<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Electroclash Polska &#187; Felietony</title>
	<atom:link href="http://electroclash.pl/category/felietony/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://electroclash.pl</link>
	<description>newsy, imprezy, download</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 21:04:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Każdy może być DJem, czyli uroki XXI wieku</title>
		<link>http://electroclash.pl/felietony/kazdy-moze-byc-djem-czyli-uroki-xxi-wieku/</link>
		<comments>http://electroclash.pl/felietony/kazdy-moze-byc-djem-czyli-uroki-xxi-wieku/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Apr 2012 17:30:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>draq</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[charyzma]]></category>
		<category><![CDATA[dj]]></category>
		<category><![CDATA[djs]]></category>
		<category><![CDATA[flow]]></category>
		<category><![CDATA[laptop]]></category>
		<category><![CDATA[selekcja]]></category>
		<category><![CDATA[sync]]></category>
		<category><![CDATA[synchro]]></category>
		<category><![CDATA[technika]]></category>
		<category><![CDATA[winyl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://electroclash.pl/?p=8508</guid>
		<description><![CDATA[Zauważyłem ostatnio dziennikarski trend pisania o wyświechtanej kulturze DJingu &#8211; temat chwytliwy, podnoszący statystyki danego portalu, bowiem za każdym razem wkłada kij w mrowisko. Zamiast odpowiadać w komentarzach pod każdym mniej lub bardziej żenującym artykułem postanowiłem podnieść oglądalność również i własnej witryny, dzieląc się prywatnymi spostrzeżeniami. Każdy może być DJem, czyli uroki XXIw. Co składa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zauważyłem ostatnio dziennikarski trend pisania o wyświechtanej kulturze DJingu &#8211; temat chwytliwy, podnoszący statystyki danego portalu, bowiem za każdym razem wkłada kij w mrowisko. Zamiast odpowiadać w komentarzach pod każdym mniej lub bardziej żenującym artykułem postanowiłem podnieść oglądalność również i własnej witryny, dzieląc się prywatnymi spostrzeżeniami.</p>
<p><strong>Każdy może być DJem, czyli uroki XXIw.</strong><br />
Co składa się na bycie dobrym DJem i na konstrukcję doskonałego seta? Stwierdzam, że od zawsze były to tylko 3 rzeczy:</p>
<ul>
<li>Selekcja kawałków (50% sukcesu)</li>
<li>Technika (30%)</li>
<li>Flow i charyzma (20%)</li>
</ul>
<p>I naprawdę nic tam więcej nie ma, a ten kto sądzi inaczej najwyraźniej próbuje nadrobić sobie punkt 3. Sęk jednak tkwi w tym, że z biegiem lat poprzestawiały się DJom priorytety a nowe technologie pozwoliły ograniczyć wkład pracy we wszystkie trzy punkty do minimum! Zacznijmy od początku:</p>
<p><strong>Punkt 1: selekcja kawałków (50% sukcesu):</strong></p>
<p><img class="alignnone  wp-image-8512" title="Selekcja" src="http://electroclash.pl/wp-content/uploads/tumblr_m04sebvHq81r371plo1_500.jpg" alt="" /></p>
<p>Dawno dawno temu, kiedy nie było torrentów, rapidshare, a nawet soulseeka (jednym słowem w czasach przedinternetowych) chęć posiadania albumu z muzyką wiązała się po prostu z zakupem płyty. Płytę kupowało się po wcześniejszym zapoznaniu z materiałem (odsłuch w sklepie lub u znajomego) bądź też z czyjejś rekomendacji lub z własnej intuicji. Nie wchodząc w tematy biadolenia jaka to kiedyś była bida&#8230; ludzie mieli ograniczony dostęp do muzyki, wyszukiwanie kawałków było zajęciem żmudnym i trudnym, a każdemu marzyła się wizyta w zagranicznym sklepie i przywiezieniu na rodzime podwórko walizki płyt których nikt z podwórka nie miał szansy wcześniej usłyszeć. DJ zatem na imprezie mógł puścić rarytasową muzykę, zaprezentować i jednocześnie wyedukować środowisko, które płaciło grubą kasę przy wejściu do klubu aby móc obcować z muzyką na którą normalnie by nie wpadli.</p>
<p>Wejście na rynek płyt CD i spopularyzowanie nagrywarek sprawiło, że dzielenie się muzyką stało się prostsze, tańsze, wygodniejsze, nie zabiło jednak cudownej przygody ze zgłębianiem muzyki i dalszym poszukiwaniom jeszcze to bardziej skitranych tracków. Pojawienie się formatu mp3 ucieszyło wszystkich (wszak na jednego CD-Ra wchodziło ok 10 albumów), jednak dopiero prostota własnoręcznego ściągnięcia gigabajtów muzyki w zaciszu domowego biurka powoli zaczęła doprowadzać do przepychu jaki mamy dzisiaj.</p>
<p>Rozwój technologiczny ma swoje dobre i złe strony. Kapitalne jest to, że nie muszę słuchać radia eska ani paczeć w tv w nadziei, że usłyszę coś co mnie interesuje. Sprofilowane pod mój gust muzyczny radio, sieć blogów, znajomi regularnie wrzucający na walla inspirujące tracki oraz własny research pozwalają mi cieszyć się codziennie muzyką którą po prostu lubię słuchać. Dla DJa to bajka: możliwość przesłuchania i bezpośredniego kupna niemalże każdego tracku bez ruszania się z fotela, sposobność obadania setek tysięcy kawałków do skompilowania własnego the best of przed wyjściem do klubu. I to nie byle jakich numerów: z łatwością mogę znaleźć nie tylko produkcje zawodowców, ale także (zwłaszcza!) amatorów, którzy bez podparcia wielkich wytwórni produkują nierzadko solidne sztosy.</p>
<p>A zatem gdzie jest pies pogrzebany? Nie trudno zauważyć, że technologia zmierza ku upraszczaniu wszystkiego co możliwe, człowiek powinien jak najmniej myśleć, ma klikać, kupować, używać (doprowadzonych do maksymalnie user friendly) interfejsów. Coś, co nie jest intuicyjne i łatwe, się nie sprzedaje a statystyki muszą rosnąć. Technologia rozleniwiła ludzi i jednocześnie oswoiła ich z szybkim i pobieżnym przetwarzaniem informacji: artykuły w serwisach informacyjnych są krótkie, chwilowe, bo i tak nie ma czasu czytać całości, bo za pół godziny pojawią się nowe. Gąszcz produkcji muzycznych wygląda identycznie &#8211; dzięki temu, że każdy może wrzucić kawałek do sieci, internet jest zalany muzyką. Sztuka polega na oddzieleniu ziarna od plew, wedle własnego gustu.</p>
<p><em>“Hej, ale przecież te blogi prezentują dokładnie mój gust, mogę ślepo stamtąd ściągnąć wszystko. Wiem, że mi się spodoba i mam gwarancje, że kawałek zadziała na imprezie.”</em></p>
<p>Ba! Nie musisz nawet wchodzić na bloga by ściągnąć pojedynczy kawałek! Są serwisy które specjalizują się w ZIPach (“Beatport_Download_TOP_100_January_2012.zip”), dla uproszczenia z podziałem na gatunki muzyczne. Jeśli jesteś zarobionym DJem nie trać czasu nawet na przesłuchiwanie tego &#8211; miesięcznie wychodzi tyle nowego stuffu że szkoda życia, a Ty przecież musisz grać nowości (obecnie hicior sprzed roku to jest “staroć” którego nie wypada grać).</p>
<p>Ludzie urodzeni w latach ‘90 po pierwsze nie pamiętają czasów sprzed technologicznego boomu mp3, a po drugie są już bardzo dobrze oswojeni z szybkością przetwarzania informacji. Nie jest w modzie drążenie tematów muzycznych, tylko szybkie przetwarzanie i zapominanie. Trzeba być na bieżąco, nie ma więc czasu wracać do korzeni. Jest to jedna z głównych przyczyn konfliktu między młodymi a starymi DJami, z których Ci starzy zarzucają młodym brak szacunku do muzyki, pobieżność, oraz przede wszystkim brak elementarnej wiedzy o gatunku. Ci młodzi z kolei prychają śmiechem, bo grają rzeczy odpowiednie dla swojego czasu i to właśnie na ich imprezy przychodzą tłumy świetnie bawiących się rówieśników. To jest ich czas, a nie starych winylowych pierdzieli.</p>
<p>Jeśli jednym z trzech głównych składników bycia dobrym DJem jest dobór kawałków (stanowiący wedle założenia 50% sukcesu) to jak można mówić o wyszukanej selekcji jeśli ktoś zamiast rzeczywiście szukać idzie na łatwiznę, gra kawałki często tylko raz przesłuchane, oraz hiciory które aktualnie są popularne wśród kolegów z klasy? Cóż to za selekcja kawałków, jeśli co miesiąc ściągasz gigabajty (sprofilowanej pod gatunek danej imprezy) muzyki podyktowanej przez kilka blogów z których przecież nie tylko ty czerpiesz źródło seta?</p>
<p><em>“O co Ci chodzi? Te kawałki przecież skutkują, jest ogień na parkiecie, czego chcieć więcej?”</em></p>
<p>Co więc się stało? Szczegółowo badana historia gatunku, setki muzycznych poszukiwań, pieczołowicie sklejana z wyselekcjonowanych unikatowych (!) tracków playlista&#8230; cała przygoda z obcowaniem z muzyką została zastąpiona poprzez masowe ściąganie bez potrzeby włączania mózgu. Zaciekawienie, intryga oraz edukacja słuchacza zeszły na dalszy (bardzo daleki) plan. Teraz liczy się szybkość, dynamika, skuteczne pierdolnięcie. Nie ma się czemu dziwić, że wobec takiemu pojmowaniu roli DJa, sądzi się, że może nim zostać każdy kto posiada dostęp do internetu. No tak, ale co z umiejętnością gry, skilem, techniką?</p>
<p><strong>Punkt 2: technika (30% sukcesu)</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-8511" title="technika" src="http://electroclash.pl/wp-content/uploads/funny-pictures-mad-skillz-dj.jpg" alt="" /></p>
<p>Dla laików: najważniejszą czynnością techniczną DJa, jest umiejętność płynnego przejścia z jednego kawałka na drugi. Napisałem “najważniejszą” bo oczywiście DJ ma możliwość wykorzystania setek innych tricków i zabaw technicznych, lecz niestety zdecydowana większość DJów ogranicza się tylko do tego jednego skilu.</p>
<p>Mamy zatem dwa źródła dźwięku (np. 2 gramofony), pośrodku nich mikser, który umożliwia nam zgranie tych dwóch tracków na raz. Każde źródło dźwięku, ma swój suwak do zmiany tempa &#8211; cała sztuka polega na ustawieniu na obu urządzeniach tego samego tempa oraz wystartowaniu z danym utworem w odpowiednim momencie, robiąc tzw “przejście”.</p>
<p>W dawnych czasach, ustawić jednakowe tempo na dwóch grających jednocześnie płytach wymagało przynajmniej podstawowych zasad wyczucia rytmu oraz od kilku godzin do kilku dni ćwiczeń, zanim się tą sztukę opanowało w stopniu zadowalającym. Technika idzie do przodu, pojawiły się miksery które na bieżąco wyświetlają przybliżoną prędkość tracku (BPM &#8211; Beats Per Minute), w obecnych playerach CD okienko z licznikiem beatów jest już w standardzie. Nie trudno zauważyć, że informacja o BPM znacznie ułatwia i upraszcza miksowanie. Technologia jednak ciągle idzie do przodu, w komputerowych programach DJskich pojawił się magiczny przycisk “synchronizuj” dzięki któremu kompletnie nie trzeba się przejmować tempem kawałka &#8211; wystarczy w odpowiednim (lub nie!) momencie kliknąć <em>sync</em> aby dwa tracki grały idealnie równo ze sobą.</p>
<p>Czy to oznacza, że cała misterna praca DJa została zamknięta w tym jednym przycisku? W obecnej chwili DJ, który korzysta z <em>synchro</em> ma znacznie więcej czasu na inne eksperymenty &#8211; przecież<em> sync</em> to nie jedyna nowinka technologiczna. Program komputerowy do miksowania wyposażony został w nieograniczone możliwości wprowadzania zapętleń dźwiękowych, wgrywania i odtwarzania sampli, następnie modulacji tego wszystkiego za pomocą niezliczonej ilości efektów! Naszpikowany możliwościami soft pozwala DJowi zmienić swoją rolę ze zwykłego “puszczacza / prezentera” na prawdziwego twórcę.</p>
<p>Niestety, spora część laptopowych DJów korzysta tylko ze wspomnianego wcześniej jednego przycisku, a czas, odzyskany przy jego pomocy, wolą zagospodarować poprzez przybijanie piątek, wymachiwanie rękoma, i oblewanie parkietu wodą za złoty pięćdziesiąt (nadrabiając tym samym punkt 3, ale o tym za chwilę). To, że Photoshopa używam tylko do usuwania efektu czerwonych oczu nie czyni ze mnie grafika, to że używam za konsoletą tylko przycisku <em>synchro</em>&#8230; no właśnie. Jak w tym przypadku mówić o technice? Szczytem kuriozum są kolektywy DJskie składające się z trzech osób (!), gdzie wszyscy obowiązkowo stoją za konsoletą, z czego jedna osoba wybiera track do synchronizacji, druga coś tam kręci gałą na mikserze, a trzecia macha rękoma i pije piwo&#8230; naprawdę nie jest to 3manyDJs.</p>
<p>Oczywiście kwestia techniki miksu to nie tylko płynne przejście &#8211; nie po to na mikserze jest tyle gałek i przycisków. Nie trzeba posiadać programu komputerowego &#8211; przy pomocy gramofonów/CDplayerów i miksera również można tworzyć autorskie cuda.</p>
<p><em>&#8222;Przecież wszyscy są kompletnie pijani i naćpani, nikogo nie interesuje z czego grasz i czy coś tam sobie kręcisz na mikserze&#8221;</em></p>
<p>Aby zobrazować co sądzę na temat tego, najprościej jest mi porównać DJa do muzyka grającego na jakimkolwiek innym instrumencie, np. na gitarze podczas koncertu rockowego: oczywiście, że połowa publiczności skacze z rękoma w górze i nawet nie patrzy na ciebie, inna część akurat rzyga w kiblu a inna kupuje piwo. Jest jednak garstka fanów przyklejona do barierek która uważnie patrzy na twoje paluchy wycinające solówę. Kiedy solówka się uda, tłum jest zachwycony, a ty wraz z nim cieszysz się tym małym sukcesem i nakręcasz się na kolejny wirtuozerski wyczyn. Zatem to, na czym i w jaki sposób grasz, przekłada się na twoją własną satysfakcję. Sądzę, że nie wiele jej musi być wśród grajków z włączonym<em> sync</em>.</p>
<p><strong>Punkt 3: flow i charyzma (20% sukcesu)</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-8510" title="flow i technika" src="http://electroclash.pl/wp-content/uploads/funny-gif-DJ-girl-pancakes.gif" alt="" /></p>
<p>To, co nas jeszcze długo będzie odróżniać od maszyn to emocje &#8211; DJ to nie tylko prezenter, ale także artysta, który dyktuje reakcje tłumu i się z nim brata. Kontakt z publicznością w przypadku imprezy klubowej opiera się na szeregu niuansów, począwszy od obserwowania i kontrolowania atmosfery, poprzez wzbudzenie w tłumie zaufania co do dynamiki, na (bardziej lub mniej) naturalnych gestach i mimice skończywszy. Oklepane określenie<em> flow</em> dotyczy pewnego rodzaju lekkości gry, bezpretensjonalnej improwizacji oraz ogólnemu zaklimatyzowaniu się za konsoletą, poczuciem pewności, którą parkiet jest w stanie wyczuć nie tylko poprzez płynącą muzykę, ale również poprzez zachowanie. Charyzma DJa przyciąga wzrok klubowicza, impreza nabiera elementy show. Wbrew pozorom, są to dość istotne składniki sukcesu imprezy.</p>
<p><em>Niepokojące jest jednak pytanie: czy w obecnych czasach elementy gwiazdorstwa nie stały się czasem ważniejsze od dwóch pozostałych komponentów jak technika gry i selekcja kawałków?</em></p>
<p>Zaobserwowałem trend na bycie showmanem zwłaszcza wśród DJów z młodego pokolenia &#8211; o ile efektowne zachowanie na scenie można traktować właśnie jako środek do osiągnięcia parkietowego szaleństwa, tak zgrywanie zmanierowanego artysty na backstejdżu, w stosunku do obsługi klubu, organizatorów czy nawet do swoich rówieśników jest wyrazem najzwyklejszej bufonady. Nie chcę generalizować &#8211; wszak ile ludzi, tyle charakterów. Niemniej jednak nie da się ukryć, że tyle lansu i szpanerstwa w środowisku DJów dawno nie widziałem.</p>
<p>Osobliwy jest fakt, iż największe przekonanie o własnej wyjątkowości mają ci DJe, którzy prezentują najbardziej przewidywalny, wtórny i mało wyszukany materiał, najczęściej dodatkowo z włączonym Synchro. Dlaczego zatem czują się tacy wyjątkowi? Przecież robotę którą odwalają może zrobić naprawdę każdy. Splendoru chyba nie dodaje rozbudowana biografia z wymienieniem stu klubów, w których się zagrało za browara.</p>
<p><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-8513" title="Kim Jong" src="http://electroclash.pl/wp-content/uploads/tumblr_lwio5l51EE1ql7nuvo1_500.jpg" alt="" /></p>
<p>Technologia stwarza niebywałe udogodnienia, jednocześnie psując KAŻDĄ scenę artystyczną. Dzisiaj każdy może być grafikiem, fotografem, dziennikarzem, reżyserem, pisarzem&#8230; dobrze, że chociaż architekt musi mieć wykształcenie i uprawnienia. A sorry &#8211; DJ musi mieć licencje :P</p>
<p>Sztuka jest niewymierna, w obecnych czasach jest jej tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie. Nie chodzi jednak o to, żeby szukać swojego targetu, ale o uświadomienie go. Są artyści nowatorscy, tworzący trendy i są ci, którzy powtarzają sprawdzone schematy ku uciesze gawiedzi. Ale czy grafik korzystający z gotowych szablonów jest artystą? Czy prowadzenie bloga czyni mnie dziennikarzem? Wrzucenie filmu na youtube sprawia, że jestem reżyserem czy już programistą?</p>
<p>Nie ma się czemu dziwić, iż pojęcie DJa stało się wyświechtane &#8211; obecne czasy sprawiły, że jest to cholernie proste, w związku z czym każdy może się tym zajmować. Młodym zajawkowiczom życzę jednak zastąpienia pychy muzyczną wrażliwością, nabrania dystansu do siebie i zrozumieniem, że nie ilość (odwiedzonych klubów / zagranych imprez / wyrwanych lasek) odciśnie się na kartach historii.
<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Ffelietony%2Fkazdy-moze-byc-djem-czyli-uroki-xxi-wieku%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:23px"></iframe></div>
<p><a class="a2a_button_twitter" href="http://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Ffelietony%2Fkazdy-moze-byc-djem-czyli-uroki-xxi-wieku%2F&amp;linkname=Ka%C5%BCdy%20mo%C5%BCe%20by%C4%87%20DJem%2C%20czyli%20uroki%20XXI%20wieku" title="Twitter" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://electroclash.pl/wp-content/plugins/add-to-any/icons/twitter.png" width="16" height="16" alt="Twitter"/></a><a class="a2a_button_facebook" href="http://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Ffelietony%2Fkazdy-moze-byc-djem-czyli-uroki-xxi-wieku%2F&amp;linkname=Ka%C5%BCdy%20mo%C5%BCe%20by%C4%87%20DJem%2C%20czyli%20uroki%20XXI%20wieku" title="Facebook" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://electroclash.pl/wp-content/plugins/add-to-any/icons/facebook.png" width="16" height="16" alt="Facebook"/></a><a class="a2a_button_myspace" href="http://www.addtoany.com/add_to/myspace?linkurl=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Ffelietony%2Fkazdy-moze-byc-djem-czyli-uroki-xxi-wieku%2F&amp;linkname=Ka%C5%BCdy%20mo%C5%BCe%20by%C4%87%20DJem%2C%20czyli%20uroki%20XXI%20wieku" title="MySpace" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://electroclash.pl/wp-content/plugins/add-to-any/icons/myspace.png" width="16" height="16" alt="MySpace"/></a><a class="a2a_dd a2a_target addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Felectroclash.pl%2Ffelietony%2Fkazdy-moze-byc-djem-czyli-uroki-xxi-wieku%2F&amp;title=Ka%C5%BCdy%20mo%C5%BCe%20by%C4%87%20DJem%2C%20czyli%20uroki%20XXI%20wieku" id="wpa2a_2">Podziel się</a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://electroclash.pl/felietony/kazdy-moze-byc-djem-czyli-uroki-xxi-wieku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>50</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

