Maly Ksiaze
Trzeci krążek Mt.Sims Happily Ever After jest “przyjemnością” bardzo intymną, pełną wizualnej siły i psychodelicznej formy. Zbolała magma egzystencji świadomie zalewa sugestywne staccato płyty. Przypomina Joy-Division’owską próżnię, która ciężko paruje pośród cmentarnej draperii. Pielęgnuje jednak cierpienie w sposób całkiem wyrafinowany i pełen imponującej erudycji. Króciutki, lecz kuszący romans można przeżyć z Randym Twigg podczas retro-rockowego [...]
To był wyjątkowo aktywny rok dla Fischerspoonera. Ta New wave/elektro-popowa trupa z New York city to zarazem wspaniali muzycy jak i unikalni performerzy. Na rynku od ponad 11 lat, a wciąż zaskakują innowacyjnością. Utwór The Best Revenge otwierający trzeci już krążek grupy (po #1 i Odyssey), wykracza poza jakiekolwiek ramy, kipi energią wabiąc nas seksownie [...]
Zastanawialiście sie kiedyś czy płyta może posiadać tzw.”wewnętrzny prasens”? Jesli nie, to z dumą przedstawiam Państwu wschodzącą gwiazdę, mistrza Esperantologii, holenderskie trio: Lele. Elegancki i dynamiczny, funduje nam potężną dawkę quasi imprezowego brzmienia. Pozornie chaotyczna, jest genialnym odpryskiem codzienności. Tematycznie spójna cyrkulacja rytmów działa niczym parkietowy “killer pod palemką”. Dodatkowym atutem Lele jest przewrotny i [...]
Lekki i harmoniczny „sen wariata`” o progresywnym szkielecie. Drapieżność Ladytron plus szablonowa naiwność tworzą tanią elektro-pozytywkę. Ambiwalencja zatraca się w gąszczu pretensjonalnej kakofoniczności, typowej dla electroclashu. Pozornie obfita w wiele avant-popowych rozwiązań zaskakuje… brakiem zaskoczenia. Kilka potężnych numerów w stylu Blackheart stworzyłoby dobry, wybuchowy materiał o niepowtarzalnej kliszy, tymczasem mamy tylko błyskotliwą żonglerkę o wtórnym [...]
Zdecydowanie najlepszą częścią płyty jest jej okładka. Designersko wyrzeźbiona piącha-hybryda intryguje swą ambiwalentną niedorzecznością. Ma się nadzieję,że będzie swoistym wprowadzeniem do serca krążka ale niestety… czeka nas solidne rozczarowanie. Miało być mocno i energicznie, a jest monotonnie i homogenicznie. Niby wszystko gra, ekspansywne syntezatory i słodkie brzmienia lat osiemdziesiątych wzajemnie się unifikują, zalewając nas jednak [...]