą możecie ściągnąć tu (w zestawie znajduje się też utwór [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><b>IMU</b> to odkrycie rosyjskiej sceny muzycznej. Wokalista <b>Serge</b> w specjalnym wywiadzie dla electroclash.pl opowiada o malowaniu wąsów a&#8217;la Freddie Mercury, o tym jak inspirujący może być koncert Natalie Imburglia oraz przedstawi nam rosyjską wersję Dody. Dodatkowo IMU specjalnie dla czytelników electroclash.pl nagrali piosenkę <b>Tauras Aquarius</b>, którą możecie ściągnąć <a href="http://rapidshare.com/files/201951126/IMU_for_electroclash.pl.rar" target="blank">tu</a> (w zestawie znajduje się też utwór <b>Natalie IV)</b>. <b>Zapraszamy do czytania i słuchania!!!</b></p>
<p><b>IMU</b> is a new hot band from Russia. Front-man <b>Serge</b> in this special interview for electroclash.pl tells us about drawing moustache a&#8217;la Freddie Mercury; how inspiring could Natalie Imburglia&#8217;s concert be and he&#8217;ll show us Russia through his eyes. But there&#8217;s more! Especially for electroclash.pl readers IMU had recorded a new hot single called <b>Tauras Aquarius</b>, that you can download <a href="http://rapidshare.com/files/201951126/IMU_for_electroclash.pl.rar" target="blank">here</a> (there&#8217;s also song called <b>Natalie IV</b> in the package). <b>Read, listen &#038; enjoy!</b> (click the &#8222;czytaj całość&#8221; button below)</p>
<p><a href="http://www.myspace.com/imu08" target="blank">myspace.com/imu</a></p>
<p><A NAME="pl">Polska wersja wywiadu</A> / <A HREF="#en">English version of the interview</A></p>
<p><b>Część pierwsza &#8211; IMU</b></p>
<p><b>Kuba (electroclash.pl): Czym jest IMU?</b><br />
<b>Serge (IMU):</b> IMU to dość nietypowe zjawisko na rosyjskiej scenie klubowej, łączące w sobie różne inspiracje ze świata popkultury. W skład IMU wchodzi Serge, czyli ja jako założyciel i front man; Sergey Ievlev jako współ-autor piosenek i chyba najbardziej utalentowany producent jakiego znam. Współpracujemy też z niezliczoną ilością muzyków, którzy wspierają nas swoim talentem i pomysłami. Większość z nich pochodzi z Sankt Petersburga. Przy okazji zaznaczę, że nie pochodzę z Rosji, a Serge to nie jest nawet moje prawdziwie imię. Tak się jednak dziwnie złożyło, że od pojawienia się pierwszego meszku na twarzy wszyscy zaczęli tak na mnie mówić&#8230;</p>
<p><b>Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką?</b><br />
Grę na instrumentach ćwiczę od ponad 10-ciu lat, ale punktem zwrotnym był rok 2005, gdy przestałem czerpać z tego jakąkolwiek przyjemność. Najzwyczajniej w świecie pogubiłem się. Grałem wówczas w czterech kapelach naraz jako, o zgrozo, perkusista! Pojawiły się wtedy pierwsze myśli w stylu: &#8222;może zostawić to wszystko i zostać pisarzem? A może zaangażować się w kulturystykę? A może połączyć obie te rzeczy?&#8221;. Zamiast tego przez przypadek trafiłem na koncert Natalie Imburglia promujący jej album &#8222;Counting Down The Days&#8221;. Kiedy usłyszałem na tym koncercie cover utworu &#8222;Pinneaple Head&#8221; (twórcą tego kawałka jest australijska grupa Crowded House, przyp. red.) doznałem olśnienia. Właśnie wtedy zrozumiałem co i jak chcę robić (jakiś czas później zrobiłem sobie tatuaż upamiętniający tą chwilę). Dałem sobie luz z perkusją i wszystkimi kapelami, w których grałem. Wkrótce po tym napisałem swoją pierwszą piosenkę, potem następną i zacząłem szukać muzyków. Poszukiwania trwały ponad półtora roku, aż poznałem Sergey&#8217;a. Tak przy okazji: nasz utwór &#8222;Natalie IV&#8221; nie odnosi się do Natalie Imburglia :) </p>
<p><b>Jak byś opisał muzykę graną przez IMU? Co chcecie poprzez nią wyrazić? </b><br />
Wielu ludzi jest zakłopotanych nazwą IMU. Ich skojarzenia idą zazwyczaj w kierunku komputerowych terminów typu USB. Ale IMU to po prostu &#8222;I aM yoU&#8221;. To jest właśnie podstawowy przekaz, który wyrażamy poprzez muzykę i słowa. </p>
<p><b>Oprócz Natalie Imburglia kto jest Twoim muzycznym bogiem, główną inspiracją? </b><br />
Kiedy miałem 7, może 8 lat, lubiłem malować sobie wąsy za pomocą czarnego cienkopisu. Dzięki temu wyglądałem jak Freddie Mercury. </p>
<p><b>Pamiętasz Wasz pierwszy koncert? </b><br />
Chłopcy próbują poderwać dziewczyny, dziewczyny chcą być poderwane przez chłopców i IMU, jako ścieżka dźwiękowa do tych wydarzeń. </p>
<p><b>Jest jakiś klub, w którym wyjątkowo lubicie grać? </b><br />
Dawno temu, kiedy byliśmy jeszcze indie kwartetem, razem z zaprzyjaźnionymi kapelami &#8222;Vremya, Vreped&#8221; i &#8222;The Discoballers&#8221; wynajęliśmy klub &#8222;Griboedov&#8221;, w celu zorganizowania tam muzycznego festu z wejściem za friko. Zaprosiliśmy tam naszych przyjaciół, znajomych i najpiękniejsze kobiety w mieście, dzięki czemu atmosfera imprezy była na prawdę zajebista! Nagłośnienie było super, ludzie się bawili, w skrócie: impreza jak marzenie. Teraz przygotowujemy nowy program na koncerty, tym razem w trochę innym stylu i składzie (jedyną pozostałością tamtych czasów jest utwór &#8222;Pop Cult&#8221;). Idealnym miejscem dla nas byłyby teraz kluby tj. &#8222;Sochi&#8221; i &#8222;The Place&#8221;. </p>
<p><b>Zastanawiasz się czasem nad przyszłością IMU? Chcielibyście być kiedyś gwiazdami i grać koncerty na stadionach? ;) </b><br />
Nasze plany na przyszłość to po prostu dobrze się bawić i aby nasi słuchacze bawili się dobrze razem z nami. Nieważne gdzie, choć podobno na stadionach gra się łatwiej. Powietrze jest czystsze. </p>
<p><b>Boisz się popularności? </b><br />
Popularność, tudzież sława, jest fajna kiedy nie czyni krzywdy Tobie i ludziom wokół Ciebie. Czasami bywa ona jednak przyczyną degradacji otoczenia. Dlatego przygotowuję się na jej nadejście bardzo powoli. </p>
<p><b>Poza muzyką jest jeszcze miejsce na pracę lub studia? </b><br />
Póki co nie jesteśmy w stanie utrzymać się z muzyki, dlatego pracuję jako projektant sprężarek. Sergey uczy się na uniwerku. </p>
<p><b>Część druga &#8211; Rosja</b></p>
<p><b>Czy trudno jest promować swoją muzykę w kraju, gdzie prawie wszystkie mass media są pod kuratelą władz? A może to wszystko pic na wodę i media mogą robić i mówić co chcą? </b><br />
Prawdopodobnie prawda leży gdzieś pośrodku. Niemniej, klasyczne mass media się starzeją i nie pełnią już takiej roli informacyjnej jak jeszcze 10-15 lat temu. Jaki jest cel dziennikarskiego śledztwa, skoro wszystkie opinie i wątki można przeczytać na niezliczonej ilości blogach? Jaki jest cel pokazywania politycznych skandali, kiedy o wiele bardziej dochodowe jest pokazywanie przemocy i kryminalistów? Trzymam się z dala od tego gówna. Skupiam się na promocji w wybranych, tematycznych periodykach. </p>
<p><b>Internet to także dobre miejsce do promocji. Poznaliście już za jego pośrednictwem jakiś ciekawych ludzi, którzy pomogli Wam w promocji i tworzeniu Waszej muzyki? </b><br />
Poniższy wywiad jest na to żywym dowodem! Oczywiście internet to ogromna pomoc dla muzyków. Właśnie rozpoczęliśmy współpracę z kilkoma zespołami poznanymi przez sieć. </p>
<p><b>Fantastycznie, czekamy na wyniki współpracy. Wróćmy jednak na chwilę do Rosji. Jakie są największe przeszkody i największe szanse dla kapel takich jak Wasza, w przebiciu się na rynku? </b><br />
Żyjemy w dualistycznym świecie, w którym największa przeszkoda może nagle stać się największą szansą. Oczywiście do problemów można zaliczyć fakt, że dochód na osobę w Rosji jest stosunkowo niski, a wiele firm i organizacji tworzy tłum pseudo-oportunistów dostosowujących się do aktualnej polityki państwa, w celu uzyskania własnych korzyści. Ale im bardziej tak się dzieje, tym bardziej chcemy zrobić coś wartościowego i prawdziwego. </p>
<p><b>Jakiej muzyki słucha większość Rosjan? U nas panuje dodyzm. Jest też kilka starych kapel rockowych, które wszyscy znają&#8230;</b><br />
Ha-ha, to samo u nas! Jest taka piosenkarka o męskim imieniu &#8222;Maksim&#8221;. Niektórzy uważają ją za geniusza muzycznego, inni jej nienawidzą, ale i tak, patrząc obiektywnie, jest bardziej utalentowana od całego tabunu gwiazdek. Pewnie dlatego mój kolega twierdzi, że weźmie z nią ślub. Inną popularną piosenkarką jest &#8222;Zemfira&#8221;; gra głównie rocka. Jest też hip-hopopodobna kapela &#8222;Kasta&#8221;, która często gra z jazzową orkiestrą. Hmm.. co jeszcze? Główną klubową sensacją 2008 roku był Peter Nalitch z zespołem, łączącym folkowe brzmienia i mocno odlschoolowy, miejski styl. </p>
<p><b>Są też jakieś dobrze znane mniej znane zespoły? </b><br />
Prawdę mówiąc może niecały tuzin rosyjskich artystów ma kontrakt z dużymi, międzynarodowymi labelami, dlatego prawie wszystko można tu nazwać muzyką niezależną, czy undegroundową. Ale patrząc mniej generycznie&#8230; Sergey i ja lubimy moskiewską kapelę &#8222;Manicure&#8221; i naszą lokalną &#8222;Kim &#038; Buran&#8221;. Mam nadzieję, że ze wzajemnością. </p>
<p><b>Ostatnie pytanie dotyczące Rosji. Jaka jest Wasza opinia na temat polityki Waszego kraju (konflikt w Gruzji, Czeczenia&#8230;). A może wolicie, by Wasza muzyka nie była politycznie zaangażowana? </b><br />
Rosyjski rząd powinien nazywać się &#8222;Gazprom&#8221;. Więc dopóki nie mam żadnych akcji tej firmy, nie ma sensu bym wyrażał jakiekolwiek opinie. Wszyscy znamy przypowieść o człowieku, który chciał zmienić świat wokół, ale ten świat zmienił się dopiero wtedy, gdy bohater zmienił samego siebie. Dlatego uważam, że jeszcze będę miał dużo czasu w życiu, by bardziej i mądrzej zaangażować się w politykę. </p>
<p><b>Część trzecia &#8211; Polska</b></p>
<p><b>Byłeś kiedyś w Polsce? Opowiedz nam o swoich wrażeniach. </b><br />
Raz byłem w polskiej ambasadzie :) A tak poważnie, to Polska jest dla mnie dużą zagadką. Z Polską kojarzą mi się jedynie takie nazwiska jak Mickiewicz, Sienkiewicz, Karol Wojtyła i Maria Skłodowska. Jeśli chodzi o Marię Skłodowską, to czytałem kiedyś książkę biograficzną napisaną przez jedną z jej córek &#8211; wspaniała lektura, która leczy wszelkie słabości i zniechęcenie. </p>
<p><b>Ciekawi nas co Rosjanie myślą o Polakach? Funkcjonują u Was jakieś stereotypy? </b><br />
Ostatnim razem, kiedy słyszałem o Polsce w wiadomościach, chodziło o jakieś amerykańskie rakiety. Ale w wiadomościach tych nie było nawet cienia negatywnych komentarzy skierowanych do Polaków i Polski! A jeśli chodzi o stereotypy&#8230; W rosyjskiej literaturze XIX wieku można znaleźć określenie &#8222;polyak naduty&#8221;, co oznacza &#8222;nadęty Polak&#8221; lub &#8222;obrażalski Polak&#8221;. Określenie to jednak nie funkcjonuje już w naszym języku, więc jest luz. Pokój! </p>
<p><b>Dziękuję za wywiad</b><br />
Dzięki! </p>
<p></p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212; </p>
<p>
<A NAME="en">English version of the interview</A> / <A HREF="#pl">Polska wersja wywiadu</A></p>
<p><b>First Part &#8211; IMU</b></p>
<p><b>Kuba (electroclash.pl): What&#8217;s IMU? </b><br />
<b>Serge (IMU):</b> IMU is rather unusual project on the Russian club scene, combining different inspirations from pop culture. IMU is Serge, the founder and front man; Sergey Ievlev &#8211; my co-author and the most talented arranger I&#8217;ve ever met; and also constantly changing quantity of the supporting musicians, participating on a gratuitous basis. Basically all musicians concerned to IMU are from St.-Petersburg, Russia. I&#8217;m not Russian and Serge not my real name, but so strange I am called since the beginning of pubescence.</p>
<p><b>How did your adventure with music started? </b><br />
I have been practicing music for almost 10 years. But in 2005, having ceased taking pleasure and satisfaction from my musical activity, I realized that I&#8217;ve got confused definitively. I played in four heavy bands, simultaneously, and the most awful thing &#8211; I was a drummer! The first thoughts started to appear: &#8220;Whether to leave it all and to be engaged in literature? Or be engaged in bodybuilding? Both?&#8221; But then, by coincidence, I&#8217;ve got a ticket for Natalie Imbruglia&#8217;s concert, during her European tour in support of the album &#8220;Counting Down The Days&#8221;. And while the cover of &#8220;Pineapple Head&#8221; (of the Australian band &#8220;Crowded House&#8221;) was played there I&#8217;ve had an inspiration. In a flash I have understood what I can, what I want and how it is going to be made (later I even made to myself a memorial tattoo about it). I gave up drums and all of the four bands. Soon I wrote my first song, then some more and started to search for musicians. This search have proceeded for almost a year and a half (in this time I&#8217;ve got acquainted with a third of all musicians of St.-Petersburg) until I met Sergey. (Note: our song &#8220;Natalie IV&#8221; has no direct relation to ms.Imbruglia.) </p>
<p><b>How would you describe your music? Is there any message that you want to put in your music &#038; lyrics? </b><br />
The majority of people are puzzled about our band name &#8220;Imu&#8221;. Many people think that it is some kind of computer abbreviation, like USB, because we use a lot of it. But IMU is simply &#8220;I aM yoU&#8221;. It is the basic message I put in my music &#038; lyrics. </p>
<p><b>Who, beside Natalie Imburglia, is your main music inspiration, musical god? </b><br />
When I was 7, maybe 8 years old I liked to draw myself a moustache with a felt-tip pen, so I looked like Freddie Mercury. </p>
<p><b>Do you remember your first concert? How was it like? </b><br />
Boys try to pick up girls, girls try to be picked up by boys and IMU, as a soundtrack. </p>
<p><b>Do you have any favorite club for your concerts? </b><br />
Once, when we were an ordinary indie quartette, with our friendly bands &#8220;Vremya, Vpered&#8221; and &#8220;The Discoballers&#8221;, we have leased the &#8220;Griboedov&#8221; club for an evening to make some kind of festival with free admission. So we invited all of our friends, colleagues and all the beautiful girls and that&#8217;s why there was the best atmosphere ever! We&#8217;ve had the best sound, the grooviest people, and all, you can dream about. Now we are preparing a new concert program in a different style (the only song that remained from that time is &#8220;Pop Cult&#8221;) with a new team and equipment, and I think that clubs such as &#8220;Sochi&#8221; and &#8220;The Place&#8221; will be good for us. </p>
<p><b>What are your plans for future? Do you want to be big some day and play on stadiums? ;) </b><br />
Plans for future: to have fun, take pleasure and help other people with it. It is not so important where and with whom. But people say that at stadiums is easier. Air is purer. </p>
<p><b>Do you give a shit about fame and popularity? </b><br />
The glory and popularity are good, when they can do you and people around you good, instead of becoming the reason of degradation. So I prepare myself gradually. </p>
<p><b>Are you doing anything beside music? Work? Study? </b><br />
Music cannot provide the worthy standard of living yet, therefore besides music I am engaged in engineering of compressor stations. And Sergey is studying at the university. </p>
<p><b>Second Part &#8211; Russia</b></p>
<p><b>Is it hard to promote your music in a country, where nearly all mass media are under government jurisdiction? Or maybe it is all bullshit, and media can tell what they want? </b><br />
Probably, truth is somewhere in the middle. Anyway, the classical mass media are attaining the age, and are not what they were 10-15 years ago. What is the point in journalistic investigation when all hearings and opinions can be read in blogs? What is the point of showing political scandals when it is possible to sell violence and the most ordinary criminals? I try not to deal with it. I reflect on promotion through the special theme periodicals. </p>
<p><b>Internet is also good for promotion. Have you met any interesting people through web, that could help you with promoting and making music? </b><br />
This interview is the proof of the statement!!! :) Of course, it is a big help for a musician. Now we are collaborating with a few musicians and bands. We have found each other through the web. I also often watch video lessons on &#8220;Youtube&#8221;. Yeah, it&#8217;s a great support!.. </p>
<p><b>That&#8217;s fantastic. Let&#8217;s go back to Russia for a moment. What are the biggest obstacles and biggest chances for bands like you to break through? </b><br />
We live in the dual world, so the absolute obstacle can be a remarkable possibility. Certainly in Russia the average income per capita is less, many companies and organizations are only a concourse of timeservers, but the more it is the more we want to make something worthwhile. </p>
<p><b>What music do people in Russia listen to? In Poland there&#8217;s a lady singer called &#8220;Doda&#8221;. She made a couple of pop songs and she looks very sexy, so everybody listen to her music. And there are some old rock bands, who everybody knows&#8230; </b><br />
Ha-ha, the same situation! There&#8217;s a female singer here with a male name &#8220;Maksim&#8221;. Some people hail her a genius, some people don&#8217;t. Nevertheless, she is much more talented than many others. So a friend of mine is going to marry her :) Another popular singer is Zemfira, she is in rock music. Also a Hip-hop-like band called &#8220;Kasta&#8221;, they often play with a jazz orchestra. Well, what else&#8230; The main club sensation of the 2008 year was Peter Nalitch with his band, combining world folk tunes and retro style of performance. </p>
<p><b>Are there any well known indie bands? Please name them&#8230;</b><br />
Only semi-dozen of Russian artists are signed by international major companies, so almost anything here can be branded as independent. If in the common interpretation&#8230; Sergey and I, we like Moscow band &#8220;Manicure&#8221; and our local &#8220;Kim &#038; Buran&#8221;. And I hope it is mutual. </p>
<p><b>What is your opinion about your country&#8217;s politics (Georgia conflict, Chechnya&#8230;)? Or maybe you and your music don&#8217;t want to be political engaged? </b><br />
The Russian government is the &#8220;Gazprom&#8221; company, so until I haven&#8217;t actives of this company, there will be no certain opinion. Everybody knows a parable about a man, who wanted to change the world, and the world has changed only when he changed himself. Therefore, it is early enough to be engaged in policy. </p>
<p><b>Third Part &#8211; Poland</b></p>
<p><b>Have you ever been in Poland? Tell us about your experiences. </b><br />
Once I was in the Polish embassy :) In general, Poland is a big riddle for me. All I know about Poland is Mickiewicz, Sienkiewicz, Karol Wojtyla and Maria Sklodowska. (Note: there is a book about the last, written by one of her daughters &#8211; the great thing to cure weakness and disappointment.) </p>
<p><b>Do you know any polish bands or songs? </b><br />
Polka, Chopin and a band called Behemoth. </p>
<p><b>What do people in Russia think about Poland and people here? Are there any stereotypes? </b></p>
<p>Last time when I heard about Poland, that was something about American rocket bases and the thing, that is remarkable, there was no negative in relation to the Polish people and Polish state. We like you! And about stereotypes&#8230; in the Russian literature of the XIX century it is possible to meet an expression that sounds like &#8220;polyak naduty&#8221; that literally means &#8220;pouted Pole&#8221; and designates a word &#8220;pouter&#8221;. But it does not meet in the modern colloquial Russian language any more. All is good! Friendship to be! </p>
<p><b>Thanks for the interview! </b><br />
Thank you!</p>
<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Fwywiady%2Fimu-wywiad-interview%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:23px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://electroclash.pl/wywiady/imu-wywiad-interview/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wywiad z Soulwax</title>
		<link>http://electroclash.pl/wywiady/wywiad-z-soulwax/</link>
		<comments>http://electroclash.pl/wywiady/wywiad-z-soulwax/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Oct 2007 10:48:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vira</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[2manydjs]]></category>
		<category><![CDATA[dewaele]]></category>
		<category><![CDATA[soulwax]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.electro-test.e-lips.h2.pl/?p=521</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki uprzejmości organizatorów Nokia Trends Lab mieliśmy niepowtarzalną okazję przepytać belgijski kwartetoduet (Soulwax/2manyDJs) na temat kilku(nastu) nutrujących nas kwestii. Ostatnio zapowiedzieli powrót po dwuletniej przerwie i wydanie większości remixów, które dotychczas popełnili.Album ma ukazać się 22 października tego roku. Postanowiliśmy zapytać ich nie tylko o to. Okazali się mieć obsesję na temat kurczaków. Zresztą, sprawdźcie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><i>Dzięki uprzejmości organizatorów <B>Nokia Trends Lab</b> mieliśmy niepowtarzalną okazję przepytać belgijski kwartetoduet (Soulwax/2manyDJs) na temat kilku(nastu) nutrujących nas kwestii.</p>
<p>Ostatnio zapowiedzieli powrót po dwuletniej przerwie i wydanie większości remixów, które dotychczas popełnili.Album ma ukazać się 22 października tego roku. <br />
Postanowiliśmy zapytać ich nie tylko o to. Okazali się mieć obsesję na temat kurczaków. Zresztą, sprawdźcie sami.</i></p>
<p><b>Co takiego jest w Belgii, że cały świat poznał tyle świetnych zespołów z Waszego kraju? Obok Was można by jednym tchem wymienić chociażby dEUS, Vive la Fete, Front242, Evil Superstars (nie mowiac o legendach dance początku lat 90tych 2unlimited czy Technotronic, hehe). Macie to we krwi, czy to może sprawka belgijskiego piwa?</b></p>
<p>Belgowie tworzą swoją niepowtarzalną markę w Europie, czy to w sztuce, w filmie,<br />
modzie itp, nie tylko w muzyce. Być może na fakt, że dzieje się to w tak<br />
niemal naturalny sposób duży wpływ ma nasze położenie geograficzne. To, że<br />
żyjemy pomiędzy wszystkimi tymi dominującymi i silnymi kulturami niewątpliwie<br />
musi mieć jakiś wpływ na to, co od nas wychodzi. </p>
<p><b>Mając świetne rozeznanie we wszelakich odmianach muzyki rozrywkowej, bez względu na to, czy są to stare hiciory rockowe, punkowe, czy housowe, udaje się wam jako 2manyDJs połączyć wszystko w cholernie przebojowego seta. Czy można być dobrym djem fascynując się zaledwie muzyką klubową?</b></p>
<p>Dobrze, gdy Dj skupia się na muzyce, którą naprawdę lubi. Właściwie tylko to<br />
się liczy. Jeżeli ktoś lubi tylko house, to jest to dla mnie smutne &#8211; to tak,<br />
jakby ktoś powiedział &#8222;jem tylko kurczaki&#8221;. Kurczak sam w sobie jest wyborny,<br />
ale nie wierzę, żeby ktoś jadał tylko kurczaki przez całe życie. Możesz mieć coś takiego jak sałatka z kurczaka, pierś<br />
z kurczaka, skrzydełka kurczaka, kurczak wędzony itp.<br />
Tak naprawdę to osobista decyzja, na co dany miłośnik kurczaków ma ochotę.</p>
<p><b>Jak postrzegacie zjawisko electroclashu? Gatunek umarł, czy przeżywa swój renesans? A może Waszym zdaniem w ogóle nie istniał?</b></p>
<p>Nie mam pojęcia co to naprawdę jest / było, ale cokolwiek to było / jest, to<br />
jest to / było zabawne.<br />
Ciężko jest określać coś takiego jak gatunki w muzyce. Nadal nie rozumiem<br />
różnicy pomiędzy pop-rockiem, rockiem i hard rockiem. Gdzie można by<br />
właściwie umieścić &#8222;more than a feeling&#8221; grupy Boston?</p>
<p><b>Niedługo będzie premiera Waszych &#8222;Remixes&#8221; &#8211; jak to gdzieś powiedzieliście &#8211; podsumowanie Waszej działalności na tym polu. Jest ktoś jeszcze, kogo chcielibyście zremixować?</b></p>
<p>Tak! Steve Miller Band &#8211; &#8222;Celebration&#8221;, poproszę! Ten kawałek mógłby być<br />
niesamowitym wymiataczem parkietów, gdyby ktoś tylko wymieszał te pobrzękujące gitary z czymś jeszcze. Klasyka!</p>
<p><b>Na których imprezach się lepiej bawicie, kiedy występujecie w czwórkę jako Soulwax, czy w duecie 2manyDJs? Czy zarówno na Soulwax jak i 2manyDJs przychodzą ci sami fani?</b></p>
<p>To i to jest zabawne. Nie ma co wybierać. To jest troche jak piersi z<br />
kurczaka i sałatka z kurczakiem. Obydwie mają smak kurczaka. A amatorzy<br />
obu tych dań tak naprawdę stopniowo upodabniają się do siebie .<br />
Mimo to, to zawsze zabawnie jest widzieć kolesia z irokezem w koszulce Ramones<br />
szalejącego przy Vitalic.<br />
To tak jakby wegetarianin zamawiał kanapkę tofurky a dostał chicken tikka<br />
massala wrap.</p>
<p><b>Co sądzicie o modnych ostatnio kapelach dancepunkowych?</b></p>
<p>Nie mam pojęcia czym jest dancepunk. Ale od strony wizualnej bawi mnie widok np. tego gościa z irokezem i jego kogucie pląsy solo na przyjęciu weselnym jego przyjaciół przy &#8222;Dancing With Myself&#8221; Billy Idol&#8217;a.<br />
Jest już zbyt późno, żeby jeszcze zależało mu na tym, jak wygląda, naprawdę się wczuwa i próbuje tańczyć z dziewczyną, z którą nigdy nie odważyłby się pójść w duet, gdyby był trzeźwy. Dobrze myślę?</p>
<p><b>Na wszystkich swoich płytach korzystaliście z pomocy światowej sławy inżynierów dźwięku/producentów. Do pracy nad Any Minute Now, która zmieniła nieco soniczne oblicze Soulwax, zaprosiliście Alana Mouldera (Nine Inch Nails, My Bloody Valentine, Ride, Smashing Pumpkins), Flooda (Cabaret Voltaire, Nitzer Ebb, NIN, Depeche Mode) oraz  świeże odkrycie muzycznej sceny Tigę. Co skłoniło do takich właśnie wyborów?</b></p>
<p>No cóż, to całkiem proste. Oni wszyscy są niesamowici w tym co robią, poza tym są wspaniałymi ludźmi. I mają coś wspólnego ze sobą, właściwie &#8211; oni wszyscy wybornie gotują. A dwóch z nich potrafi grać w hokeja na trawie, ale nie powiem którzy.</p>
<p><b>Czy jako rockowy Soulwax planujecie jeszcze kiedyś nagrać kolejną płytę gitarową, czy zostaniecie przy klimatach parkietowych? Zajmiecie się sami produkcją, tak jak w przypadku Nite Versions?</b></p>
<p>Nie mamy sprecyzowanych planów na następną płytę Soulwax, poza tym, że chcemy zrobić coś zaraz po następnej rzeczy którą nagramy jako 2manyDJs. Na razie mamy mnóstwo pomysłów muzycznych, które mogą, ale nie muszą wpasować się w fason Soulwax, ale my zwykle snujemy plany, które zmieniamy w ostatniej chwili, więc cokolwiek ci teraz powiem &#8211; to może się całkowicie zmienić w następnym tygodniu. Tak, całkiem prawdopodobne, że będziemy produkować to sami.</p>
<p><b>Jak głosi plotka Nite Versions odnosi się do wczesnego Duran Duran (którzy swoje wydłużone wersje utworów nazywali mianem Night Versions). Jaki jest Wasz ulubiony album lub utwór DD?</b></p>
<p>Uwielbiam nieocenzurowaną wersję video do &#8222;Girls on Film&#8221; (Godley and<br />
Creme), ale nic w moich oczach (czy też uszach) nie pobije &#8222;Save a Prayer&#8221;.</p>
<p><b>Zaskoczycie nas czymś w Warszawie? Publiczność głodna jest dawki energii porównywalnej z ostatnią wizytą 2manyDJs.</b></p>
<p>Trudno przewidzieć co może zaskoczyć warszawską publiczność, w sumie byliśmy tam raz i na krótko, więc być może lepiej dla nas będzie po prostu zachować świeżość i mieć nadzieję, że &#8222;chwyci&#8221;. Dobrze wiedzieć, że jesteście głodni, mamy nadzieję że lubicie coś więcej niż tylko kurczaki. Nie żeby coś złego było w kurczakach, bynajmniej.</p>
<p><b>Na zakończenie pytanie, które nas bardzo nurtuje: czy DJe z teledysku &#8222;Too Many DJs&#8221; istnieli naprawdę?</b></p>
<p>Tak! Znaleźliśmy ich w książce telefonicznej i sfilmowaliśmy w naturalnych środowiskach. Byli prawdziwie inspirujący.</p>
<p><i>Pytania podsunęli Vira, draq i Jarek Leśkiewicz</i>.</p>
<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Fwywiady%2Fwywiad-z-soulwax%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:23px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://electroclash.pl/wywiady/wywiad-z-soulwax/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wywiad z Virą &#8211; Hiro &#8211; Marzec 2007</title>
		<link>http://electroclash.pl/wywiady/wywiad-z-vira-hiro-marzec-2007/</link>
		<comments>http://electroclash.pl/wywiady/wywiad-z-vira-hiro-marzec-2007/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2007 21:29:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vira</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[dj vira]]></category>
		<category><![CDATA[hiro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.electro-test.e-lips.h2.pl/?p=959</guid>
		<description><![CDATA[W marcowym numerze magazynu lifestylowego HIRO ukazał się wywiad z jedną z głównych twórców Electroclash Polska. Dzięki uprzejmości redakcji Hiro, możecie go również w całości przeczytać u nas :) Vira opowiedziała o początkach powstawania naszej społeczności&#8230; zapraszam do lektury! Różowa mordoklejka w sieci Electroclash nie jest w Polsce zjawiskiem nowym. Nie jest też zjawiskiem na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W marcowym numerze magazynu lifestylowego <strong>HIRO</strong> ukazał się wywiad z jedną z głównych twórców Electroclash Polska. Dzięki uprzejmości redakcji Hiro, możecie go również w całości przeczytać u nas :) Vira opowiedziała o początkach powstawania naszej społeczności&#8230; zapraszam do lektury!</p>
<p><b>Różowa mordoklejka w sieci</b><br />
Electroclash nie jest w Polsce zjawiskiem nowym. Nie jest też zjawiskiem na tyle przetrawionym przez media, żeby mówiąc o tym znajomym nie usłyszeć dużo mówiącego &#8222;electroco?&#8221;. Poniżej wywiad z dj&#8217;ką i adminem największego serwisu o tej muzyce.</p>
<p><b>Projekt (Hiro): Jak doszłaś do punktu na przystanku muzycznym jakim jest electroclash? Część ludzi dociera tam przez punk rocka?</p>
<p></b></p>
<p>Vira (Electroclash Polska): No ja zupełnie inaczej. Ja jestem bardzo dziwnym przypadkiem, od dzieciństwa w rytmie 80s przez grunge i różne rockowe historie,  do elektroniki, do której się przekonałam dzięki Nine Inch Nails.</p>
<p><b>Czyli nie natrafiłaś tam przez Peaches?</p>
<p></b></p>
<p>(śmiech) Nie. Raczej przez Fischerspoonera. &#8222;#1&#8221;, &#8222;Emerge&#8221; i takie tam sprawy. Nawet nie pamiętam dokładnie roku. Pewnie było to jakoś około 2003. Peaches oczywiście też znałam poprzez nieistniejącą już niestety Vivę Zwei.</p>
<p><b>Tworzyłaś muzykę czy byłaś raczej typem fana/fanki?</p>
<p></b></p>
<p>Trudno powiedzieć, że tworzyłam. Powiedzmy, że aktywnie próbowałam uczestniczyć. </p>
<p><b>Możesz zdradzić coś więcej?</p>
<p></b></p>
<p>Najpierw była szkoła muzyczna, jakieś chóry a skończyło się na gospel.</p>
<p><b>Wbijałaś się na scenę i wyrywałaś mikrofony?</p>
<p></b></p>
<p>(śmiech) Nie musiałam. Podawano mi je. W ogóle to jestem bardzo zboczona muzycznie. Lubię jazzowo-funkujące rzeczy, industriale, electroclashe czy też postpunkowe Pixies choć jak wspomniałeś punk to nigdy go jakoś specjalnie nie lubiłam.</p>
<p><b>No właśnie. Skąd pomysł na electroclash.pl?</p>
<p></b></p>
<p>Kolejna długa historia (śmiech).</p>
<p><b>Prosimy o długie i głodne kawałki&#8230;</p>
<p></b></p>
<p>Jak już powiedziałam, Fischerspooner mym sercem zawładnął, z racji tego, że studiowałam/studiuje informatykę w zarządzaniu to miałam zajęcia z tworzenia stronek. Wpadło mi do głowy, żeby zrobić stronkę o Fischerach i tak zawisło w sieci fischerspooner.bighost.pl (śmiech). Potem sobie pomyślałam, że dobrze byłoby dorobić do tego jakieś forum, nie tylko o Fischerach, ale o całym gatunku. Zaczęłam grzebać w sieci i szukać czegoś po polsku o electroclash. Znalazłam wtedy stronkę wrocławskiego NUN-a i skontaktowałam się z Olafem. Udało się nam rozpocząć współpracę. W tym czasie u mego boku stanęli Eve i Draq, których znałam ze światka NIN. Olaf podrzucił pomysł zrobienia całego portalu poświęconego electroclash. Potem krótka narada z Draqiem i na odezwę pomożecie usłyszałam pomożemy i tak po jakimś czasie stanął portal electroclash.pl. Dokładnie to wystartowaliśmy w wigilię zeszłego roku.</p>
<p><b>Jest jeszcze myspace.com, w którym się promujecie&#8230;</p>
<p></b></p>
<p>Oprócz suchych faktów o gatunku chcieliśmy skupić wokół siebie nie tylko fanów ale także i samych twórców. Stronka, forum i myspace &#8211; cały czas staramy się rozwijać. Z racji tego, że mamy kontakt z NUN-em, Kejkami (Yummy Cake &#8211; przyp. red.) czy Vein Catem czyli naszą Świętą Trójcą, która co miesiąc dorzuca nam jakiś cymesik do playlisty. Czwarty wykonawca jest &#8222;ruchomy&#8221;. Byli już Dick4Dick, teraz mamy Plastic&#8230;</p>
<p><b>Czyli to jest jednak jakaś wspólnota polskich electroclashowców?</p>
<p></b></p>
<p>Mam nadzieję, że można to tak nazwać. W przyszłości możliwe są różne kolaboracje z tego co wiem.</p>
<p><b>Możesz to wyjaśnić?</p>
<p></b></p>
<p>Nie wiem czy powinnaś to ujawniać, ale powiedzmy, że artyści clashowi się lubią, podziwiają swoją twórczość&#8230; Być może już niedługo będziemy świadkami jakichś duetów&#8230;</p>
<p><b>Zabrzmiało to jak zapowiedź jakiegoś superbandu (śmiech)</p>
<p></b></p>
<p>Kto wie&#8230;Marzę o tym, żeby zrobić festiwal clashowy, na którym pojawiliby się wszyscy których cenimy.</p>
<p><b>Electroclash to ciągle muzyka niszowa&#8230;</p>
<p></b></p>
<p>No nie wiem. Ladytron, Tiga czy Fischerspooner są dosyć znani. Chyba, że chodzi o Polskę&#8230;</p>
<p><b>Nie na tyle, żeby byli znani poza kręgiem fanatyków muzycznych. Jak myślisz co stanowi barierę w przebiciu się do świata mainstreamu? Słowa, które czasem są zideologizowane albo mocno seksualne czy muzyka?</p>
<p></b></p>
<p>Akurat mi to nie przeszkadza, że to zjawisko niszowe. Jako odbiorca czuję się doceniona głaszcząc różową płytę z westchnieniem &#8222;maj preszyz&#8221; (śmiech). No jest to pewna przeszkoda ten hedonizm i w ogóle &#8222;fuckin&#8217; on the dancefloor&#8221;. Dziwną sytuacją jest sprawa zespołu Plastic, który wydany przez dużą wytwórnię prawie rok temu dopiero niedawno jako tło był w programie Kuby Wojewódzkiego. W ogóle polski rynek muzyczny jest dziwny. Sprzedają się Krzysztofy Krawczyki czy inne Gosie Andrzejewicz. Nazwiska znane od dziesięcioleci albo gwiazdki jednego sezonu. Ja już dawno zrezygnowałam z oglądania telewizji muzycznych. Ludzie wydają się lubić to co im się podtyka pod nos. Dokładnie tak jak Inżynier Mamoń z &#8222;Rejsu&#8221;. </p>
<p><b>Myślisz, że electroclash może mieć niedługo swoje 5 minut w masowych mediach?</p>
<p></b></p>
<p>Czy mogą mieć swoje 5 minut? Całkiem możliwe. W Polsce clash wchodzi dopiero na salony. Na zachodzie wracają teraz do początków lat 90. </p>
<p><b>Pewnie przydałby się jakiś krok w stronę mas. Może reklama w tv?</p>
<p></b></p>
<p>Les Rhythmes Digitales już mieli. Tu Gosia Andrzejewicz obstawia chyba wodę mineralną (śmiech). Niby co mogliby reklamować? Proszek do prania?</p>
<p><b>Czemu nie? Yummy Cake obnoszą się ze swoim różowym image, więc proszek do kolorowych ubrań np.</p>
<p></b></p>
<p>Albo lody z różową posypką</p>
<p><b>Musieliby wtedy wygryźć Beatę Psikubrak&#8230;</p>
<p></b></p>
<p>Mam. Gumy balonowe do żucia. </p>
<p><b>Czy jest sens wychodzenia do fanów np. VNV Nation, a nie skupienie się np. na zwolennikach dyskoteki i Kalwi &#038; Remi? </p>
<p></b></p>
<p>Electroclash jest o tyle zabawnym zjawiskiem, że skupia ludzi o naprawdę różnych zainteresowaniach muzycznych. słuchają go zarówno ludzie o punkowych korzeniach, bywalcy dyskotek i zwolennicy house&#8217;u, jak i tak zwane mroczne towarzystwo w lateksowych wdziankach.. A Kalwi &#038; Remi? Myślę, ze akurat tacy słuchacze nie będą sięgać dalej niż kolejne zestawienie 10 hitów wałkowanych w jednej ze znanych radiostacji (śmiech)</p>
<p><b>Czy chcecie promować tę muzykę jako coś wyjątkowego czy dla mas? Pamiętam że gdy &#8222;przegięty&#8221; Tiga leciał w Radiostacji w jednym z fitness clubów, to karkom się bardzo podobało. Może to jest właściwy kierunek? A może trzeba się tego bać?</p>
<p></b></p>
<p>Bez wątpienia ta muzyka jest czymś wyjątkowym. Bez wątpienia artystom nie chodzi o &#8216;pisanie do szuflady&#8217;, dlatego chcemy pomoc im się trochę rozpromować i uświadomić ludziom, że warto jest sięgnąć po cos bardziej egzotycznego niz. bezwyrazowa wszędobylska papka. Jeżeli karkom się podobał Tiga, to znaczy, że może osiągnęli kolejny stopień ewolucji. Nie wiem, czy można mięć pretensje do radiostacji czy fitnessclubu, że akurat rzucili &#8216;perly przed wieprze&#8217;. Fischerspooner także byli na imprezie typowo masowej i djskiej ze sporym procentem publiczności, która przyszła się napić i pomachać białymi rękawiczkami. Trochę się zdziwili, niektórzy uciekli, ale myślę, że warto było otworzyć uszy części nieuświadomionych.</p>
<p><b>Zjawisko takie jak hip hop zostało prawie zupełnie skomercjalizowane i przetrawione, wystarczy pojrzeć na większość fanów&#8230;, podobnie się dzieje z punkiem. Moda bardzo eksploatuje,  co o tym myślisz? Nie chciałabyś zachować tej muzyki &#8222;tylko dla siebie&#8221;, &#8222;dla wybranych&#8221;? Czyli jaki jest koszt rozwoju, sukcesu, popularności? To jest pytanie pośrednio o otwartość ludzi związanych ze sceną.</p>
<p></b></p>
<p>Z jednej strony jasne, jestem zboczona i faktycznie niektórych wykonawców traktuje jako &#8222;maj prreszyz&#8221;, ale z tego powodu nie będę pisać w serwisie ostrzeżenia w stylu &#8216;tylko dla orłów&#8217; czy &#8216;nie słuchajcie za dużo, bo to moje&#8217;. Widzę, ze klesz ludzi wchłania coraz bardziej. może nawet nie wiedza, ze to akurat klesz. ale moda na 80s, chodzenie w różowych kozakach i rajtuzach w paski, natchnione lansiarskie sesje fotograficzne, widoczne szczególnie na myspace &#8211; to już u nas jest. mam wielka nadzieje, ze nic nie jest w stanie zniechęcić mnie na tyle, żeby machnąć miękka łapka i stwierdzić, ze &#8216;a fe, to jest takie komercyjne&#8217;. Otwartość ludzi związanych ze scena &#8211;  myślę, ze trzeba mieć zdystansowane podejście do popularności czy możliwości pokazania się szerszej publiczności. Który artysta nie chciałby mieć zapewnionej publiki na koncertach? </p>
<p><b>Czym różni się nasza scena electro, chodzi mi o ludzi, imprezy itd. od tego co możemy zobaczyć w filmie &#8222;Party Monster&#8221;? (abstrahując od głównej treści) Czy jest tak &#8222;po polsku&#8221;? Bardziej siermiężnie, a może tylko mniej hedonistycznie?</p>
<p></b></p>
<p>Nasza scena nie jest jeszcze odpowiednio rozreklamowana. Niektóre kluby wolą podawać wciąż ten sam zestaw dań muzycznych, bo tak jest wygodniej i przynajmniej jest stała publiczność. Trochę się jeszcze różnimy od imprez z &#8222;Party Monstera&#8221;(śmiech). Jeszcze za mało jest tego elementu zalotnego, przebieranek, różu, brokatu, piór.. miejmy nadzieje, że ludzie się trochę ośmiela. Nie mowie od razu o strojach a la skrzyżowanie pawia z husaria, ale dobrze byłoby, żeby świat elektro był bardziej kolorowy nie tylko od strony teledysków, ale i odbiorców. Żeby tak było, potrzebujemy wsparcia i otwartości klubów, pomysłowości organizatorów i rozpowszechnienia zabawy w tym innym, w tym naszym stylu, bo przecież czym jest klesz, jak nie spełnieniem postulatu z tekstu Fischerspoonera &#8216;Sounds good. Looks good. Feels good too&#8217;?</p>
<p><b>Na stronie jest booking do artystów. Myślicie, żeby wyjść z opcji &#8222;forum, strona, społeczność&#8221; i zacząć robić pieniądze?</p>
<p></b></p>
<p>(śmiech) Nigdy nie myślałam takimi kategoriami. Dla mnie to jednak radocha, że robię coś dobrego. Booking jest tam tylko dlatego, żeby ułatwić odwiedzającym kontakt z tymi którzy są warci tego kontaktu. Jestem jednak zboczoną idealistką (śmiech).</p>
<p><b>Ok. Gracie też imprezy jako przedstawiciele Electroclash.pl. Macie nawet cykliczną imprezę.</p>
<p></b></p>
<p>Tak. Impreza nazywa się oczywiście &#8222;Fuckin&#8217; on the dancefloor&#8221;. Odbywa się głównie we Wrocławiu, ale będzie na pewno ekspansja na cały kraj. Gramy głównie 80s i clashe. Niedługo wystąpimy na Breslau Bruderschaft obok jakichś mroków, EBM i noise. Nie gramy jednak jako admini strony Electroclash.pl tylko po prostu jako Dj Vira i Dj Draq.</p>
<p><b>Dzięki za rozmowę</p>
<p></b></p>
<p>Dzięki</p>
<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Fwywiady%2Fwywiad-z-vira-hiro-marzec-2007%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:23px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://electroclash.pl/wywiady/wywiad-z-vira-hiro-marzec-2007/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

